REKLAMA
REKLAMA
 
Sylwestrzak pali się do gry
 
Wtorek, 10. października 2017, godz. 11:31; źródło: Widzew Łódź

Radosław Sylwestrzak w meczu z Turem Bielsk Podlaski ucierpiał i nie dokończył nawet pierwszej połowy meczu.

Jak nas poinformował w niedzielę, nie było to nic poważnego. Teraz można mieć już pewność, gdyż obrońca Widzewa stawi się na dzisiejszym treningu.
REKLAMA


Ba, pali się do gry, choć zapewne będzie miał lżejsze zajęcia, aby organizm zregenerował się. Potwierdza to fizjoterapeuta zespołu, Hubert Gołąbek: - Nic złego się nie dzieje, ale na pierwszym treningu Radek trenować będzie na pewno trochę lżej od kolegów. Reszta drużyny po meczu nie narzeka na żadne dolegliwości.

Co na to zawodnik? - Nos jeszcze trochę boli, ale głowa na szczęście już nie. Trochę oberwałem, ale nic poważnego na szczęście się nie stało - stwierdził strzelec dwóch goli w tym sezonie. 

Piotr Kasprzyk
 
 
 
 
 
 
 
REKLAMA