REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 118
2 robert77u 114
3 magi 113
4 Papay 107
5 OdZawsz... 104
6 cypek1910 101
7 Arek1973 101
8 EGON72 100
9 bromba59 99
10 Krzysiek74 98
REKLAMA
REKLAMA
 
Którego z piłkarzy, którzy ostatnio odeszli z Widzewa brakuje Ci najbardziej?
REKLAMA
 
Olimpia Grudziądz - Widzew Łódź 3:2 (0:2)
 
Sobota, 3. listopada 2018, godz. 18:55

Widzew przegrał w szalonych okolicznościach wyjazdowy mecz z Olimpią Grudziądz 3:2. Cały trud zespołu został zaprzepaszczony w ostatnich 5 minutach spotkania, kiedy gospodarze zdobyli trzy bramki!

Mistrz jesieni, czyli Widzew Łódź, na ostatni mecz w rundzie wyjechał do Grudziądza, by zmierzyć się z miejscową Olimpią. Gospodarze spotkania znajdowali się w kryzysie, ale w wypowiedziach przedmeczowych zapewniali, że Widzew nie powinien spodziewać się łatwego meczu.
REKLAMA

Radosław Mroczkowski przez wykartkowanie zawodników w meczu z GKS-em Bełchatów, musiał dokonać kilku zmian w wyjściowym składzie. W miejsce Dario Kristo w pierwszej jedenastce pojawił się Mikołaj Gibas. Od pierwszej minuty zagrali też Mateusz Michalski, Filip Mihaljevic i Tomasz Wełna.

Zawodnicy Olimpii zgodnie z zapowiedziami rozpoczęli mecz bez kompleksów i zaatakowali widzewiaków wysokim pressingiem. Łodzianie przetrzymali jednak napór w pierwszych pięciu minutach i sami zaczęli kreować swoje sytuacje. Pierwszą, bardzo dobrą szansę na strzelenie bramki miał Mikołaj Gibas, który otrzymał podanie z lewej strony od Daniela Mąki. Pomocnik pomylił się nieznacznie, a jego uderzenie minęło słupek bramki strzeżonej przez Muzyka. 
REKLAMA

Kolejne  minuty upływały pod znakiem twardej boiskowej walki. Na murawie oglądaliśmy dużo przepychanek, walki bark w bark. Bardzo aktywny był Daniel Mąka, który dwoił się i troił co chwila próbując uderzeń na bramkę gospodarzy. Wszystkie próby były jednak blokowane przez grudziądzan. Łodzianie mogli zdobyć bramkę po szybkiej kontrze, ale Konrad Gutowski źle podał do wychodzącego na wolne pole Filipa Mihaljevicia.

Rywale odpowiedzieli w 23 minucie, kiedy Przemysław Kita wyłożył piłkę Ziętarskiemu, który mocno uderzył na bramkę Widzewa. Patryk Wolański stanął jednak na wysokości zadania i obronił strzał na raty. Chwilę później ponownie przed szansą stanął Przemysław Kita, ale jego strzał głową poleciał nad bramką.
REKLAMA

W 28 minucie do góry podskoczyli kibice Olimpii., gdyż po rzucie rożnym piłkę do siatki skierował bardzo aktywny Przemysław Kita, ale na szczęście dla widzewiaków sędzia odgwizdał faul na Marcinie Kozłowskim. Mamy jednak wątpliwości, czy Kita rzeczywiście faulował widzewskiego obrońcę. 

Mimo problemów w defensywie, z pierwszej bramki cieszyli się widzewiacy! W 33 minucie prawą stroną Daniel Mąka popędził w kierunki bramki gospodarzy, ograł jednego z rywali i dograł do wbiegającego Macieja Kazimierowicza. Ten uderzył z pierwszej piłki, która wylądowała pod poprzeczką bramki Olimpii. Bramka stadiony świata! 
REKLAMA

Chwilę później swojej szansy szukał Konrad Gutowski, w swoim stylu schodząc do środka z lewej strony boiska. Niestety jego strzał okazał się niecelny. Gospodarze próbowali wyrównać, ale wtedy kolejną bramkę zdobyli widzewiacy! Najpierw swoją próbę miał Kozłowski, uderzając z dystansu w prost w ręce bramkarza. Następnie, w 40 minucie, łodzianie przeprowadzili szybką wymianę podań przedpolem karnym Olimpii. Ostatnim zawodnikiem w tej wymianie był Michalski, który celnym strzałem pokonał Muzyka! Było już 0:2 dla Widzewa.
Łodzianie schodzili na przerwę prowadząc dwoma bramki, ale trzeba podkreślić, że gospodarze stawiali gościom trudne warunki.

