WIDZEWIAK.PL: Tur Bielsk Podlaski - Widzew Łódź 0:1 (0:1)
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą wiosenną?
Robert Demjan
 3848
Dario Kristo
 3737
Jakub Mikołajczak
 52
Marcin Pieńkowski
 261
Michał Przybylski
 64
Karol Stanek
 35
Marek Zuziak
 279
Ogółem oddano 8276 głosów.
REKLAMA
 
Tur Bielsk Podlaski - Widzew Łódź 0:1 (0:1)
 
Niedziela, 13. maja 2018, godz. 17:51

Zasłużone zwycięstwo Widzewa w wyjazdowym spotkaniu z Turem Bielsk Podlaski. Łodzianie szybko objęli prowadzenie, a później marnowali kolejne okazje. Rywal praktycznie nie stworzył żadnej groźnej sytuacji.

Zespół Widzewa nie mógł lepiej rozpocząć tego spotkania. Już w 7. minucie Kacper Falon świetnie poradził sobie z obrońcą i umieścił piłkę w siatce. Ten sam zawodnik mógł podwyższyć na 2:0, jednak zagranie Roberta Demjana było niezbyt dokładne. Słowacki napastnik również miał swoją okazję, nie trafił w światło bramki z kilku metrów. Kolejne uderzenie Demjana obronił bramkarz Tura. Pierwsze minuty przebiegały pod dyktando łódzkiej drużyny.
REKLAMA

Gospodarze około 21 minuty po raz pierwszy przedarli się na pole karne widzewiaków, sytuację wyjaśnił Maciej Humerski. Kolejne minuty to zmarnowane szanse Demjana i nieporadność zawodników Tura. W 33. minucie Dario Kristo niepotrzebnie faulował przed własnym polem karnym. Skończyło się na strachu. Gospodarze w końcówce pierwszej połowy zaczęli śmielej atakować. Widzew niepotrzebnie zwolnił tempo. Tuż przed przerwą piłka po raz drugi wylądowała w bramce Tura, arbiter dopatrzył się niestety pozycji spalonej Falona.

Od początku drugiej połowy widzewiacy osiągnęli przygniatającą przewagę. Brakowało skuteczności lub szczęścia, tak jak w 50. minucie po uderzeniu Radosława Sylwestrzaka, gdy piłka obiła poprzeczkę. Łodzianie mocno przycisnęli gospodarzy, którzy skupiali się wyłącznie na tym, żeby uchronić się przed stratą drugiej bramki.
REKLAMA

Widzew mógł szybko zamknąć to spotkanie, ale skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. W 59. minucie powinno być 2:0 po uderzeniu z woleja Falona. chwilę później strzał Kristo wybronił bramkarz Tura, a Zuziak mógł dobić, lecz nie trafił w ogóle w bramkę. Ta była pusta. Kolejne szanse mieli Kristo, Marcin Pigiel, Michał Miller i Demjan. Drugiego gola wciąż nie było. Wynik do końcowego gwizdka arbitra nie uległ już zmianie. Widzew wygrał jedną bramką, dopisując ważne trzy punkty.


Tur Bielsk Podlaski - Widzew Łódź 0:1 (0:1)

Bramka:
0:1 Falon (7)

Widzew: Humerski - Kozłowski, Kostkowski, Sylwestrzak, Pigiel - Michalski (73, Mąka), Kazimierowicz (65, Miller), Falon (78, Stanek), Kristo, Zuziak - Demjan.
Tur: Kowalski - Kulikowski, Porębski, Radecki, Popiołek (86, Fiedorowicz) - Zawadzki (65, Zieniewicz), Łochnicki, Ostaszewski (90, Pęza), P. Kosiński, K. Kosiński - Babu.

Zółte kartki:
K. Kosiński (Tur) - Demjan (Widzew)

Sędzia
Piotr Urban (Warszawa)