REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 100
2 robert77u 99
3 magi 98
4 Krzysiek74 92
5 Papay 92
6 EGON72 90
7 OdZawsz... 90
8 cypek1910 87
9 Arek1973 86
10 jacekz 85
REKLAMA
 
Przybylski przyzwyczaja się do treningów i… naturalnej murawy
 
Poniedziałek, 12. lutego 2018, godz. 10:01; źródło: Widzew Łódź

Michał Przybylski już po kilkunastu dniach treningów pod okiem Franciszka Smudy zauważa duże różnice między polską piłką a jej farerskim odpowiednikiem. 

Otwarcie przyznaje w rozmowie z oficjalną stroną, że dla niego nie ma porównania. - Niby mówimy o trzeciej lidze, ale treningi są na poziomie ekstraklasy. Widać to było w meczu ze Stomilem. Bez większych problemów pokonaliśmy drużynę pierwszoligową. Wydaje się, że spokojnie możemy rywalizować z zespołami z wyższych klas rozgrywkowych. Treningowo to też są dla mnie zupełnie inne realia - zauważa młody ofensywny pomocnik.
REKLAMA


Dodaje także, że o ile w swoich dotychczasowych klubach przyzwyczaił się do czterech jednostek treningowych w tygodniu, tak w Uniejowie było ich dziesięć. To musi przełożyć się na pewne zmęczenie, ale i w dalszej konsekwencji na formę fizyczną. 

Piłkarz stwierdza także, że musi przyzwyczaić się do gry na naturalnej murawie. Na Wyspach Owczych liga rozgrywana jest na syntetycznej nawierzchni.

- Piłka potrafi się tutaj inaczej zachować i to było widać. Trzeba szybko podejmować decyzje. Kilka razy podczas sparingu piłka mi gdzieś odskoczyła, ale myślę, że z każdym kolejnym treningiem i meczem będzie lepiej. To są takie rzeczy, które po prostu trzeba wytrenować na boisku. Nie ma innej recepty - kończy wątek. 
 

PK