REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Łapiński: "Taka passa już się nie powtórzy"
 
Piątek, 12. października 2012, godz. 01:20

Jeden z najlepszych piłkarzy w historii widzewskiego klubu - Tomasz Łapiński - uważa, że na starcie aktualnego sezonu do Widzewa uśmiechnęło się szczęście. Ale w dłuższej perspektywie ten zespół skazany jest na miejsce w środku tabeli.
REKLAMA


- Mimo dwóch ostatnich porażek postawa Widzewa w ekstraklasie to ogromne zaskoczenie tego sezonu.
Tomasz Łapiński: - Widzewiacy zaskoczyli wszystkich. Chyba nie było w Polsce kibica, którego nie zdziwiła postawa tej drużyny. Wpływ na to miało kilka czynników. Przede wszystkim łodzianie trafili na słabo dysponowanych rywali. Śląsk Wrocław, Ruch Chorzów, GKS Bełchatów czy Zagłębie Lubin nawet teraz nie zachwycają swoją grą, a bełchatowianie wciąż pogrążeni są w kryzysie. Do tego doszło dobre przygotowanie fizyczne zespołu, bo zawodnikom nie brakuje sił do ostatnich minut meczów. Konsekwentnie realizowali też założenia taktyczne trenera, co również wpłynęło na wyniki pierwszych spotkań.

- Ostatnio drużynie nie wiedzie się już tak dobrze. Przegrała dwa mecze. Młodzi widzewiacy poczuli się zbyt pewnie?
- Ale którzy młodzi? Ja uważam, że zespół w głównej mierze złożony jest z doświadczonych zawodników. Na myśl o młodych widzewiakach, przychodzi mi jedynie do głowy Alex, faktycznie perspektywiczny gracz, który w pewnym stopniu również stanowi o sile zespołu. Zresztą zespół tworzy kolektyw i wszyscy odpowiadają za wyniki. Po tych dwóch porażkach Widzew powoli zmierza tam, gdzie być powinien. Mam na myśli środek tabeli. Moim zdaniem taka passa, jaką miał na początku sezonu, już się nie powtórzy. Widzewiacy będą punktować. Ale nie tak regularnie i nie takimi seriami.

- Młodych w Widzewie jednak nie brakuje. Jakub Bartkowski, Princewill Okachi, Adam Banasiak, Mariusz Rybicki czy Mariusz Stępiński. Poza tym pierwszym, wszyscy zagrali w ostatnim spotkaniu…
- Ale nie przesadzajmy z ich wpływem na zespół. To raczej doświadczeni zawodnicy decydują o charakterze zespołu. Faktycznie na początku sezonu, gdy Widzew wychodził na murawę, był powiew świeżości. Jednak nie wszyscy z tych zawodników, o których mówimy grają w pierwszym składzie. Często grają 45 minut, albo i mniej.

- Jak obecny sezon się skończy dla Widzewa?
- Środkiem tabeli. Taki potencjał ma ten zespół. Miejsce w połowie stawki będzie tego odzwierciedleniem. Myślę, że w klubie zdają sobie z tego sprawę.

- Widzew zdecydował się mocno obniżyć wydatki na pensje dla piłkarzy. Odeszli ci zarabiający najwięcej. Czy to jest droga polskiej piłki, żeby zapobiegać astronomicznym kontraktom dla przeciętnych piłkarzy?
- Takie działanie wynika z rachunku ekonomicznego. Teraz zdecydowana większość klubów w Polsce ogląda każdą złotówkę dwa razy, zanim ją na coś wyda. Wszyscy tną koszty, gdzie tylko się da. Widzew już dawno zapowiadał, że będzie oszczędzać. To samo jest w takich klubach, jak Legia Warszawa, Wisła Kraków czy Lech Poznań. W ten sposób piłkarze może już nie będą aż tak przepłacani. A to szansa dla młodych, którzy nie chcą tyle pieniędzy, ale chcą grać i się pokazać.

- Duży wpływ na przyszłość klubu ma też kwestia stadionu. Widzew wciąż nie może być pewny, że ten stadion w Łodzi powstanie. A bez nowoczesnego stadionu, nie będzie nowocześnie działającego klubu…
- Widzew ma problem natury techniczno-organizacyjnej. Bo do tego wszystkiego dochodzi konflikt z kibicami, przez co nie ma zorganizowanego dopingu na trybunach. Co do samego stadionu, prędzej czy później Widzew będzie musiał mieć nowy stadion. Takie w końcu będą wymogi licencyjne. Obecny stadion za jakiś czas przestanie je spełniać. Nie wyobrażam sobie, żeby widzewiacy mieli grać swoje mecze na stadionie miejskim.

Jakub Jankowski