REKLAMA
 
Cień Sokoła, czyli jak wygląda sytuacja u rywala Widzewa
 
Środa, 13. czerwca 2018, godz. 19:10

Ostatnie dni to w Widzewie wielkie zamieszanie. Remis z Lechią Tomaszów Mazowiecki, zamiana Franciszka Smudy na Radosława Mroczkowskiego. Nie ma co ukrywać, że na Widzewie nie można się nudzić. A to wszystko przed meczem, który trzeba wygrać, by zapewnić sobie awans do II ligi. Rywalem w tym pojedynku będzie broniący się przed spadkiem Sokół Ostróda, który przed sezonem nie był wymieniany wśród kandydatów do opuszczenia ligi.

Jeszcze w zeszłym sezonie Sokół był solidnym średniakiem, który wygrał wojewódzki Puchar Polski. Dzięki temu Sokół miał okazję zmierzyć się ze Stalą Stalową Wola, która pokonał po dogrywce. Prawdziwą gratką dla kibiców oraz nagrodą za dobrą grę w pucharze, było podjęcie na swoim boisku słynnego Górnika Zabrze, który ostatecznie okazał się być zbyt mocnym rywalem. 
REKLAMA


Jednak dobry wynik w pucharze nie mógł przykryć słabej postawy zespołu w tym sezonie. Sokół prowadziło aż czterech trenerów, w tym znany w Łodzi Sławomir Majak. Architekt zeszłorocznego sukcesu Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie nie pomógł nowej drużynie, która obecnie usilnie broni się przed spadkiem. Teraz pod wodzą Jarosława Kotasa Sokół spróbuje zdobyć punkty z Widzewem. Zespół zdobył w tym sezonie 39 punktów i tylko wygrana nad zespołem Radosława Mroczkowskiego da mu pewne utrzymanie. W wypadku przegranej ostródzian, muszą oni liczyć na przegraną rezerw Legii lub wycofanie się z rozgrywek zespołu Drwęcy. Dla porównania, w tabeli wiosny z zeszłego sezonu Sokół był czwartym najlepszym zespolem ligi! Z czego wynika taka zmiana w poziomie gry tej drużyny?

W środowisku ludzi związanych z Sokołem mówi się, że powodem słabszej formy drużyny jest fakt postawienia przez zarząd klubu na “najemników” zamiast na zawodników z regionu Olsztyna i Iławy, którzy potrafili identyfikować się z Sokołem. Czy ci zawodnicy będą walczyć za Sokół w meczu o wszystko z Widzewem?

JD