REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 RTSAdri... 187
2 lishinron1 181
3 Victor 180
4 marcin4992 176
5 Redisland 176
6 proffi 176
7 tomaszf... 175
8 damian27 175
9 rafi4414 175
10 Bogdan 174
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą jesienną?
Kacper Falon
 275
Daniel Gołębiewski
 29
Damian Kostkowski
 377
Aleksander Kwiek
 118
Michał Miller
 1706
Bartłomiej Niedziela
 87
Mateusz Ostaszewski
 17
Marcin Pigiel
 174
Bartłomiej Rakowski
 14
Radosław Sylwestrzak
 68
Daniel Świderski
 477
Ogółem oddano 3342 głosów.
REKLAMA
 
Kostkowski: "Wiosna będzie nasza"
 
Niedziela, 11. lutego 2018, godz. 10:43

Piłkarze Widzewa wygrali wszystkie trzy tegoroczne sparingi. Po raz drugi z rzędu wicelider I grupy trzeciej ligi nie stracił gola i to z drugoligowcem (Wartą Poznań) oraz z pierwszoligowcem (Stomilem Olsztyn). Nic dziwnego, że łódzcy obrońcy byli zadowoleni. Jednym z  nich był Damian Kostkowski.
 
- Mimo rzeczywiście ciężkich treningów Uniejów będziemy wspominać miło. Odnieśliśmy tu dwa zwycięstwa nad wyżej notowanymi rywalami i to bez straty bramki. Na dobrą sprawę olsztynianie, którzy wygrali siedem sparingów i w każdym strzelali minimum 3 gole, w sobotę nie potrafili nam poważniej zagrozić. Choć boisko było nieco za miękkie, to jednak nie przytrafił nam się żaden poważniejszy błąd. To napawa optymizmem - ocenia Kostkowski.
REKLAMA

Obrońca Widzewa twierdzi, że na razie ciężko domyśleć się, kto jest najbliżej podstawowego składu.

- Trener konsekwentnie daje szanse gry po 45 minut dwóm jedenastkom. Ale dokonuje korekt w składach i widać, że szuka optymalnego ustawienia. Także w defensywie. Ja grałem jak zwykle na swojej ulubionej pozycji stopera, ale tym razem z Sebastianem Zielenieckim. Tak chwalony reprezentant młodzieżówki do lat 20 Artur Siemaszko bardzo się starał, ale nie udało mu się nas oszukać. Coraz lepiej rozumiemy się też z Dario, który operował przed nami. Chorwat będzie wzmocnieniem - twierdzi stoper łodzian. 
REKLAMA

- Chwaląc współpracę w zespole trzeba widzieć to wszystko także w aspekcie rywalizacji. Jak wszyscy, walczę o miejsce w zespole. Poprzednią rundę staram się wymazać z pamięci, bo grałem rzadko. Wierzę, że tym razem moich przygotowań nie zakłóci kontuzja. A od ciężkiej pracy się nie migam i się jej nie boję. Rywale z wyższych klas nie są tacy straszni i nawet można stwierdzić, że gra się z nimi łatwiej.  Nasze wyniki sparingów zdają się to potwierdzać. A dodać trzeba, że po przerwie mogliśmy strzelić przynajmniej trzy gole więcej. Wiosna będzie nasza – kończy obrońca Widzewa.

Bogusław Kukuć