REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papay 76
2 robert77u 73
3 kosa76 73
4 cypek1910 71
5 magi 70
6 jacekz 69
7 dyrektor 69
8 siwy071910 69
9 OdZawsz... 67
10 Money 67
REKLAMA
 
Widzew Łódź - Górnik Łęczna 3:0 (1:0)
 
Sobota, 8. września 2018, godz. 21:04

Widzewiacy pokonali pewnie Górnika Łęczna 3:0. Gra łodzian mogła się podobać, a z pozytywnej strony pokazali się debiutanci.

Radosław Mroczkowski przed tym meczem nie przeprowadził rewolucji w składzie, choć miał do dyspozycji kilku nowych zawodników. Jedynym debiutantem, którego zobaczyliśmy od pierwszej minuty, był Filip Mihaljević. Kibice wiele obiecywali sobie po występie Chorwata, który miał stać się remedium na brak strzelanych bramek z gry. Oprócz niego do składu wskoczył Maciej Kazimierowicz oraz Kacper Falon.

Początek spotkania był obiecujący. Widzewiacy narzucili szybkie tempo, szukając swoich szans do strzelenia bramki. W 5 minucie mogliśmy zobaczyć próbę identycznego rozegrania rzutu rożnego, jak w meczu z Resovią, jednak obrońcy z Łęcznej odrobili pracę domową i zażegnali niebezpieczeństwo. W dalszej części spotkania gra się uspokoiła, a ciężar gry przesunął się do środka boiska. Niestety, nie wiązało się to z  kreowaniem groźnych sytuacji, których właściwie nie było. 
REKLAMA

Pierwsze zagrożenie pod bramką Górnika widzewiacy wypracowali w 22 minucie, kiedy najpierw po wrzutce Gutowskiego obrońca Górnika prawie pokonał swojego bramkarza, a następnie po rzucie rożnym groźnie uderzył Sylwestrzak. W obu sytuacjach świetnie bronił Podleśny. W 25 minucie, po indywidualnej akcji, na strzał z dystansu zdecydował się Dario Kristo, jednak jego uderzenie minęło bramkę gości.

Gospodarze podkręcili tempo gry, a większość akcji próbowali prowadzić po lewej stronie boiska. Bardzo aktywni w tym sektorze boiska byli Mateusz Michalski oraz Konrad Gutowski, którzy często wymieniali się pozycjami.  W 37 minucie wspomniany Gutowski uratował pozornie straconą piłkę i od razu dorzucił ją w pole karne. Piłka wylądowała na głowie  Mihaljević, jednak strzał debiutanta obronił Podleśny. Dwie minuty później swoją szansę miał Kacper Falon, jednak jego uderzenie sprzed pola karnego wylądowało wysoko nad bramką.
REKLAMA

Upragniony gol padł w 43 minucie, kiedy po rzucie rożnym piłka trafiła przed pole karne, a tam precyzyjny i mocny strzał oddał Maciej Kazimierowicz, nie dając szans bramkarzowi Górnika. Łodzianie schodzili na przerwę zasłużenie prowadząc. 

Na  drugą odsłonę widzewiacy wyszli bez zmian. Pierwszą okazje mieli już w 48 minucie, kiedy wrzutkę z prawej strony zamykał Gutowski. Niestety, pomocnik pomylił się jednak nieznacznie. W 51 minucie goście ciekawie rozegrali rzut rożny, kończąc go mocnym strzałem z dystansu. Na szczęście piłka przeleciała nad bramką Patryka Wolańskiego. Po tej akcji Radosław Mroczkowski dokonał  pierwszej zmiany, a na boisku pojawił się kolejny debiutant – Przemysław Banaszak. W 60 minucie łodzianie byli bliscy podwyższenia prowadzenia, ale Mihaljević nie sięgnął piłki po dograniu z prawej strony.  Na całe szczęście Widzew ma w składzie Dario Kristo, który w 64 minucie wykorzystał błąd obrony Górnika i precyzyjnym strzałem pokonał Podleśnego. 

Dwubramkowe prowadzenie nie zadowoliło widzewiaków, którzy dążyli do trzeciego trafienia. Napór opłacił się w 73 minucie, kiedy podopieczni Radosława Mroczkowskiego wykorzystali  swoją najgroźniejszą broń, czyli stały fragment gry. Po precyzyjnej wrzutce Mateusza Michalskiego, najlepiej w polu karnym znalazł się Filip Mihaljević, zdobywając swoją pierwszą bramkę dla Widzewa!
REKLAMA

W 75 minucie, na murawie pojawił się dawno niewidziany Daniel Mąka. Pomocnik od pierwszej chwili na boisku starał się pokazać z jak najlepszej strony, i to po jego akcji Mihaljević mógł zdobyć swoją drugą bramkę tego wieczora. W ostatniej chwili ubiegł go jednak obrońca gości. Napastnik opuścił boisko w 83 minucie żegnany brawami. Trzeba przyznać, że zasłużenie. Na murawie zastąpił go trzeci debiutant – Nika Kwantaliani. W doliczonym czasie Widzew zdobył czwartą bramkę, ale sędzie boczny dopatrzył się spalonego. 

Widzew pokonał Górnik Łęczna 3:0 i było to zwycięstwo w pełni zasłużone. Łodzianie prowadzili grę przez całe spotkanie, kreowali kolejne sytuacje, jednocześnie neutralizując atuty przeciwnika. Z dobrej strony pokazali się też widzewscy debiutanci. 


Widzew Łódź - Górnik Łęczna 3:0  (1:0)

Bramki:
1:0  Kazimierowicz (41)
2:0  Kristo (64)
3:0  Mihaljević (73)

Składy:
Widzew: Wolański - Kozłowski, Sylwestrzak, Zieleniecki, Pięczek, Michalski (75, Mąka), Kazimierowicz, Kristo (85, Gibas), Gutowski, Falon (52, Banaszak), Mihaljević ( 82, Kwantaliani). 
Górnik: Podleśny - Pisarczuk,Midzierski,Markowski,Zagórski (66, Skałecki),Wójcik, Sosnowski, Korczakowski (59, Skałecki), Łuszkiewicz, Szysz, Essameldin  (62, Wojciechowski)

Żółte kartki:
Sylwestrzak (Widzew), Midzierski, Wójcicki, Sosnowski (Górnik).

JD