REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 145
2 magi 141
3 robert77u 132
4 cypek1910 127
5 OdZawsz... 127
6 EGON72 123
7 Papay 123
8 wiesia 121
9 rafi4414 121
10 bromba59 121
REKLAMA
REKLAMA
 
Który z nowych zawodników okazał się najlepszy?
Michael Ameyaw
 27
Przemysław Banaszak
 153
Mikołaj Gibas
 12
Grzegorz Gibki
 6
Konrad Gutowski
 1092
Sebastian Kamiński
 32
Nika Kwantaliani
 23
Filip Mihaljević
 274
Damian Paszliński
 10
Simonas Paulius
 14
Tomasz Wełna
 36
Ogółem oddano 1679 głosów.
REKLAMA
 
Widzew Łódź - Znicz Pruszków 1:1 (0:0)
 
Sobota, 4. sierpnia 2018, godz. 21:00

Widzew Łódź zremisował po bardzo ciekawym i szybkim meczu ze Zniczem Pruszków 1:1. Szkoda straconych punktów, bo były okazje, by wywalczyć zwycięstwo. 

Tylko dwie kolejki wystarczyły, żeby Widzew wskoczył na pozycję lidera drugiej ligi. W meczu ze Zniczem podopieczni Radosława Mroczkowskiego mieli tej lokaty bronić i byli faworytem w tym starciu. Mimo efektownego zwycięstwa w poprzednim meczu, trener Widzewa nie wystawił identycznego składu. Daniel Świderski zastąpił Kacpra Falona. 
REKLAMA

Już w 6 minucie wspomniany Świderki wykreował pierwszą sytuację bramkową. Zagrał prostopadłą piłkę do Michalskiego, który próbował uderzać z ostrego kąta. Futbolówka jednak poszybowała wzdłuż bramki. Dobijać próbował jeszcze Konrad Gutowski, ale z identycznym skutkiem. W 15 minucie, po dośrodkowaniu Pigiela, głowa strzelał Robert Demjan, ale niecelnie. 

Kolejne minuty mijały, a utrzymywał się rezultat bezbramkowy. Widzewiacy jednak przeważali i konsekwentnie budowali kolejne akcje, a co jakiś czas doprowadzali do sytuacji podbramkowych. Tak, jak w 27 minucie. Wówczas Demjan dograł do Gutowskiego, a ten starał się strzelić w krótki róg bramki strzeżonej przez Piotra Misztala. Niestety, chybił. Jeszcze tuż przed przerwą z 17 metrów strzelał Michalski, ale Misztal pewnie obronił.

Druga połowa zaczęła się od ataków gości, ale to Widzew objął prowadzenie. Robert Demjan był faulowany pod polem karnym Misztala. Do piłki podeszli Kamiński i Michalski, uderzył ten drugi, a golkiper gości nawet nie drgnął. Płaskie uderzenie dało prowadzenie Widzewowi. Znicz nie poddał się i rzadko, bo rzadko, ale jednak odgryzał się.
REKLAMA

W 65 minucie cudownie uderzył Kazimierowicz. Piekielnie mocny strzał przeleciał nad bramkarzem i... obił poprzeczkę. W następnych minutach ciągle szalał Gutowski, ale nie mógł się wstrzelić. W końcu nadeszła 83 minuta. Lewy pomocnik Widzewa źle zaasekurował obrońców w polu karnym, do piłki wyskoczył Bochenek i zrobiło się 1:1. 

W doliczonym czasie gry Gutowski mógł odkupić winy. W ostatniej akcji meczu miał przed sobą tylko Misztala, ale uderzył bardzo mocno. Piłka musnęła jeszcze poprzeczkę i przeleciała nad bramką. Chwilę później arbiter zakończył rywalizację. 


Widzew Łódź - Znicz Pruszków 1:1 (0:0)

Bramki:
1:0 Michalski (55)
1:1 Bochenek (83)

Składy:
Widzew: Wolański - Kamiński, Sylwestrzak, Zieleniecki, Pigiel, Michalski (80, Zuziak), Kazimierowicz, Paulius (54, Miller), Gutowski, Świderski (50, Falon), Demjan.
Znicz: Misztal - Bochenek (59, Kubicki), Klepczarek, Rybak, Rackiewicz, Kabala, Małachowski, Kocot (74, Smoliński), Długołęcki, Tarnowski (90, Zagórski), Podliński (63, Zjawiński).

Żółta kartka:
Paulius, Kamiński (Widzew)