REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 Papay 76
2 robert77u 73
3 kosa76 73
4 cypek1910 71
5 magi 70
6 jacekz 69
7 dyrektor 69
8 siwy071910 69
9 OdZawsz... 67
10 Money 67
REKLAMA
 
Bogusław Kukuć ocenia po meczu z Victorią
 
Poniedziałek, 12. marca 2018, godz. 11:31

Piłkarze Widzewa powrócili na pozycję lidera I grupy wcześniej, niż oczekiwano. To w równym stopniu efekt zwycięstwa 2:0 nad Victorią Sulejówek podczas sobotniej inauguracji sezonu piłkarskiego w Łodzi, jak i bezbramkowego remisu Sokoła w Aleksandrowie z przedostatnim w tabeli Turem. 

Przy notach poszczególnych zawodników gospodarzy brałem pod uwagę także fakt, że blok defensywny łodzian nie dopuścił do utraty gola. Najskuteczniejszy zespół w tej grupie (36 goli strzelonych oraz lider strzelców Wojciech Wocial) nie zagroził poważniej drużynie Franciszka Smudy. 

Patryk Wolański - 4. W sierpniu w Sulejówku dwa razy wyjmował piłkę z siatki. W rewanżu zachował czyste konto. To zaledwie ósmy mecz łodzian bez strat bramkowych. Okazję do przepięknej parady miał w 61. minucie przy groźnym strzale w górny róg bramki. Jak w Łodzi będzie tak długo celebrował wprowadzenie piłki do gry, to noty muszę zmniejszać o jeden punkt. Tym bardziej, że celność wykopów wcale nie rzucała na kolana. 
REKLAMA

Marcin Kozłowski - 3. W solidnej defensywie łodzian był najmniej aktywny. W przegranym meczu z Victorią jego pojedynki z Danielem Smugą (obaj zdobyli bramki) stały co najmniej na pierwszoligowym poziomie. Teraz as rywali jest już piłkarzem Górnika Zabrze i od "Cinka" mieliśmy prawo oczekiwać większego wsparcia kolegów w ataku. Pewnie gdyby nie świetna centra w ostatniej minucie na głowę Daniela Mąki, to byłaby nawet "dwójeczka".  

Damian Kostkowski - 4. To był dopiero trzeci mecz tego stopera w wyjściowym składzie Widzewa. Przeciw najsilniejszemu z beniaminków wystąpił pierwszy raz. Jego zdecydowane interwencje, dobra gra głową, wzbudzały respekt rywali. To mnie nie dziwi. Jak miałbym z kimś z Widzewa walczyć "w klatce" MMA, to "Kostek" byłby ostatnim wyborem. Przypominam, że w parze z Sebastianem Zielenieckim w końcówce zimowych przygotowań grali razem nawet całe sparingi. Widać efekty.

Sebastian Zieleniecki - 4. Kapitan zespołu kieruje poczynaniami bloku defensywnego. Czasem wygląda na zbyt spokojnego. Pod tym względem przypomina trochę Tomka Łapińskiego z lat świetności Drugiego Wielkiego Widzewa. Tak czy inaczej lider strzelców Wojciech Wocial opuszczał łódzki stadion ze spuszczoną głową. A swoją drogą, w którym wiosennym meczu widzewski stoper przypomni sobie, że potrafi strzelić zza szesnastki i zdobywać gole głową?
REKLAMA

Marcin Pigiel - 4. W kilku sparingach był pasywny, przytrafiały mu się błędy. Jakby wypożyczony z Jagiellonii młodzieżowiec rozmyślał nad swoją przyszłością. A wygląda na to, że perspektywy ma niezłe. W sobotę wspierał akcje ofensywne najczęściej z obrońców, przez to akcje lewą stroną łodzian były groźniejsze. Tym bardziej, że rywali zaskoczył swobodą operowania lewą nogą (grał pierwszy raz z zespołem z Sulejówka). Co też ważne: skończył mecz bez kartki. 

Mateusz Michalski - 3. Mamy ze Smudą co najmniej dwie wspólne sprawy: nasze mamy dożyły 92 lat i obaj lubimy Michalskiego. Trener posłał do boju szybkiego Mateusza jakby pamiętał, że jesienią on zdobywał najczęściej pierwsze bramki. W sparingach po 3 wykorzystanych karnych ostatnio dodał gola z gry. Tym razem zaliczył asystę po kornerze poprzedzającym gola Demjana. Słowak zaklina się, że to rezultat trenowania stałych fragmentów gry. Tylko gratulować. 

