WIDZEWIAK.PL: Kostkowski: "Wiosna będzie nasza"
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą wiosenną?
Robert Demjan
 3848
Dario Kristo
 3737
Jakub Mikołajczak
 52
Marcin Pieńkowski
 261
Michał Przybylski
 64
Karol Stanek
 35
Marek Zuziak
 279
Ogółem oddano 8276 głosów.
REKLAMA
 
Kostkowski: "Wiosna będzie nasza"
 
Niedziela, 11. lutego 2018, godz. 10:43

Piłkarze Widzewa wygrali wszystkie trzy tegoroczne sparingi. Po raz drugi z rzędu wicelider I grupy trzeciej ligi nie stracił gola i to z drugoligowcem (Wartą Poznań) oraz z pierwszoligowcem (Stomilem Olsztyn). Nic dziwnego, że łódzcy obrońcy byli zadowoleni. Jednym z  nich był Damian Kostkowski.
 
- Mimo rzeczywiście ciężkich treningów Uniejów będziemy wspominać miło. Odnieśliśmy tu dwa zwycięstwa nad wyżej notowanymi rywalami i to bez straty bramki. Na dobrą sprawę olsztynianie, którzy wygrali siedem sparingów i w każdym strzelali minimum 3 gole, w sobotę nie potrafili nam poważniej zagrozić. Choć boisko było nieco za miękkie, to jednak nie przytrafił nam się żaden poważniejszy błąd. To napawa optymizmem - ocenia Kostkowski.
REKLAMA

Obrońca Widzewa twierdzi, że na razie ciężko domyśleć się, kto jest najbliżej podstawowego składu.

- Trener konsekwentnie daje szanse gry po 45 minut dwóm jedenastkom. Ale dokonuje korekt w składach i widać, że szuka optymalnego ustawienia. Także w defensywie. Ja grałem jak zwykle na swojej ulubionej pozycji stopera, ale tym razem z Sebastianem Zielenieckim. Tak chwalony reprezentant młodzieżówki do lat 20 Artur Siemaszko bardzo się starał, ale nie udało mu się nas oszukać. Coraz lepiej rozumiemy się też z Dario, który operował przed nami. Chorwat będzie wzmocnieniem - twierdzi stoper łodzian. 
REKLAMA

- Chwaląc współpracę w zespole trzeba widzieć to wszystko także w aspekcie rywalizacji. Jak wszyscy, walczę o miejsce w zespole. Poprzednią rundę staram się wymazać z pamięci, bo grałem rzadko. Wierzę, że tym razem moich przygotowań nie zakłóci kontuzja. A od ciężkiej pracy się nie migam i się jej nie boję. Rywale z wyższych klas nie są tacy straszni i nawet można stwierdzić, że gra się z nimi łatwiej.  Nasze wyniki sparingów zdają się to potwierdzać. A dodać trzeba, że po przerwie mogliśmy strzelić przynajmniej trzy gole więcej. Wiosna będzie nasza – kończy obrońca Widzewa.

Bogusław Kukuć