REKLAMA
REKLAMA
 
Kaźmierczak: "Daliśmy poważny argument"
 
Środa, 11. października 2017, godz. 09:14

Opadły już emocje związane ze zwiększoną dawką meczów w zeszłym tygodniu. Przypomnijmy, że Widzew rozgrywał dwa mecze ligowy i pucharowy, a dodatkowo na widzewskim stadionie grała młodzieżowa reprezentacja Polski. O ocenę tego ostatniego wydarzenia zapytaliśmy prezesa ŁZPN Adama Kaźmierczaka.

- Organizacja i otoczka meczu były bardzo pozytywne. Na wynik spotkania nie mieliśmy żadnego wpływu, ale oczywiście szkoda, że nie wygraliśmy. Zachowanie kibiców, doping zdecydowanie na plus. Takie same odczucia miał zresztą prezes Boniek, z którym wspólnie oglądałem to spotkanie - podkreśla prezes.
REKLAMA


Dodaje, że choć na trybunach kompletu nie było, to jednak z frekwencji można być w miarę zadowolonym: - Czuję na pewno niedosyt z powodu frekwencji, ale myślę, że to po części wynik pogody. Jestem przekonany, że gdyby nie było takich opadów deszczu, to przynajmniej 12 tysięcy widzów by się na trybunach pojawiło - stwierdził.

Kaźmierczak miał natomiast uwagi do murawy, która była bardzo grząska. - Płyta boiska, delikatnie mówiąc, nie spełniała standardów dla nowych obiektów. W niektórych miejscach stała woda. To oczywiście problem zarządzających obiektem, ale wypadałoby coś z tym zrobić. Prawdę mówiąc, sędzia zrobił trochę ukłon w naszą stronę, bo mógł nie pozwolić na rozegranie meczu.

Szef ŁZPN liczy, że młodzieżowa reprezentacja Polski szybko ponownie zagości w Łodzi. - Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w Gdyni. My na pewno daliśmy poważny argument, żeby kolejne mecze kadry U-21 rozgrywane były w Łodzi - uważa Kaźmierczak.

Tomasz Andrzejewski
 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu. Bądź pierwszy i skomentuj!
 
 
REKLAMA