REKLAMA
REKLAMA
 
Smuda: "Nikt mi nie powie, że mamy królów strzelców"
 
Sobota, 18. listopada 2017, godz. 20:28

Franciszek Smuda, trener Widzewa, po meczu odniósł się przede wszystkim do braku skuteczności i poszukiwania napastnika do wzmocnienia drużyny. 

- Chcieliśmy dobrze zakończyć rundę. Na wyjedzie wygraliśmy. U siebie nie udało nam się wygrać. Wiadomo dlaczego. Sytuacje myślimy, ale nie udało się strzelić bramek. Cały problem to ustawienie się w polu karnym - mówił Smuda o przyczynach remisu z Sokołem Ostróda.
REKLAMA


- Wiemy co czeka nas zimą. To pokazało nam, czego trzeba, a co mamy. Czego potrzeba? Napastnika, to bez zastanowienia. Nikt mi nie powie, że mamy królów strzelców. Celujemy wyżej, niż w trzecia ligę - odniósł się do zimowych przygotowań i planów transferowych szkoleniowiec. 

Ponownie też poruszył kwestię zaangażowania rywali, którzy przyjeżdżają na Widzew: - Te zespoły, które tu przyjeżdzają rosną z miejsca, bo co tu mają do stracenia? Poza tym, nie widziałem piłkarza poniżej 1,8 metra. Rywale są bardzo agresywni. Mamy przecież sytuacje, powinny z nich paść bramki. 

Na koniec skomentował testy Pawła Florka i ewentualne wzmocnienia na pozycji bramkarza. - Nie musimy się wzmacniać w bramce, tylko w polu. Rozglądać się trzeba w przodzie. Trzeba się rozglądać na czerwiec - zakończył.

 
 
 
 
 
 
 
REKLAMA