REKLAMA
REKLAMA
 
Widzew nie chce więcej przekładania meczów
 
Środa, 13. września 2017, godz. 18:14; źródło: Widzew Łódź

Po tym, jak mecz Widzewa Łódź z Ursusem Warszawa został przesunięty na 22. września, łódzki klub zabiegał jeszcze o zmianę tej decyzji. Niestety, bezskutecznie. W środę Widzew wydał list otwarty, w którym zaakcentował, że nie zgadza się na taki sposób traktowania. Wskazuje, że jest to problem dla rzeszy kibiców, którzy licznie stawiają się na trybunach. Poniżej treść listu otwartego:


Widzew Łódź SA nie zgadza się na przekładanie terminów spotkań bez konsultacji z klubem. Oczekujemy szacunku wobec 16 tys. kibiców, którzy regularnie przychodzą na stadion przy ul. Piłsudskiego. Jesteśmy zawsze gotowi do rozmów i szukania kompromisów.

Dokument Podlaskiego Związku Piłki Nożnej informujący o zmianie terminu meczu Widzewa Łódź z Ursusem Warszawa (z 23 września na 22 września) wpłynął do klubu 8 września. Tymczasem Komendant Wojewódzki Policji już 31 sierpnia wysłał pismo do związku prowadzącego rozgrywki III ligi. Przez ten czas nikomu nie przyszło do głowy, by spytać o tak ważną sprawę Widzew lub, by dołączyć go do korespondencji.

REKLAMA

Co więcej 29 sierpnia podczas cyklicznego spotkania Wojewódzkiego Zespołu Interdyscyplinarnego ds. Bezpieczeństwa Imprez Masowych z udziałem przedstawicieli klubu nie został poruszony przez policję temat przełożenia meczu Widzewa z Ursusem Warszawa.

Uważamy, że to nie problem, by tak służby, jak i Podlaski Związek Piłki Nożnej zapytały nas o zdanie. Tu chodzi o szacunek dla średnio 16 tys. kibiców, którzy co mecz są na stadionie przy al. Piłsudskiego i wspierają drużynę fantastycznym dopingiem. To jedna z najwyższych frekwencji w całym kraju i niespotykana na tym poziomie rozgrywkowym na całym świecie! Wśród nich jest wielu fanów z całej Polski i zagranicy, którzy wcześniej planują przyjazd. 


 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Środa, 13. września 2017 godz. 19:07
Nic dodać, nić ująć. Brawo Zarząd Widzewa !!

Wielka szkoda, że w dalszym ciągu pomimo tej reklamy jaką daje Łodzi Nasz Klub* nikt się z nim nie liczy, zarówno miasto jak i służby, które w nim funkcjonują. Czasami można odnieść wrażenie, że lepiej jakby nie było Widzewa i stadionu to wszystkim żyło i pracowało by się spokojniej ... a tak trzeba coś porobić, tylko jak widać idzie się po najmniejszej linii oporu, żeby się nie narobić

* To jedna z najwyższych frekwencji w całym kraju i niespotykana na tym poziomie rozgrywkowym na całym świecie!
Autor: chris_lodz (użytkownik: 23409, komentarzy: 877)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
 
 
REKLAMA