REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 167
2 magi 161
3 robert77u 153
4 wiesia 145
5 EGON72 142
6 cypek1910 140
7 FeelFaza 140
8 Papay 139
9 sebalat... 136
10 tomaszf... 134
REKLAMA
 
Polonia Warszawa - Widzew Łódź 3:1 (1:0)
 
Piątek, 28. września 2012, godz. 22:47

Ten tydzień nie jest dla Widzewa udany. W poniedziałek łodzianie nie zdołali przedłużyć serii zwycięstw i tylko zremisowali z Górnikiem Zabrze. W piątek doznali pierwszej porażki w tym sezonie. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego przegrali z Polonią w Warszawie 1:3. Przy Konwiktorskiej stracili więcej goli, niż w pierwszych pięciu kolejkach tego sezonu.

Zobacz zdjęcia z meczu Polonia Warszawa - Widzew Łódź »
REKLAMA


Od początku tych rozgrywek Widzew ma bardzo stabilny skład. W pierwszych trzech meczach grał wręcz żelazną jedenastką. Potem kontuzja Mehdiego Ben Dhifallaha wymusiła jedną roszadę. W meczu z Polonią Warszawa łódzki zespół powrócił do tego zestawienia z początku sezonu. Tunezyjczyk wrócił akurat na mecz z drużyną, z którą tak udanie debiutował na polskich boiskach w poprzednim sezonie. Nie zdołał jednak powtórzyć wyczynu sprzed kilku miesięcy.

Oba zespoły zaczęły odważnie. Już w 4. minucie z około 17 metrów po ziemi uderzał Marcin Kaczmarek, ale bramkarz Polonii obronił. Siedem minut później Maciej Mielcarz dał sobie radę ze strzałem głową Pawła Wszołka. Minutę później groźnie było z kolei pod drugą bramką. Pawełek źle wyliczył odległość do piłki, którą na skraju pola karnego przejął Ben Dhifallah. Tunezyjczyk próbował ją wkręcić do bramki, ale sytuację uratował strojący na linii Kokoszka.

W 22. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Dieme Yahiya z środka pola zagrał na bok do Dorde Cotry, który dośrodkował w pole karne. Tam z bliskiej odległości Mielcarza pokonał Łukasz Teodorczyk. Najbliższej wyrównania Widzew był w 35. minucie. Wówczas Ben Dhifallah dostał dobre podanie z głębi pola i oddał niesygnalizowany strzał z pierwszej piłki. Mariusz Pawełek nie dał się jednak zaskoczyć. Wyciągnął się jak struna i zdołał obronić. Jeszcze w 45. minucie z rzutu wolnego uderzał Kaczmarek, niestety niecelnie.

Druga część meczu rozpoczęła się od potężnego uderzenia z woleja Wladimira Dwaliszwiliego, na szczęście minimalnie niecelnego. Chwilę później Mielcarz obronił strzał Wszołka. W 61. minucie golkiper Widzewa był także na posterunku, gdy pokonać go próbował Teodorczyk. W tym fragmencie gry widzewiacy byli niezbyt aktywni w ofensywie. Trener Mroczkowski próbował to zmienić, wprowadzając na boisko Mariusza Stępińskiego i Mariusza Rybickiego.

Niestety, w piątek to poloniści mieli swój dzień. W 72. minucie podopieczni Piotra Stokowca podwyższyli prowadzenie. Teodorczyk dobrze obsłużył podaniem Wszołka, który minął Mielcarza i posłał piłkę do pustej bramki. Minutę później widzewiacy jeszcze na krótko odzyskali nadzieję, że z Konwiktorskiej będą w stanie wywieźć jakąś zdobycz punktową. W polu karnym gospodarzy Kokoszka faulował Brozia i sędzia podyktował jedenastkę. Sprawiedliwość wymierzył sam poszkodowany.

Nadzieje na korzystny rezultat prysły w 82. minucie, gdy widzewiacy stracili trzeciego gola. Adam Pazio wykorzystał błąd Brozia, przejął piłkę i ruszył z nią w stronę bramki. Przed polem karnym odegrał futbolówkę do Teodorczyka. Jego strzał Mielcarz obronił, ale wobec dobitki Gołębiewskiego, bramkarz Widzewa był już bezradny. W doliczonym czasie gry łódzki zespół stracił jeszcze Thomasa Phibela, który zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.


Bramki:
1:0 Teodorczyk (22)
2:0 Wszołek (72)
2:1 Broź (73) - rzut karny
3:1 Gołębiewski (83)

Składy:
Widzew: Mielcarz, Broź, Abbes, Phibel, Bartkowski (63, Rybicki), Alex (36, Kowalski), Bartoszewicz (62, M. Stępiński), Dudek, Okachi, Kaczmarek, Ben Dhifallah.
Polonia: Pawełek, Cotra (79, Pazio), Injac, Wszołek, Teodorczyk (89, Cani), Kokoszka, Yahiya, Dwaliszwili (62, Gołębiewski), Brzyski, Isidoro, Piątek.

Żółte kartki:
Phibel x2 (Widzew), Kokoszka, Brzyski (Polonia)

Czerwona kartka:
Phibel (Widzew)

Sędzia:
Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów:
5500