Dario Kristo - 2. Jestem zdumiony jego zagubieniem w tym meczu. Przecież ten nowy pomocnik w meczach kontrolnych się wyróżniał, a trudno uwierzyć, by 29-letni Chorwat aż tak się stremował ponad 17-tysięczną widownią. Powinien być  zmieniony w przerwie, bo na ławce byli pełnowartościowi dublerzy, ale szkoleniowiec gospodarzy dał mu do końca szanse przełamania słabości. Dario tego nie wykorzystał. Ale ja wierzę w Chorwatów. 
REKLAMA

Maciej Kazimierowicz - 4. W łódzkiej premierze był najczęściej przy piłce. Nie można mu odmówić szukania gry, aktywności, ruchliwości. Takie "boiskowe mrówki" w pomocy są potrzebne. W jego pierwszym tegorocznym występie najbardziej brakowało zaskakujących prostopadłych podań do Demjana. Współpraca w tym duecie może dać wiele więcej. Zaliczył precyzyjną asystę przy drugiej bramce.

Marek Zuziak - 4. Nie wiem, jaką zawodową przeszłość miał ten nowy piłkarz Widzewa. Nie zdziwię się gdyby pracował w jakiejś pracowni psychologicznej na Słowacji. Przecież to spora sztuka w 55. minucie wyleczyć ze stresu 17 tysięcy ludzi, którzy od tego momentu przestali się martwić o wynik spotkania. A to sprawił jego gol strzelony głową na 2:0 po centrze spod linii końcowej. Wymienność funkcji z lewym obrońcą Widzewa też układała się dobrze.   

Robert Demjan - 5. Możemy się nawet umówić. Każdy gol zapewniający prowadzenie Widzewowi powiększy moją notę o punkt. Także za każdą bramkę zdobytą w pierwszym kwadransie dodam dodatkowy punkt. Rutynowany Słowak spełnił oba te warunki. Dlatego proszę, aby nie wpisywać złośliwości w stylu: A jaka nota będzie jak ktoś strzeli np. 3 gole, w tym jeden na początku meczu?  Odpowiadam: wysoka. Coś czuję, że z notami Demjana będą kłopoty. W sobotę był profesorem. Nie chodzi tylko o wspaniały timing przy główce na 1:0. Pokazał np. jak się gra z rosłym obrońcą rywali na plecach. Potwierdzam: widzewska młodzież ma się od kogo uczyć. A i Smuda nie będzie taki nerwowy jak jesienią.
REKLAMA

Marcin Pieńkowski - 1. Zagrał od początku, co jest efektem udanych sparingów. Trener podkreślał, że ten młodzieżowiec bardzo przeżywał debiut. Kilometry wybiegał, lecz gubił go młodzieńczy optymizm przy odważnych dryblingach, które niestety przegrywał. W gorących momentach czasem trzeba mieć chłodną głowę. 

Kacper Falon - 3. Jesienią jako dubler dostawał wysokie noty za gole ratujące honor i punkty w końcówkach. Tym razem młodzieżowiec grał dojrzale i jego aktywność sprawiała dużo kłopotów gościom. Perfekcyjna technicznie asysta drugiego stopnia (podanie do Kazimierowicza) zaskoczyła kompletnie defensywę Victorii i była zaczynem drugiego gola. Dziesiąty mecz trzecioligowy Kacpra w widzewskich barwach był udany. 

Michał Miller - 2. As mistrza tej grupy w poprzednim sezonie, czołowy piłkarz łodzian w rundzie jesiennej pierwszy raz był dublerem. Wszedł tylko na 27 minut i do tego grał na obu bokach pomocy i parę minut na lewym skrzydle. W zimowych meczach kontrolnych był testowany jako stoper. Wszechstronność i potencjał tego piłkarza powinien być wykorzystany efektywniej. Chyba w następnej kolejce w Nowym Dworze nie będzie dublerem Patryka w bramce? 
REKLAMA

Daniel Mąka - niesklasyfikowany. Grał zbyt krótko. W sparingach był lepszy, niż w końcówce poprzedniej rundy. Ale mimo tylko 8-minutowego występu musiałbym wystawić mu notę. Wystarczyłoby gdyby Daniel wykorzystał czystą okazję do strzelenia gola w ostatnich sekundach pod dośrodkowaniu z prawej "Cinka". Nie dziwię się, że kopnął ze złości słupek bramki "pod zegarem". 

Karol Stanek - niesklasyfikowany. W doliczonym czasie dziewiętnastolatek zmienił Demjana. Pewnie, że to miało symboliczny wymiar, ale debiut wobec 17 tysięcy widzów w zwycięskim meczu, po którym jego drużyna zostaje liderem tabeli, były napastnik Progresu Kraków zapamięta długo.

Bogusław Kukuć