Widzewiacy wrócili na boisko w niezmienionym składzie, natomiast w drużynie gospodarzy doszło do jednej zmiany. W 49 minucie zrobiło się gorąco pod bramką Widzewa. Olimpia wykonywała rzut wolny z prawej strony, ale wrzucona piłka leciała wprost w ręce Patryka Wolańskiego. W szeregach obrony doszło jednak do nieporozumienia, bo Wolański wpadł na Kozłowskiego. Na szczęście gospodarze nie skorzystali z tego prezentu. 
REKLAMA

Kolejne minuty to ponowna aktywność Daniela Mąki, który nękał obrońców Olimpii i wywalczył kilka rzutów rożnych. W 53 minucie przed szansą stanął Filip Mihaljević, który otrzymał świetne podanie od Radosława Sylwestrzaka. Chorwat próbował wejść w drybling, ale jego strzał minął bramkę Olimpii.

Gospodarze starali się kreować kolejne sytuacje i raz po raz posyłali wrzutki w pole karne Widzewa. Aktywny był szczególnie Papikjan, który imponował swoją szybkością oraz Ziętarski, który odważnie atakował bramkę łodzian. Mimo kolejnych wrzutek w pole karne Widzewa, olimpijczycy nie potrafili ich wykorzystać. W międzyczasie na boisku pojawił się były zawodnik Widzewa, Marcin Kaczmarek. 
REKLAMA

W 81 minucie przed szansą stanął Marzec, ale jego strzał z półwoleja okazał się być niecelny.  Minutę później szczęścia próbował Ziętarski, ale jego uderzenie z dystansu nie zagroziło bramce Widzewa.

Niestety, widzewiacy pozwolili rywalom na zbyt wiele w końcówce spotkania. W 87 minucie kolejną wrzutką w pole karne popisał się Kaczmarek, a po wybiciu piłki przed pole karne, dobiegł do niej Handzlik nie dając szans Patrykowi Wolańskiemu. Chwilę później było  już 2:2! Gdy wszyscy patrzyli na zegarek odliczając końcowe minuty, wyrównującą bramkę zdobył Kita.
<REKALAMA>
To nie był koniec dramatu Widzewa. W 92 minucie Radosław Sylwestrzak sfaulował w polu karnym zawodnika gospodarzy i sędzia podyktował rzut karny dla Olimpii. Do piłki podszedł Robert Ziętarski, ale Patryk Wolański obronił jego strzał! Niestety, dobitka Ziętarskiego była już skuteczna. Gdzie była obrona Widzewa?

Goście nie potrafili już odpowiedzieć na ten nokaut. Widzew przegrał z Olimpią Grudziądz 3:2, mimo tego, że kontrolował mecz przez ponad 85 minut.


Olimpia Grudziądz - Widzew Łódź 3:2 (0:2)

Bramki:

0:1 Kazimierowicz (33)
0:2 Michalski (40)
1:2 Handzlik (89)
2:2 Kita (90)
3:2 Ziętarski (92)

Składy:
Widzew: Wolański - Kozłowski, Sylwestrzak, Zieleniecki, Wełna, Michalski, Kazimierowicz, Gibas, Gutowski (79, Pięczek), Mihaljević(85, Kwantaliani), Mąka (66, Banaszak). 
Olimpia: Muzyk – Ciechanowski, Nakrosius, Witasik, Wawszczyk – Śmietanko (46, Marzec), Handzlik (92, Poręba) – Skibicki (72, Gabor), Ziętarski, Papikjan (67, Kaczmarek) – Kita 

Żółte kartki:
Witasik, Skibicki, Handzlik, Kita (Olimpia), Kazimierowicz, Sylwestrzak, Kwantiliani (Widzew).

Jakub Dyktyński