REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 145
2 magi 140
3 robert77u 131
4 OdZawsz... 127
5 cypek1910 126
6 EGON72 123
7 Papay 122
8 bromba59 121
9 wiesia 120
10 rafi4414 120
REKLAMA
 
Gutowski: "To jest druga liga, ale to otoczenie jest na poziomie czołówki ekstraklasy"
 
Środa, 11. lipca 2018, godz. 19:45

Konrad Gutowski to nowy nabytek Widzewa Łódź. Radosławowi Mroczkowskiemu bardzo zależało na tym młodzieżowcu. Teraz on musi… przyzwyczaić się także do medialnej otoczki jaka panuje w łódzkim klubie. -Można powiedzieć, że to jest druga liga, ale to otoczenie, czy kibiców, czy medialnie jest na poziomie czołówki ekstraklasy - wyjaśnia. 

Czy jednak presja związana z meczem domowym i pełnym stadionem kibiców nie zdeprymuje młodego zawodnika? - Jeszcze przed taką publicznością nie grałem i nie wiem jak to będzie wyglądać. Natomiast postaram się wyłączyć, mnie publika bardziej motywuje niż demotywuje. 
REKLAMA

Zresztą to między innymi dlatego wybrał ofertę z Łodzi. - Jest to klub z niebywałą przeszłością i odbudowuje się, a ja bardzo chętnie pomogę mu się odbudować - mówi. 

19-latek ma też przekonanie, że aby dołożyć swoje do dobrej postawy Widzewa sam musi wrócić do formy: - Przez ostatnie pół roku występowałem jak występowałem przez różnego rodzaju problemy. Teraz jest ten czas, by wrócić. Rozmawiałem o tym z trenerem i poczynimy wszystkie kroki, by się odbudować. 

W potyczce z Bronią lewoskrzydłowy wyglądał jednak całkiem dobrze. Miał udział przy ostatnim golu, którego zdobył Robert Demjan. - Myślę, że mecz mogę zaliczyć jak najbardziej na plus. Ta jedenastka, z którą wszedłem zagrała 30 minut i to było ciężkie 30 minut. Wcześniej mieliśmy trening, to nie było tak, że siedzieliśmy na ławce, tylko też mieliśmy swoją jednostkę przed tym czasem gry. 
REKLAMA

Gutowski zdaje sobie sprawę, że w pewnym stopniu status młodzieżowca ułatwia walkę o wyjściowy skład, ma jednak świadomość, że nikt mu miejsca nie podaruje. - Musi grać dwóch młodzieżowców, ale to nie jest powiedziane, że to muszę być ja. Każdy musi walczyć o swoją pozycję i trener postawi na tych, którzy będą najlepiej wyglądać. 

Konkurencja na skrzydłach w Widzewie jest mocna. Wystarczy wspomnieć o Danielu Mące czy Mateuszu Michalskim. To nie zraża byłego piłkarza Podbeskidzia. - Jestem młodym zawodnikiem i cieszę się, że z takimi zawodnikami mogę trenować. Od każdego coś się uczę. Każdy przebywa swoją drogę. Staram się od każdej doświadczonej osoby wyciągać coś dla siebie. 

BS