REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papi11 48
2 cypek1910 45
3 kris64 44
4 abel55 44
5 jari48 44
6 wirgiliusz 43
7 sebalat... 43
8 przemyk79 43
9 Motylan... 43
10 Money 42
REKLAMA
 
Pięta o nowym sponsorze: "Dzięki niemu klub ma szansę mieć rzeczywiście więcej kibiców"
 
Piątek, 15. listopada 2013, godz. 11:25

Widzew od tygodnia ma nowego sponsora. Na koszulkach łódzkich piłkarzy pojawiło się logo Braveran. Ten fakt skomentowało Stowarzyszenie Byłych Piłkarzy Widzewa.

"W ostatnim tygodniu napłynęła do nas istotna informacja - firma Aflofarm została głównym sponsorem Widzewa, a reklamy jej leku na potencję pojawiły się na koszulkach piłkarzy już w weekendowym spotkaniu z Legią. Dla kibiców to zarazem pozytywna, ale i negatywna wiadomość. Dobra, bo każde dodatkowe pieniądze naszemu klubowi na pewno będą bardzo przydatne. Zła, gdyż w przeciwieństwie do poprzedniego sponsora - producenta złocistego trunku - możliwości wsparcia klubu poprzez zakup produktów nowego partnera są nieco... ograniczone. Apelujemy do tych kibiców znajdujących się w kwiecie wieku, by reklamowany specyfik pozostawili nam - byłym gwiazdom Widzewa. Czas nieubłaganie mija i czasem, by nadal czarować na swoim dawnym poziomie, potrzebne jest małe wsparcie dla naszej różdżki... ;-) A samym piłkarzom zamiast Braveranu wystarczą ze strony kibiców gorące brawa i głośny doping przez 90 minut. Może wówczas staną na wysokości zadania" - czytamy w komentarzu byłych piłkarzy.
REKLAMA

Rozmawiamy o tym z Markiem Pietą (na zdjęciu w środku), prezesem stowarzyszenia i  byłym dwukrotnym mistrzem Polski.

- Reklama Braveranu może sprawić, że powiększy grono widzewiaków.
Marek Pięta: - Bardzo bym chciał, żeby Aflofarm miał większe zyski dzięki jeszcze lepszej sprzedaży Braveranu i Widzew miał finansowe wsparcie. Dzięki temu liczba mieszkańców Łodzi może się już nie zmniejszać, przez co klub ma szansę mieć rzeczywiście więcej kibiców. Ten przyszłościowy aspekt trzeba brać pod uwagę. W tym sensie to fajny i potrzebny sponsor.

- Dobrze, że coś się znów ruszyło w Widzewie w kwestii sponsorowania. Przecież pamiętamy czasy koszulek z Bakomą w Lidze Mistrzów, były stroje np. z Semperitem, Izolacją, Wólczanką, Cin&Cin. Harnaś nie był jedyną firmą piwowarską w Widzewie, bo były wcześnie Piast czy Hasseroeder.
- Naszą rolą jest zachęcanie sponsorów do sportowej reklamy. Przecież oglądają mecze nie tylko kibice na stadionach, ale także w transmisjach telewizyjnych, w różnego typu powtórkach. Najsilniejsze kluby zachodnie sięgają po wsparcie np. oligarchów czy firm rosyjskich oraz arabskich i jakoś w bogatej Anglii czy w Niemczech nikt nie ma oporów przed zgodą na sponsoring. Widzew pewnie miałby łatwiej sponsorów, gdyby grał lepiej i walczył w europejskich pucharach, co dawniej było regułą, a nie jakimś jednorazowym zrządzeniem losu. Może by wtedy trafił się jakiś Gazprom czy coś w tym stylu. Na razie cieszmy się polskimi firmami i wsparciem indywidualnych sponsorów. Przecież pomoc Grzegorza Waraneckiego z pozyskaniem Łotysza Eduardsa Visnjakovsa okazała bezcenna.

- Najpierw trzeba uniknąć degradacji. A przewaga widzewiaków nad ostatnim w tabeli Podbeskidziem stopniała do punktu.
- Mimo trudnego kalendarza pięciu spotkań, jakie Widzewowi pozostały w tym roku, przed zimą są szanse na zdobycie minimum 7 punktów. Fatalna passa wyjazdowa musi się skończyć, bo potencjał jest większy, niż by wskazywała pozycja w tabeli. Oby tylko Rafał Pawlak nie przegonił zbytnio piłkarzy w tej przerwie dla reprezentacji. Więcej powinien pracować nad zgraniem zespołu. Nawet poza boiskiem. Już wiadomo, że w tym sezonie za długo trwała selekcja i drużyna nie rozumiała się należycie jako zespół. Jeśli zintegrują się bardziej, to zwycięstwa przyjdą. Ja w to wierzę.

Bogusław Kukuć