REKLAMA
REKLAMA
 
W końcu doczekał się kołyski
 
Środa, 11. października 2017, godz. 08:00

Nie jest tajemnicą, że tuż przed meczem z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie, Michałowi Millerowi urodziło się drugie dziecko. To wydarzenie uczcił zdobyciem bramki w meczu ze swoją było drużyną.

Nie było jednak wtedy tradycyjnej kołyski. Piłkarz nawet specjalnie nie eksponował radości, najpewniej z szacunku dla zespołu, w którym jednak spędził kilka lat. Ale co się odwlecze to nie uciecze...
REKLAMA


Kołyska była w ostatnią sobotę, już po pierwszej bramce, którą zdobył Daniel Świderski. Szkoda tylko, że bramki nie zdobył sam Miller. Ale za to właśnie on wywalczył karnego, po którym gola strzelił Daniel Mąka.

 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Środa, 11. października 2017 godz. 18:32
Zgadzam się tym bardziej że Miller sam go wywalczył.
Autor: barti1985 (użytkownik: 31176, komentarzy: 77)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Środa, 11. października 2017 godz. 11:17
Szkoda,że pan Mąka nie dał strzelić karnego Michałowi.Trochę lipa.
Autor: cuccuredu (użytkownik: 34204, komentarzy: 50)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
 
 
REKLAMA