WIDZEWIAK.PL: Widzew Łódź - Stomil Olsztyn 2:0 (1:0)
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą wiosenną?
Robert Demjan
 3848
Dario Kristo
 3737
Jakub Mikołajczak
 52
Marcin Pieńkowski
 261
Michał Przybylski
 64
Karol Stanek
 35
Marek Zuziak
 279
Ogółem oddano 8276 głosów.
REKLAMA
 
Widzew Łódź - Stomil Olsztyn 2:0 (1:0)
 
Sobota, 10. lutego 2018, godz. 13:47

Ostatnie chwile zgrupowania w Uniejowie piłkarze Widzewa spędzili rozgrywając mecz sparingowy z pierwszoligowym Stomilem Olsztyn. Drużyna ponownie została podzielona na dwie jedenastki. Ciekawostką jest, że w drugiej połowie na lewej obronie zagrał Marek Zuziak, nominalny skrzydłowy.

Już pierwsze chwile pokazały, że oba zespoły zamierzają grać piłką i utrzymywać się przy niej. W 4. minucie Artur Siemaszko próbował zaskoczyć Macieja Humerskiego, ale jego uderzenie było niecelne. Po chwili bardzo ładnym rozrzutem akcji popisał się Dario Kristo. Idealnie zagrał do Marcina Kozłowskiego. Właśnie na takie zagrania Chorwata czekają w Widzewie. W 7. minucie Humerski musiał wykazać się umiejętnościami, na szczęście był na posterunku. Cztery minut później Siemaszko znów dał się we znaki. Jego strzał sprzed pola karnego był lekki, a golkiper Widzewa dobrze ustawiony. 
REKLAMA

Dwunasta minuta to strata piłki Marcina Kozłowskiego, co szybko przerodziło się w zagrożenie, które zostało po chwili zażegnane. Jednak kolejny raz boczni obrońcy tracą w podobny sposób futbolówki. W 17. minucie Sebastian Zieleniecki źle wyprowadził piłkę, która została przejęta przez rywala. Widzewiacy musieli ratować się faulem. Kolejny błąd w wyprowadzenu nie przerodził się na stratę bramki, gdyż Stomil rozgrywał akcje dość nieporadnie. W 20. minucie Widzew w końcu doszedł pod pole karne pierwszoligowca, co zakończyło się serią rzutów rożnych wykonywanych przez Daniela Mąkę. Raz dał radę obrońca, po chwili piąstkował Jakub Miszczuk. 

W 25. minucie wynik otwiera strzałem głową Robert Demjan po dośrodkowaniu Marcina Pigiela. To była bardzo dobrze rozegrana akcja. W 32. minucie Widzew ponownie ruszył lewą stroną, a Daniel Mąka był faulowany. "Skrócony" rożny zakończył się dobrym dośrodkowaniem Aleksandra Kwieka, z którym poradziła sobie defensywa, a po chwili strzał z dystansu oddany przez łodzian okazał się niecelny. W 35. minucie kolejna strata lewego obrońcy Widzewa. Kristo był jednak dobrze ustawiony. Potwierdziło się to o czym pisaliśmy w analizie gry Chorwata. Jedną z jego zalet jest dobre czytanie gry. W następnych minutach dwókrotnie bardzo dobrze zachował się Damian Kostkowski, który umiejętnie blokował i odbierał futbolówkę rywalom. Pierwsza połowa zakończyła się mocnym strzałem Karankiewicza na bramkę Widzewa, ale było to uderzenie niecelne.
REKLAMA

Druga część meczu rozpoczęła się od zmiany składu w Widzewie. W Stomilu też trener Kiereś dokonał kilku roszad. Już po chwili Patryk Wolański musiał udowodnić swoje umiejętności wybijając piłkę na rzut rożny. W 51. minucie kartką za faul przed polem karnym ukarany został Bartłomiej Niedziela. Dwie minuty później prawy obrońca doskonale dośrodkował do Marcina Pieńkowskiego, który zamkął je pięknym golem po strzale głową. W 57. minucie Michał Miller potwierdził, że pozycja środkowego obrońcy nie przeszkadza mu. Bardzo dobrze interweniował w defensywie przerywając groźną akcję olsztynian. Dwie minuty Daniel Świderski zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego. Było ono jednak dość niecelne.

W 66. minucie doskonałą okazję miał Niedziela. Rzut karny po faulu na Pieńkowskim. Jednak golkiper Stomilu dobrze wyczuł intencje i wynik nie uległ zmianie. W 72. minucie doskonale zerwał się młody lewoskrzydłowy Widzewa, futbolówka trafiła do Macieja Kazimierowicza, który próbował zaskoczyć bramkarza pięknym strzałem sprzed pola karnego. Piłka minęła jednak nieznacznie bramkę. Na boisku zrobiło się spokojniej, więc zawodnicy podostrzyli. Starcie zakończyło się przepychanką między graczami obu drużyn, które arbiter wyjaśnił żółtymi kartkami dla Świderskiego i Wiktora Biedrzyckiego. 
REKLAMA

W 79. minucie na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Zuziak, ale był on dość słaby i niecelny. Chwilę wcześniej Kazimierowicz uderzał z rzutu wolnego, ale trafił w mur Stomilu. Przez dobrych kilka minut nic się nie działo, aż w 86. minucie pierwszoligowcy byli bliscy zdobycia gola po strzale głową. Zdrzemnęła się defensywa. W 88. minucie powinno być 3:0. Piłka trafiła do Świderskiego, ten do Kacpra Falona, a jego strzał zakończył się na poprzeczce. Po chwili napastnik Widzewa stanął oko w oko z Leszczyńskim. Bramkarz wykazał się dużymi umiejętnościami. To była ostatnia interesująca sytuacja. Widzew pozostaje niepokonany w 2018 roku.

Widzew Łódź - Stomil Olsztyn 2:0 (1:0)

Bramki:

1:0 Demjan (25)
2:0 Pieńkowski (53)

Skład:
Widzew:
 Humerski (46, Wolański) - Kozłowski (46, Niedziela), Kostkowski (46, Sylwestrzak), Zieleniecki (46, Miller), Pigiel (46, Zuziak), Michalski (46, Jasiński), Kwiek (46, Kazimierowicz), Kristo (46, Falon), Mąka (46, Pieńkowski), Demjan (46, Świderski), Przybylski (46, Stanek)

Żółte kartki:
Niedziela, Świderski (Widzew) - W. Biedrzycki (Stomil)

PK