REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 robert77u 94
2 magi 93
3 kosa76 90
4 Papay 88
5 Krzysiek74 86
6 cypek1910 86
7 EGON72 84
8 jacekz 82
9 pavco 82
10 mario74... 82
REKLAMA
 
Kontrakt Smudy nie został rozwiązany. Ale jest na to szansa...
 
Środa, 13. czerwca 2018, godz. 13:40

We wtorek Franciszek Smuda został odsunięty od prowadzenia drużyny Widzewa. Wciąż jednak były selekcjoner ma ważny kontrakt z klubem. Co więcej, umowa przedłuży się automatycznie po wywalczeniu przez drużynę awansu, co - mamy nadzieję - nastąpi w sobotę. Brak Smudy na ławce nie wpłynie na fakt aktywowania tej klauzuli umowy. 

Są dwie możliwości wyjścia z tej sytuacji. Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, co jest równoznaczne z wypłatą dla trenera ustalonej przez obie strony kwoty odszkodowania. Zakładamy, że Smuda nie uniesie się honorem i z tego nie zrezygnuje. Gdyby miał zamiar tak postąpić, to umowa już byłaby rozwiązania. Nie wymagamy tego od niego. Patrzmy na sprawę obiektywnie. Umowa to umowa. Ma w niej coś zagwarantowane i to jego prywatna sprawa, czy z tego zrezygnuje.
REKLAMA

Druga opcja to pozostawienie umowy bez zmian i płacenie Smudzie wynagrodzenia bez obowiązku świadczenia pracy, do czasu aż szkoleniowiec znajdzie sobie inną pracę lub do czasu osiągnięcia porozumienia w sprawie rozwiązania umowy za porozumieniem stron. Tak może się stać, jeśli oczekiwania co do odszkodowania byłyby zdaniem klubu nie do przyjęcia.

Może się to opłacić, gdyby Smuda dostał szybko inną ofertę pracy i chciał ją przyjąć, bo oczywiście będąc zwolnionym z obowiązku świadczenia pracy w Widzewie, nie może w tym czasie jej świadczyć w innym miejscu pracy. Od razu wyjaśniamy: nie przejdzie zagrywka, żeby Smudę zagonić do innej pracy i zmusić do rozwiązania umowy (pewnie taki pomysł by zaraz ktoś rzucił). Szkoleniowiec ma dobrego prawnika i umowa na pewno go zabezpiecza bardzo dobrze. 
REKLAMA

Nieoficjalne informacje są jednak takie, że Smuda ma jakąś opcję podjęcia innej pracy i będzie skłonny rozwiązać umowę za porozumieniem stron. Dzisiaj były selekcjoner jest w Widzewie na cenzurowanym. Smuda to jednak legenda tego klubu. Warto z nim się tak porozumieć, żeby nie palić mostów na przyszłość i żeby 70-letni szkoleniowiec mógł od czasu do czasu wpaść na stadion przy Piłsudskiego (w roli widza).

Tomasz Andrzejewski