REKLAMA
REKLAMA
 
Zieleniecki: "Nie wypadało kończyć roku porażką"
 
Środa, 6. grudnia 2017, godz. 15:01

Sebastian Zieleniecki rozegrał cały mecz sparingowy z Radomiakiem i zdobył jedynego gola dla Widzewa. Jak ocenił rywalizację?

- Byłem zaskoczony, że trener powierzył mi wykonanie karnego, którego wykonywałem szczerze mówiąc pierwszy raz. Jak widać zrobiłem to dobrze i dołączyłem do grona widzewskich specjalistów od jedenastek - mówił po meczu kapitan łodzian.
REKLAMA


- Dobrze, że wyrównaliśmy, bo przecież nie wypadało kończyć roku porażką. Zresztą wynik jest zasłużony, bo nie byliśmy gorsi od czołowego zespołu drugiej ligi. To też jest krzepiące. U nas było dużo zmian i trudno w tej sytuacji wymagać płynności w grze - podsumował rywalizację.

Zieleniecki odniósł się też do postawy bloku obronnego: - Przed przerwą grałem z synem Gęsiora i wyglądało to dobrze. Podobnie jak z Kostkowskim, z którym znamy się przecież jak łyse konie. Rywale nie mieli wielu szans na bramki.

Piłkarz skomentował także pozyskanie przez klub Roberta Demjana: - To piłkarz ze świetnym CV i dużym doświadczeniem. Czekamy jak to się przełoży na przyszłoroczne sparingi i wiosenne rezultaty ligowe, które mają nam przynieść drugą ligę. Innego wyjścia nie ma.

BK
 
 
 
 
 
 
 
REKLAMA