REKLAMA
REKLAMA
 
Riski: "Mam wiele świetnych wspomnień związanych z Łodzią"
 
Czwartek, 5. października 2017, godz. 19:10

Skoro na stadionie Widzewa zagra reprezentacja Finlandii do lat 21 to warto było porozmawiać z piłkarzem, który z tego kraju pochodzi, a zarazem dobrze zna Łódź.

Riku Riski trafił do łódzkiego klubu w styczniu 2011 roku. W najwyższej klasie rozgrywkowej zanotował 12 meczów i odszedł na wypożyczenie do szwedzkiego Orebro. Później jego kariera rozwinęła się, czego efektem jest choćby 26 meczów w pierwszej reprezentacji i cztery gole.

- W piątek reprezentacja Finlandii U21 zagra w Łodzi w z Polską. Jak ocenisz szansę swoich młodszych kolegów?
Riku Riski: - Reprezentacja nie zaczęła eliminacji najlepiej, zatem myślę, że Polska, która zagrała dobry pierwszy mecz, jest faworytem. Skład Finlandii jest utalentowany, więc zawsze jest szansa na wygraną. Jednak, choć nie znam młodej kadry Polski to wiem, że jest ona zawsze mocna na każdym poziomie.

- Widziałeś nowy stadion, na którym gra Widzew?
- W sieci kilka zdjęć, gdy był budowany, ale jeszcze nie widziałem końcowego efektu. Muszę nadrobić, bo wyglądało to świetnie, wspaniale dla klubu i miasta.

REKLAMA


- Zapewne pamiętasz gorącą atmosferę na starym obiekcie. Myślisz, że może to wpłynąć na postawę twoich rodaków?
- Gospodarze zawsze mają taką przewagę, zwłaszcza w krajach, gdzie kibice są pasjonatami. Polska należy do takich miejsc.

- OK, skoro już rozmawiamy, to nietaktem byłoby nie spytanie co u ciebie słychać?
- Gram w Norwegii, w trzeciej drużynie poprzedniego sezonu, czyli w Odds BK. Wcześniej w tym kraju występowałem już dla Hønefoss oraz Rosenborga.

- A jak wspominasz Łódź i Widzew?
- Mam wiele świetnych wspomnień związanych z tym miastem. Choćby dlatego, że było to pierwsze miejsce, do którego wyjechałem z Finlandii, aby grać w piłkę. Wiele się tam nauczyłem, szybko dorastałem, aby stać się mężczyzną, ponieważ środowisko stanowiło prawdziwe wyzwanie dla młodego gracza z zagranicy. Zespół był wtedy dobry, wielu fajnych piłkarzy. Ciągle pozostaję w kontakcie z Dzalamidze, Panką, Sernasem i Zigajevsem.

- Brałbyś pod uwagę powrót do Polski?
- Po tym roku będę szukał nowych możliwości dla mojej kariery, więc niczego nie wykluczam. Śledzę polską ligę, szczególnie poczynania mojego przyjaciela Kaspra Hämäläinena, i wiem, że liga ciągle trzyma wysoki poziom. Zobaczymy co przyniesie przyszłość.

Piotr Kasprzyk
 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Czwartek, 5. października 2017 godz. 22:31
Nie pisze się Kaspera, tylko Kaspra.
Autor: Steffen (użytkownik: 19663, komentarzy: 1582)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
 
 
REKLAMA