REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 wiesia 219
2 kosa76 215
3 magi 207
4 cypek1910 203
5 abel55 202
6 robert77u 194
7 czackikom 193
8 EGON72 192
9 sebalat... 191
10 conrado... 188
REKLAMA
 
Durić: "Wiosną pokażę kibicom, na co mnie stać"
 
Niedziela, 14. lutego 2010, godz. 08:32

Przez ponad połowę rundy jesiennej Velibor Durić leczył kontuzję. Teraz już jednak po urazie nie ma śladu, a Bośniak w sparingach prezentuje się z bardzo dobrej strony i wiele wskazuje na to, że wiosną będzie miał miejsce w pierwszym składzie Widzewa.

Velibor Durić: - Z nogą jest już wszystko dobrze, czuję się świetnie. Mam nadzieję, że będę bardzo dobrze przygotowany do sezonu i wiosną pokażę kibicom, na co mnie stać.
REKLAMA


- Wiosną będziesz miał miejsce w wyjściowym składzie Widzewa?
- Wierzę w to. W dotychczasowych sparingach grałem od początku i mam nadzieję, że do startu w lidze się to nie zmieni. Zaaklimatyzowałem się już w zespole, gram na swoim normalnym poziomie. Myślę, że będzie dobrze.

- Ostatnie miesiące były dla ciebie ciężkie...
- Tak. Przyszedłem do Widzewa bez urlopu, zaraz po występach w narodowej reprezentacji. Do tego nikogo tu nie znałem. To była trudna sytuacja. W moim poprzednim klubie grałem przez cztery lata. Byłem najlepszym zawodnikiem, wszyscy mnie znali. A tu nagle trafiłem do zupełnie nowego środowiska. Na początku pobytu w Widzewie nie grałem dobrze, nic nie grałem. A jeszcze przyszła ta kontuzja. Nie mogłem przez nią pokazać, na co mnie stać.

- Możesz stać się liderem widzewskiej drużyny?
- Nie chcę tego obiecywać. Postaram się. Przede wszystkim jednak, chcę pokazać, na co mnie stać. Kibice mnie nie znają, chcę to zmienić. Mecze pokażą, na ile będę w stanie pomóc temu zespołowi.

- Jak oceniasz poziom polskiej ligi w porównaniu z bośniacką?
- Zależy której. Jeśli chodzi o polską ekstraklasę, to oglądałem ją tylko w telewizji. Mam wrażenie, że jest silniejsza od bośniackiej. A pierwsza liga? Myślę, że jednak bośniacka ekstraklasa jest od niej silniejsza.

- Póki co, przebywacie jeszcze na zgrupowaniu w Turcji. Byłeś tu już kiedykolwiek wcześniej?
- Nie, jestem pierwszy raz. Bośniackie drużyny czasem przyjeżdżają na zgrupowania do Turcji, ale częściej jednak wybierają Chorwację czy Czarnogórę. Ale czuję się tu bardzo dobrze. Na początku był tylko problem z pogodą, ale teraz jest wszystko dobrze.

- Według terminarza rozgrywek, pierwszym wiosennym meczem powinny być derby Łodzi...
- Tak. Wiem, jak ważny to mecz. W Bośni też derby mają niezwykłe znaczenie. Pamiętam poprzednie derby, w których grałem przez kilkanaście minut. Atmosfera była super. W ogóle na stadionie Widzewa jest fajnie.







- W Mostarze też są rozgrywane derby.
- O tak, to wielkie wydarzenie. Gdy mój klub - Zrinjski - gra z VeleĹž, to mało kto w mieście pracuje. Banki, sklepy są zamknięte. Wszyscy żyją derbami. To rywalizacja nie tylko piłkarska. Zrinjski to klub katolicki, a VeleĹž muzułmański. Emocje są ogromne, animozje również.

- Atmosfera jest bardziej gorąca, niż na derbach Łodzi.
- Podobna. Choć jest o tyle inaczej, że stadion w Mostarze jest zbudowany z dwóch wielkich trybun, znajdujących się naprzeciw siebie. Jedną zajmują kibice jednej drużyny, a drugą rywale.

Tomasz Andrzejewski