REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 167
2 magi 161
3 robert77u 153
4 wiesia 145
5 EGON72 142
6 cypek1910 140
7 FeelFaza 140
8 Papay 139
9 sebalat... 136
10 tomaszf... 134
REKLAMA
 
Wypowiedzi po meczu Polonia - Widzew
 
Sobota, 29. września 2012, godz. 00:12
Radosław Mroczkowski (trener Widzewa): "Mecz się tak ułożył, że popełniliśmy tych błędów sporo. Chcieliśmy gonić wynik, odrobić strony. Bramka kontaktowa dużo dała zespołowi, ale przydarzył się kolejny błąd, który przy takim wyniku nie powinien się zdarzyć. Zespół stracił nadzieję, że można to jeszcze odrobić. Szkoda, bo przy wyniku 2:1 stworzyliśmy sobie dwie sytuacje. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy ich. Może ten mecz by się inaczej potoczył. (...) Zmiana Alexa wynikała z tego, że ta strona nie funkcjonowała tak, jak zakładaliśmy. Alex jest młodym zawodnikiem. Do tej pory rozgrywał bardzo dobre mecze, teraz mu się przydarzył słabszy dzień. Stąd ta zmiana."

Piotr Stokowiec (trener Polonii): "Co mogę powiedzieć po takim meczu? Jestem bardzo szczęśliwy. Mogę powtórzyć to, co powiedziałem już przed kamerami telewizyjnymi: i love this game. Taką grę się kocha. Muszę jednak pochwalić Widzew. Był najtrudniejszym rywalem, z jakim do tej pory graliśmy, nawet trudniejszym, niż Legia. Ale moi zawodnicy stanęli na wysokości zadania. Było sporo gry taktycznej, ale też walki fizycznej. Robimy co możemy, aby ściągnąć ludzi na trybuny. Chyba nikt nie żałował, że pojawił się na meczu. (...) Widzew momentami miał w środku pola przewagę. To wynikało z tego, że grali trójką w środku. My graliśmy systemem 4-4-2. Cieszę się, że mimo wszystko funkcjonowało to bardzo dobrze. Udało się też trafić ze zmianami. Zawodnicy, którzy pojawili się na boisku, sporo wnieśli do gry."
REKLAMA


Mariusz Rybicki (piłkarz Widzewa): "To nie było aż tak złe spotkanie w naszym wykonaniu, choć mogliśmy na pewno zagrać lepiej. Przytrafiły nam się duże błędy w defensywie. Nie było też takiego zaangażowania, jak w poprzednich meczach. Nie wiem, czym to było spowodowane. Może zbyt pewnie się poczuliśmy? Musimy teraz przełknąć gorycz porażki i do następnego meczu podejść zupełnie inaczej."

Sebastian Dudek (piłkarz Widzewa): "Szkoda tego meczu. Chyba sami sobie jesteśmy winni, że daliśmy się tak kontrować. Nie tak miało to wyglądać. Polonia wykorzystała swoje sytuacje i wygrała z nami. Żałujemy, bo na boisku czuliśmy, że możemy wywalczyć jakieś punkty, a wyjeżdżamy z zerowym dorobkiem. (...) Wyglądało to trochę tak, jakby Polonia oddała nam na początku inicjatywę, żeby nas kontrować przy każdym błędzie. Wychodziło im to bardzo dobrze. Nie tak to sobie zakładaliśmy. Trzeba zapomnieć już o tym meczu i szukać punktów w kolejnym."

Maciej Mielcarz (piłkarz Widzewa): "To dopiero szósta kolejka. Mówiłem już kilkakrotnie, że dopiero po kilkunastu będzie można stwierdzić, na co nas stać. Pierwsza porażka w sezonie boli, ale w kolejnych meczach będziemy robić wszystko, by odrobić tą stratę. Na pewno pierwsza stracona bramka trochę ustawiła mecz. Polonii łatwiej się grało, my musieliśmy gonić wynik. Polonia zagrała dobry mecz i myślę, że wygrała zasłużenie. Muszę przyznać, że nie jestem zadowolony ze swojej gry w tym meczu. Jeszcze muszę to wszystko na spokojnie przeanalizować, ale pewnie i tak w nocy nie zasnę."

Łukasz Broź (piłkarz Widzewa): "Chyba zagraliśmy zbyt odważnie. Także trochę słabiej taktycznie. Za dużo było dziur w środku. Nie podnieśliśmy się po bramce na 0:1. Nie graliśmy tego, co mieliśmy grać. Za dużo było niedokładności. Może też za bardzo uwierzyliśmy w siebie. Graliśmy zbyt odważnie i nie zabezpieczaliśmy tyłów. (...) Jeśli chodzi o rzut karny, to wszedłem w pole karne i zrobiłem zwód. Kokoszka zahaczył mnie i sędzia musiał podyktować rzut karny."

Łukasz Piątek (piłkarz Polonii): "Cieszę się zw zwycięstwa. Chociaż mam też świadomość, że w naszej grze wciąż jest sporo mankamentów. Jeszcze musimy dużo pracować. W niektórych sytuacjach brakowało nam troszeczkę dokładności. Najważniejsze jednak, że stworzyliśmy sobie sytuacje bramkowe i część z nich wykorzystaliśmy. Przed nami kolejne mecze i na nich teraz się koncentrujemy."