REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 RTSAdri... 157
2 proffi 150
3 marcin4992 148
4 damian27 147
5 lishinron1 147
6 rafi4414 146
7 Redisland 145
8 adik2000 142
9 zbynek 141
10 Arsza 139
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą jesienną?
Kacper Falon
 275
Daniel Gołębiewski
 29
Damian Kostkowski
 377
Aleksander Kwiek
 118
Michał Miller
 1706
Bartłomiej Niedziela
 87
Mateusz Ostaszewski
 17
Marcin Pigiel
 174
Bartłomiej Rakowski
 14
Radosław Sylwestrzak
 68
Daniel Świderski
 477
Ogółem oddano 3342 głosów.
REKLAMA
 
Lider bliżej drugiej ligi, ale Sokół i Lechia nie odpuszczają...
 
Niedziela, 15. kwietnia 2018, godz. 13:04

W 23. kolejce trzeciej ligi piłkarze Widzewa wygrali czwarty mecz z rzędu. Wobec aż 17 987 widzów na stadionie przy Al. Piłsudskiego pokonali 3:2 Legię II. To zarazem trzecie kolejne zwycięstwo nad rezerwami mistrza Polski. 

Po raz pierwszy tej wiosny drużyna Franciszka Smudy zdobyła trzy bramki. Wreszcie w rundzie rewanżowej gola strzelił piłkarz, który występował w Widzewie jesienią. Spotkanie było ciekawsze, niż mecze łodzian wcześniej transmitowane przez TVP. Z pewnością lider jest bliżej drugiej ligi.

Na tym pochwały się kończą. Przecież nie można nawet stwierdzić, że lider umocnił się na prowadzeniu, bo wicelider i trzeci zespół tabeli także wygrali swoje spotkania. Ci najgroźniejsi konkurenci mają po zaległym meczu i jeśli je wygrają, to przewaga punktowa widzewiaków będzie tylko symboliczna. Nie można przymykać oczu na stratę dwóch goli przez łodzian przed tak liczną publicznością. Jesienią w Łodzi taki przypadek miał miejsce podczas przegranego 1:2 meczu z ŁKS Łomża. 
REKLAMA

Nie można także przymykać oczu na oddanie inicjatywy rywalom po komunikacie, że sędzia przedłużył pierwszą połowę o 10 minut. Kontaktowy gol z karnego dla gości sprawił, że faworyci zafundowali sobie nerwową końcówkę. Owszem, w końcowych 20 minutach mieli okazje do zdobycia czwartej bramki, ale też jest faktem, że tylko wspaniała parada Maćka Humerskiego uratowała gospodarzom zwycięstwo. 

Hitem minionego weekendu w grupie I była porażka Polonii, która po 5 zwycięstwach z rzędu uległa w stolicy Pelikanowi 2:4. Łowiczanie potrafili dwukrotnie wygrać z Czarnymi Koszulami (w szóstej kolejce zwyciężyli byłych mistrzów Polski  3:2). Drużyna Marcina Płuski jest najbardziej bramkostrzelna (już 49 goli, o 5 więcej od Widzewa). Wychowanek Widzewa Robert Kowalczyk awansował na wicelidera strzelców – 11 bramek (jedną mniej od Wojciecha Wociala z Victorii).
 
REKLAMA

Pod wodzą nowego trenera Dariusza Bratkowskiego pierwszego gola wiosną strzeliła Warta remisując 1:1 w Sieradzu (pierwszy punkt tego beniaminka w rundzie rewanżowej) z Olimpią Zambrów. W sobotę spadkowicze z II ligi będą podejmować Widzew.

Na równi pochyłej znalazła się Drwęca. Mistrzowie grupy z poprzedniego sezonu przegrali w Ostródzie z Sokołem 1:2. Są wiosną bez wygranej i spadli na dwunaste miejsce. W przypadku prawdopodobnej degradacji z II ligi Legionovii oznacza to bliskość strefy spadkowej. 

Sokół Aleksandrów potrafi grać do końca. Pokonał MKS w Ełku 3:1, strzelając gola w doliczonym czasie gry. Podobnie było jesienią, gdy wicelider u siebie wygrał 1:0.

W jedynym niedzielnym meczu Lechia pokonała w Tomaszowie Tur Bielsk Podlaski 3:0. Już w setnej sekundzie wynik otworzył znany widzewiakom Kamil Tlaga. Kolejne bramki zdobyli: Artur Golański (7 min) i Tomasz Płonka (59 min).  

Bogusław Kukuć
 
 
 
 
 
 
 
REKLAMA