REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 RTSAdri... 215
2 rafi4414 211
3 lishinron1 207
4 Redisland 207
5 damian27 207
6 Galuszka 207
7 Bogdan 206
8 Victor 205
9 tomaszf... 204
10 proffi 204
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą jesienną?
Kacper Falon
 275
Daniel Gołębiewski
 29
Damian Kostkowski
 377
Aleksander Kwiek
 118
Michał Miller
 1706
Bartłomiej Niedziela
 87
Mateusz Ostaszewski
 17
Marcin Pigiel
 174
Bartłomiej Rakowski
 14
Radosław Sylwestrzak
 68
Daniel Świderski
 477
Ogółem oddano 3342 głosów.
REKLAMA
 
Bogusław Kukuć ocenia po meczu z Victorią
 
Poniedziałek, 12. marca 2018, godz. 11:31

Piłkarze Widzewa powrócili na pozycję lidera I grupy wcześniej, niż oczekiwano. To w równym stopniu efekt zwycięstwa 2:0 nad Victorią Sulejówek podczas sobotniej inauguracji sezonu piłkarskiego w Łodzi, jak i bezbramkowego remisu Sokoła w Aleksandrowie z przedostatnim w tabeli Turem. 

Przy notach poszczególnych zawodników gospodarzy brałem pod uwagę także fakt, że blok defensywny łodzian nie dopuścił do utraty gola. Najskuteczniejszy zespół w tej grupie (36 goli strzelonych oraz lider strzelców Wojciech Wocial) nie zagroził poważniej drużynie Franciszka Smudy. 

Patryk Wolański - 4. W sierpniu w Sulejówku dwa razy wyjmował piłkę z siatki. W rewanżu zachował czyste konto. To zaledwie ósmy mecz łodzian bez strat bramkowych. Okazję do przepięknej parady miał w 61. minucie przy groźnym strzale w górny róg bramki. Jak w Łodzi będzie tak długo celebrował wprowadzenie piłki do gry, to noty muszę zmniejszać o jeden punkt. Tym bardziej, że celność wykopów wcale nie rzucała na kolana. 
REKLAMA

Marcin Kozłowski - 3. W solidnej defensywie łodzian był najmniej aktywny. W przegranym meczu z Victorią jego pojedynki z Danielem Smugą (obaj zdobyli bramki) stały co najmniej na pierwszoligowym poziomie. Teraz as rywali jest już piłkarzem Górnika Zabrze i od "Cinka" mieliśmy prawo oczekiwać większego wsparcia kolegów w ataku. Pewnie gdyby nie świetna centra w ostatniej minucie na głowę Daniela Mąki, to byłaby nawet "dwójeczka".  

Damian Kostkowski - 4. To był dopiero trzeci mecz tego stopera w wyjściowym składzie Widzewa. Przeciw najsilniejszemu z beniaminków wystąpił pierwszy raz. Jego zdecydowane interwencje, dobra gra głową, wzbudzały respekt rywali. To mnie nie dziwi. Jak miałbym z kimś z Widzewa walczyć "w klatce" MMA, to "Kostek" byłby ostatnim wyborem. Przypominam, że w parze z Sebastianem Zielenieckim w końcówce zimowych przygotowań grali razem nawet całe sparingi. Widać efekty.

Sebastian Zieleniecki - 4. Kapitan zespołu kieruje poczynaniami bloku defensywnego. Czasem wygląda na zbyt spokojnego. Pod tym względem przypomina trochę Tomka Łapińskiego z lat świetności Drugiego Wielkiego Widzewa. Tak czy inaczej lider strzelców Wojciech Wocial opuszczał łódzki stadion ze spuszczoną głową. A swoją drogą, w którym wiosennym meczu widzewski stoper przypomni sobie, że potrafi strzelić zza szesnastki i zdobywać gole głową?
REKLAMA

Marcin Pigiel - 4. W kilku sparingach był pasywny, przytrafiały mu się błędy. Jakby wypożyczony z Jagiellonii młodzieżowiec rozmyślał nad swoją przyszłością. A wygląda na to, że perspektywy ma niezłe. W sobotę wspierał akcje ofensywne najczęściej z obrońców, przez to akcje lewą stroną łodzian były groźniejsze. Tym bardziej, że rywali zaskoczył swobodą operowania lewą nogą (grał pierwszy raz z zespołem z Sulejówka). Co też ważne: skończył mecz bez kartki. 

Mateusz Michalski - 3. Mamy ze Smudą co najmniej dwie wspólne sprawy: nasze mamy dożyły 92 lat i obaj lubimy Michalskiego. Trener posłał do boju szybkiego Mateusza jakby pamiętał, że jesienią on zdobywał najczęściej pierwsze bramki. W sparingach po 3 wykorzystanych karnych ostatnio dodał gola z gry. Tym razem zaliczył asystę po kornerze poprzedzającym gola Demjana. Słowak zaklina się, że to rezultat trenowania stałych fragmentów gry. Tylko gratulować. 

