REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 100
2 robert77u 99
3 magi 98
4 Krzysiek74 92
5 Papay 92
6 EGON72 90
7 OdZawsz... 90
8 cypek1910 87
9 Arek1973 86
10 jacekz 85
REKLAMA
 
Kostkowski: "Wiosna będzie nasza"
 
Niedziela, 11. lutego 2018, godz. 10:43

Piłkarze Widzewa wygrali wszystkie trzy tegoroczne sparingi. Po raz drugi z rzędu wicelider I grupy trzeciej ligi nie stracił gola i to z drugoligowcem (Wartą Poznań) oraz z pierwszoligowcem (Stomilem Olsztyn). Nic dziwnego, że łódzcy obrońcy byli zadowoleni. Jednym z  nich był Damian Kostkowski.
 
- Mimo rzeczywiście ciężkich treningów Uniejów będziemy wspominać miło. Odnieśliśmy tu dwa zwycięstwa nad wyżej notowanymi rywalami i to bez straty bramki. Na dobrą sprawę olsztynianie, którzy wygrali siedem sparingów i w każdym strzelali minimum 3 gole, w sobotę nie potrafili nam poważniej zagrozić. Choć boisko było nieco za miękkie, to jednak nie przytrafił nam się żaden poważniejszy błąd. To napawa optymizmem - ocenia Kostkowski.
REKLAMA

Obrońca Widzewa twierdzi, że na razie ciężko domyśleć się, kto jest najbliżej podstawowego składu.

- Trener konsekwentnie daje szanse gry po 45 minut dwóm jedenastkom. Ale dokonuje korekt w składach i widać, że szuka optymalnego ustawienia. Także w defensywie. Ja grałem jak zwykle na swojej ulubionej pozycji stopera, ale tym razem z Sebastianem Zielenieckim. Tak chwalony reprezentant młodzieżówki do lat 20 Artur Siemaszko bardzo się starał, ale nie udało mu się nas oszukać. Coraz lepiej rozumiemy się też z Dario, który operował przed nami. Chorwat będzie wzmocnieniem - twierdzi stoper łodzian. 
REKLAMA

- Chwaląc współpracę w zespole trzeba widzieć to wszystko także w aspekcie rywalizacji. Jak wszyscy, walczę o miejsce w zespole. Poprzednią rundę staram się wymazać z pamięci, bo grałem rzadko. Wierzę, że tym razem moich przygotowań nie zakłóci kontuzja. A od ciężkiej pracy się nie migam i się jej nie boję. Rywale z wyższych klas nie są tacy straszni i nawet można stwierdzić, że gra się z nimi łatwiej.  Nasze wyniki sparingów zdają się to potwierdzać. A dodać trzeba, że po przerwie mogliśmy strzelić przynajmniej trzy gole więcej. Wiosna będzie nasza – kończy obrońca Widzewa.

Bogusław Kukuć