REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 145
2 magi 140
3 robert77u 131
4 OdZawsz... 127
5 cypek1910 126
6 EGON72 123
7 Papay 122
8 bromba59 121
9 wiesia 120
10 rafi4414 120
REKLAMA
 
Obrachunki z sezonem (2): Zawadzki: "Widzew i Radomiak będą pierwszoligowcami"
 
Środa, 5. grudnia 2018, godz. 09:34

Na czele tabeli II ligi zimować będą Radomiak i Widzew. Przed laty w obu tych klubach występował Paweł Zawadzki. To były widzewski wicemistrz Polski, grający w 3 meczach RTS z Manchester City i PSV Eindhoven w 1977 roku, a później kapitan Radomiaka w ekstraklasie 1984/1985. Dzisiaj rześki 65-latek ogląda wszystkie mecze widzewiaków na stadionie przy Al. Piłsudskiego.

- Czy coś cię zaskoczyło w tegorocznej jesiennej rywalizacji drugoligowców?
- Dobra postawa beniaminków staje się tradycją II ligi, a potwierdzeniem tego był awans na zaplecze ekstraklasy m.in. Odry Opole w 2017 roku , czy Jastrzębia, ŁKS i Garbarni w minionym sezonie. Także dla mnie było oczywiste, że w obecnych rozgrywkach w głównych rolach wystąpi też Widzew. To przecież wyjątkowy beniaminek. Klub o takich tradycjach, z nowoczesnym stadionem, zapełniony kilkunastotysięczną publicznością. Zresztą w Łodzi zrobiła się moda na Widzew, jakby odżyła nostalgia za latami świetności.
 
Radomiak ma przewagę ogrania drugoligowego. Przecież już w 2017 roku przegrał w barażach z Bytovią, a w poprzednim sezonie zabrało mu 2 punktów w rywalizacji z Garbarnią. Zarówno w Łodzi, jak i w Radomiu można mówić zarówno o wyjątkowej mobilizacji, ale i o presji. 

Jeśli jestem zaskoczony, to raczej trzecią lokatą Elany. Pierwsza dwójka tabeli wiosną wystąpi w roli zdecydowanych faworytów. 
REKLAMA

- Po wygranej w Radomiu 1:0 zapowiadało się, że Widzew bez problemów zacznie przyszłoroczne rozgrywki jako lider. Dlaczego tak się nie stało?
- Kwestia kto jest faktycznym liderem nie jest przesądzona, bo jednak Widzew ma zaległy mecz i jeśli wygra z ostatnią drużyną tabeli, to odzyska prowadzenie. Ale zgadzam się, że w ostatnich tygodniach łodzianie prezentowali się słabo. Coś pękło w zespole zwłaszcza po fatalnym meczu z Olimpią przegranym w Grudziądzu mimo prowadzenia 2:0 w przedostatniej minucie. W zasadzie z tego szoku nie wyszli do końca. Nawet z trudem uratowali miano niepokonanych w roli gospodarza. Po remisach z Rozwojem i Stalówką jednak dopisywali po punkciku. Dodam cennym.

Inna sprawa, że mimo serialu 12 meczów bez przegranej, trudno mi wymienić choć jednego zawodnika, który demonstrował równą, wysoką formę tej jesieni. Niby nieco solidniej prezentował się blok defensywny. Świadczy o tym 10 spotkań bez straty gola. Podobało mi się wykonanie paru stałych fragmentów gry. Ale nie ma zawodnika kreującego grę w środku pola. W zasadzie każda formacja wymaga wzmocnienia zimą. Jestem pewien, że trener Radosław Mroczkowski myśli podobnie. A zarząd zapewne także umożliwi realizację tych planów planów transferowych.
REKLAMA
 
- A kto będzie najpoważniejszym rywalem łodzian w grze o I ligę?
- Oczywiście najbardziej bramkostrzelny Radomiak. O ile nie skopiuje błędów wiosennego finiszu, kiedy po 24 kolejkach był drugi w tabeli, Garbarnia jedenasta, a jednak dziś pierwszoligowcem jest krakowski klub. Nie sądzę, by trzecie miejsce, premiowane awansem, utrzymała Elana. Więcej szans daję bełchatowianom, mimo, że mają karę PZPN w postaci odjęcia dwóch punktów.

Trzeba liczyć się z Łęczną, a powrót na Lubelszczyznę Smudy też potwierdza, że tam wierzą w powrót do I ligi już po roku. Czarnym koniem może okazać „Stalówka”, która z czołówką potrafi walczyć skutecznie, a z zespołów, które grały w Łodzi wypadła najbardziej dojrzale. Pięciopunktowa strata do trzeciej lokaty tego byłego zespołu ekstraklasy ze Stalowej Woli, wcale niczego nie przesądza.

Bogusław Kukuć