Dario Kristo - 2. Jestem zdumiony jego zagubieniem w tym meczu. Przecież ten nowy pomocnik w meczach kontrolnych się wyróżniał, a trudno uwierzyć, by 29-letni Chorwat aż tak się stremował ponad 17-tysięczną widownią. Powinien być  zmieniony w przerwie, bo na ławce byli pełnowartościowi dublerzy, ale szkoleniowiec gospodarzy dał mu do końca szanse przełamania słabości. Dario tego nie wykorzystał. Ale ja wierzę w Chorwatów. 
REKLAMA

Maciej Kazimierowicz - 4. W łódzkiej premierze był najczęściej przy piłce. Nie można mu odmówić szukania gry, aktywności, ruchliwości. Takie "boiskowe mrówki" w pomocy są potrzebne. W jego pierwszym tegorocznym występie najbardziej brakowało zaskakujących prostopadłych podań do Demjana. Współpraca w tym duecie może dać wiele więcej. Zaliczył precyzyjną asystę przy drugiej bramce.

Marek Zuziak - 4. Nie wiem, jaką zawodową przeszłość miał ten nowy piłkarz Widzewa. Nie zdziwię się gdyby pracował w jakiejś pracowni psychologicznej na Słowacji. Przecież to spora sztuka w 55. minucie wyleczyć ze stresu 17 tysięcy ludzi, którzy od tego momentu przestali się martwić o wynik spotkania. A to sprawił jego gol strzelony głową na 2:0 po centrze spod linii końcowej. Wymienność funkcji z lewym obrońcą Widzewa też układała się dobrze.   

Robert Demjan - 5. Możemy się nawet umówić. Każdy gol zapewniający prowadzenie Widzewowi powiększy moją notę o punkt. Także za każdą bramkę zdobytą w pierwszym kwadransie dodam dodatkowy punkt. Rutynowany Słowak spełnił oba te warunki. Dlatego proszę, aby nie wpisywać złośliwości w stylu: A jaka nota będzie jak ktoś strzeli np. 3 gole, w tym jeden na początku meczu?  Odpowiadam: wysoka. Coś czuję, że z notami Demjana będą kłopoty. W sobotę był profesorem. Nie chodzi tylko o wspaniały timing przy główce na 1:0. Pokazał np. jak się gra z rosłym obrońcą rywali na plecach. Potwierdzam: widzewska młodzież ma się od kogo uczyć. A i Smuda nie będzie taki nerwowy jak jesienią.
REKLAMA

Marcin Pieńkowski - 1. Zagrał od początku, co jest efektem udanych sparingów. Trener podkreślał, że ten młodzieżowiec bardzo przeżywał debiut. Kilometry wybiegał, lecz gubił go młodzieńczy optymizm przy odważnych dryblingach, które niestety przegrywał. W gorących momentach czasem trzeba mieć chłodną głowę. 

Kacper Falon - 3. Jesienią jako dubler dostawał wysokie noty za gole ratujące honor i punkty w końcówkach. Tym razem młodzieżowiec grał dojrzale i jego aktywność sprawiała dużo kłopotów gościom. Perfekcyjna technicznie asysta drugiego stopnia (podanie do Kazimierowicza) zaskoczyła kompletnie defensywę Victorii i była zaczynem drugiego gola. Dziesiąty mecz trzecioligowy Kacpra w widzewskich barwach był udany. 

Michał Miller - 2. As mistrza tej grupy w poprzednim sezonie, czołowy piłkarz łodzian w rundzie jesiennej pierwszy raz był dublerem. Wszedł tylko na 27 minut i do tego grał na obu bokach pomocy i parę minut na lewym skrzydle. W zimowych meczach kontrolnych był testowany jako stoper. Wszechstronność i potencjał tego piłkarza powinien być wykorzystany efektywniej. Chyba w następnej kolejce w Nowym Dworze nie będzie dublerem Patryka w bramce? 
REKLAMA

Daniel Mąka - niesklasyfikowany. Grał zbyt krótko. W sparingach był lepszy, niż w końcówce poprzedniej rundy. Ale mimo tylko 8-minutowego występu musiałbym wystawić mu notę. Wystarczyłoby gdyby Daniel wykorzystał czystą okazję do strzelenia gola w ostatnich sekundach pod dośrodkowaniu z prawej "Cinka". Nie dziwię się, że kopnął ze złości słupek bramki "pod zegarem". 

Karol Stanek - niesklasyfikowany. W doliczonym czasie dziewiętnastolatek zmienił Demjana. Pewnie, że to miało symboliczny wymiar, ale debiut wobec 17 tysięcy widzów w zwycięskim meczu, po którym jego drużyna zostaje liderem tabeli, były napastnik Progresu Kraków zapamięta długo.

Bogusław Kukuć