REKLAMA
 
Widzew z niego zrezygnował, zagra w pierwszej lidze...
 
Środa, 11. lipca 2018, godz. 08:06

Kamil Sabiłło spędził w Widzewie tylko pół roku. Jesienią 2016 roku zaliczył 13 występów, choć tylko 4 od pierwszej minuty. Choć jest napastnikiem, nie trafił do siatki ani razu. Dlatego nie dziwi, że klub pozbył się go bez żalu. 

Życie jednak pokazało, że to chyba był błąd. 24-letni dziś piłkarz odszedł do czwartoligowej Unii Skierniewice. W minionym sezonie pomógł jej wywalczyć awans do trzeciej ligi, a sam z 37 golami został królem strzelców czwartej ligi.
REKLAMA


Nie będzie jednak ponownie bił się na trzecim froncie. Sabiłło pojechał na testy do Wigier Suwałki i po kilku dniach treningów podpisał z tym klubem kontrakt. Wychodzi na to, że w Widzewie pozbyto się go pochopnie.