REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 145
2 magi 140
3 robert77u 131
4 OdZawsz... 127
5 cypek1910 126
6 EGON72 123
7 Papay 122
8 bromba59 121
9 wiesia 120
10 rafi4414 120
REKLAMA
 
Piłkarze będą pod kontrolą nawet w czasie urlopów! W jaki sposób?
 
Środa, 5. grudnia 2018, godz. 07:41

Piłkarze Widzewa od początku tygodnia przebywają na urlopach. Treningi wznowią dopiero w połowie stycznia. Okres wolnego potrwa zatem aż 6 tygodni. Dlaczego trener Radosław Mroczkowski zdecydował się na tak długą przerwę w treningach zespołu? 

- Od 14. stycznia będziemy mieli 6 tygodni na przygotowania. To w zupełności wystarczający czas. Natomiast odpoczynek zawodnikom się przyda. Między sezonami przerwa była bardzo krótka, a do tego runda trwała długo. Piłkarze mają prawo odczuwać zmęczenie - wyjaśnia.
REKLAMA

Szkoleniowiec Widzewa dodaje jednak, że tylko dwa tygodnie przewidziane są na totalny odpoczynek. - Taki czas powinien wystarczyć na regenerację fizyczną i psychiczną. Od 18. grudnia piłkarze będą realizowali indywidualne plany treningowe. Każdy dostał rozpiskę treningów do wykonania, których jest około 12-15. One są po to, żeby każdy przygotował się indywidualnie do pracy, która zacznie się od 18. stycznia. Im bliżej tego dnia, tym zajęcia będą intensywniejsze - wyjaśnił Mroczkowski.

Co ciekawe, sztab szkoleniowy będzie mógł na bieżąco sprawdzać, czy piłkarze wykonują plany treningowe. -  To jest nowość w Widzewie. Będziemy mieli pełną kontrolę na bieżąco. Każdy zawodnik dostanie sport-tester, zintegrowany z systemem Polar Flow. Wyniki będą rejestrowane i na bieżąco przesyłane do systemu, odczyty będą dla nas na bieżąco dostępne w internecie zaraz po zakończeniu treningu. Wszyscy będą w to wyposażeni i będzie widać, czy treningi są realizowane, bez względu na to, czy zawodnik jest w kraju czy za granicą - tłumaczy szkoleniowiec Widzewa. 
REKLAMA

Oczywiście, po powrocie z urlopów piłkarze będą ważeni. Gdyby wrócili z nadwagą, mogą się spodziewać kar. - My ważymy piłkarzy nie tylko przed pierwszym treningiem, ale przed i po każdym treningu i meczu. To jest taki standard. Mamy też oczywiście regulamin kar, jeśli chodzi o nadwagę i tkankę tłuszczową - podkreślił. 

Tomasz Andrzejewski