Phibel trenował, ale nie było Ben Dhifallaha
 
Czwartek, 7. lutego 2013, godz. 20:19

Zgodnie z kalendarzem chrześcijańskim każdy ostatni czwartek przed wielkim postem nazwany jest tłustym czwartkiem. Dozwolone jest wtedy objadanie się, a w Polsce symbolem tego są pączki. Piłkarze Widzewa po pierwszym czwartkowym treningu również mieli okazję do małego obżarstwa, bowiem do klubu przywieziono pączki. Zawodnicy jedli na szczęście z umiarem, bowiem taka sama grupa piłkarzy zameldowała się na drugich zajęciach.

Podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego rano trenowali na sztucznym boisku na Chojnach, a po południu na stadionie przy al. Piłsudskiego. Podczas drugich zajęć zespół podzielono na dwie grupy. Część zawodników ćwiczyła w siłowni, a pozostali na bocznym boisku. Jak już informowaliśmy, w zajęciach brał udział Thomas Phibel i jak zwykle, tryskał humorem.

Nie ćwiczył natomiast Mehdi Ben Dhifallah. Tunezyjczyk po powrocie ze zgrupowania wsiadł do samolotu i poleciał do ojczyzny. Napastnik Widzewa chciał spotkać się z rodziną i załatwić prywatne sprawy. Do treningów wróci w piątek, podobnie jak Łukasz Broź. Widzewski kapitan jest już w Łodzi i w czwartek miał okazję, aby porozmawiać z trenerem Mroczkowskim o swoim pobycie na zgrupowaniu kadry.

Jakub Jankowski