REKLAMA
REKLAMA
 
Grębosz: "Jedno mi się nie podoba"
 
Środa, 11. października 2017, godz. 15:01

Andrzej Grębosz to jedna z legend Widzewa Łódź. Śledzi poczynania swoich młodszych kolegów. Jak ocenia grę zespołu pod wodzą trenera Smudy?

- Oglądał pan mecz z Turem. Jak ocenia postawę zespołu?
Andrzej Grębosz: - Co tu można ciekawego powiedzieć. Cały czas była dominacja chłopaków. Nie ma co tu gadać. Gra pod jedną bramką. Jedno mi się nie podoba.

- Przerwy w grze spowodowane kibicowską oprawą?
- Tak, zachowanie sfery kibiców. Z tymi racami. To jest niepotrzebne. Wydaje mi się, że ktoś powinien im w końcu przemówić do rozumu. Nie tędy droga, to nic nie daje. Jedynie psuje wizerunek. Wszystko poza tym jest wspaniałe, a to niestety psuje wizerunek.
REKLAMA

- Wróćmy na samo boisko, widzi pan postępy w kulturze gry? Rękę trenera Smudy?
- Na tle tego przeciwnika to ciężko cokolwiek powiedzieć. Faktem jest, że chłopaki klepali, klepali i to było coś fajnego. Ale przyjdą inni przeciwnicy i inaczej będzie się to odbierać.

- Nie ma takiego zagrożenia, że na gorszej płycie boiska ta gra piłką po ziemi nie sprawdzi się?
- To jest zupełnie inna bajka…

- Jest Smuda, jest Łapiński. Nasuwa mi się pytanie o relacje ze Stowarzyszeniem Byłych Piłkarzy Widzewa?
- Co my mamy wspólnego z tym wszystkim? Jedna rzecz jest pewna. Chcemy dążyć, aby Widzew był w ekstraklasie. To jest coś wspaniałego, aby wrócić do tych dobrych czasów, gdy Widzew był na salonach. A jak to będzie? Ciężko cokolwiek powiedzieć. Franek jakąś historię tworzy, Tomek jakąś historię tworzy, my też jakąś tworzymy. To wszystko nie jest takie proste.

Piotr Kasprzyk
 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu. Bądź pierwszy i skomentuj!
 
 
REKLAMA