REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 RTSAdri... 215
2 rafi4414 211
3 lishinron1 207
4 Redisland 207
5 damian27 207
6 Galuszka 207
7 Bogdan 206
8 Victor 205
9 tomaszf... 204
10 proffi 204
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą jesienną?
Kacper Falon
 275
Daniel Gołębiewski
 29
Damian Kostkowski
 377
Aleksander Kwiek
 118
Michał Miller
 1706
Bartłomiej Niedziela
 87
Mateusz Ostaszewski
 17
Marcin Pigiel
 174
Bartłomiej Rakowski
 14
Radosław Sylwestrzak
 68
Daniel Świderski
 477
Ogółem oddano 3342 głosów.
REKLAMA
 
Pokerowa zagrywka władz Widzewa!
 
Wtorek, 12. czerwca 2018, godz. 08:06

Końcówka sezonu jest w Widzewie niezwykle gorąca. Jeszcze nie opadły emocje związane z kompletnie nieudanym meczem z Lechią Tomaszów, a w poniedziałek wieczorem okazało się, że był to ostatni mecz Franciszka Smudy w roli trenera łodzian. 

To, że jego dni w klubie z al. Piłsudskiego są policzone, było jasne od kilku dni. W klubie trwały jednak gorączkowe narady, kiedy ma dojść do zmiany. Czy Smuda powinien jechać z zespołem do Ostródy, czy może zespół powinien w tym meczu poprowadzić ktoś inny, na przykład jego asystent Marcin Broniszewski. 
REKLAMA

Sam Smuda miał tego świadomość. Już w niedzielę powiedział zawodnikom, że nie wie, czy na ostatni mecz pojedzie z nimi. Jednak jeszcze w poniedziałek rano wydawało się, że władze klubu nie zdecydują się na radykalną zmianę przed ostatnią kolejką, tylko dopiero po zakończeniu sezonu. 

W trakcie dnia nastąpił jednak niespodziewany zwrot. Szefowie Widzewa zdecydowali się dokonać natychmiastowej zmiany. Po południu wykonali telefon do Radosława Mroczkowskiego, który – według nieoficjalnych informacji – wstępnie wyraził chęć objęcia zespołu. Formalności mają być załatwione we wtorek, tak by szkoleniowiec poprowadził wieczorny trening.
REKLAMA

Wybór Mroczkowskiego należy uznać za trafny. To doświadczony szkoleniowiec, który pracował na poziomie ekstraklasy, z Widzewem i Sandecją. Z tym drugim zespołem dokonał historycznego osiągnięcia, jakim był awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Przy tym wciąż jest młody i głodny sukcesów. Warto stworzyć mu warunki do spokojnej pracy i obdarzyć go zaufaniem. 

Dyskusyjny jest jednak moment dokonania roszady. Czy zmiana trenera 4 dni przed ostatnim meczem, decydującym o awansie, to dobry pomysł? Trudno stwierdzić, jak zespół zareaguje na taką sytuację. Tym bardziej, że przykładów nie trzeba daleko szukać. Podobne zawirowania przed pierwszą kolejką bieżącego sezonu odbiły się czkawką. Pewnym jest, że włodarze Widzewa, dokonując tej pokerowej zagrywki, biorą na siebie olbrzymią odpowiedzialność za wynik końcowy tego sezonu. Oby intuicja ich nie myliła...
REKLAMA

A co ze Smudą? Wciąż ma przecież ważny kontrakt z Widzewem, który po awansie się przedłuża z automatu. Mimo że ostatnio Smuda dość mocno naraził się kibicom, to w sytuacji, gdy jego odejście jest przesądzone, warto pamiętać, że to jednak ikona tego klubu i autor wielkich sukcesów z lat dziewięćdziesiątych. Wypadałoby zakończyć z nim współpracę szybko i elegancko.

Tomasz Andrzejewski