REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 59
2 cypek1910 56
3 abel55 54
4 kris64 54
5 wiesia 52
6 sebalat... 52
7 przemyk79 52
8 rs333 49
9 mario74... 49
10 rexsar 48
REKLAMA
 
Stadion Widzewa może być budowany etapami
 
Sobota, 16. listopada 2013, godz. 07:25

Urząd Miasta Łodzi jest zdeterminowany, by zbudować stadion Widzewa. Takie zapewnienia padły w piątek, podczas obrad Komitetu Sterującego ds. budowy Stadionu Miejskiego przy al. Piłsudskiego 138. W posiedzeniu wzięła udział prezydent Hanna Zdanowska, a także - na prośbę prezydent Łodzi - akcjonariusz widzewskiego klubu Sylwester Cacek. Towarzyszył mu prezes zarządu Paweł Młynarczyk.

Miejscy urzędnicy zdają sobie sprawę z tego, że kwota zarezerwowana na tą inwestycję może się ostatecznie okazać zbyt mała. Dlatego biorą pod uwagę realizację budowy w etapach. To byłoby równoznaczne z tym, że nie od razu zostałyby zbudowane wszystkie cztery trybuny. Możliwe jest też zwiększenie środków na ten cel.
REKLAMA


Nadal brane są pod uwagę dwa warianty stadionu: na minimum 18 tysięcy oraz minimum 30 tysięcy. Decyzja o tym, który wariant ostatecznie zostanie wprowadzony w życie, zapadnie po przekazaniu przez firmę International Management Services Programu Funkcjonalno-Użytkowego. W nim znajdzie się rekomendacja, która opcja będzie bardziej opłacalna (ta rekomendacja nie będzie oczywiście wiążąca dla miasta, będzie wskazówką). Decyzja zapadnie przed rozpisaniem przetargu na budowę.

Tak, jak wspomnieliśmy, miasto bierze pod uwagę, że jeśli zabraknie środków na budowę stadionu w całości, to może on powstać w etapach. W opcji budowy obiektu 18-tysięcznego, zarezerwowane środki albo wystarczą na całość, albo na trzy trybuny o łącznej pojemności 15 tysięcy. Wówczas budowa trybuny północnej na 3 tysiące widzów zostałaby odłożona na później, albo miasto zdecydowałoby się wysupłać dodatkowe środki. Analogicznie, w przypadku obiektu 30-tysięcznego opcja minimalna to budowa dwóch trybun, a trybuny północna i południowa zostałyby odłożone na później lub miasto przeznaczyłoby na ich wybudowanie dodatkowe środki.

Aby niedostatek środków finansowych nie spowodował fiaska przetargu, miasto chce skonstruować go tak, aby potencjalny wykonawca był zobowiązany do wykonania wersji minimalnej oraz wyceny pełnej wersji. Gdyby wycena pełnej wersji mieściła się w zaproponowanym limicie, to sprawa byłaby prosta. Jeśli limit by wystarczał na wybudowanie tylko podstawowej wersji (w przypadku trzech trybun na 15 tys. widzów nie powinno być z tym problemu), to miasto wiedząc, ile ewentualnie musiałoby dołożyć do pełnej wersji, podjęłoby decyzję, czy się na to decyduje, czy nie.

Warto też wspomnieć, że miejscy urzędnicy wyzbyli się już obaw o spełnienie limitu miejsc parkingowych oraz o problemy geologiczne. Jeśli chodzi o tą drugą kwestię, to faktycznie na tym terenie są różnice w wysokości wód gruntowych, co utrudniałoby budowę, ale nie będzie problemu, jeśli obiekt nie będzie schodził poniżej poziomu zero.

Tomasz Andrzejewski