REKLAMA
REKLAMA
 
Sapota: "Zmieniamy rzeczywistość"
 
Poniedziałek, 11. września 2017, godz. 16:04

Informowaliśmy już, że przy okazji prestiżowego XXVII Forum Ekonomicznego w Krynicy, każdy z uczestników dostał egzemplarz magazynu Manager, z Michałem Sapotą na okładce i wywiadem z prezesem Murapolu w środku. Znalazł się w nim także fragment poświęcony sportowym działaniom największego polskiego dewelopera.

- Wspieramy sport oraz kulturę. W latach 2011–2017 sponsorowaliśmy klub piłkarski Podbeskidzie Bielsko-Biała, którego byliśmy także współwłaścicielem, a od lipca br. jesteśmy większościowym współwłaścicielem Widzewa Łódź. Od dziewięciu lat sponsorujemy Akademię Piłkarską 21, z której najlepsi wychowankowie trafiają do krajowych i zagranicznych klubów piłkarskich. Wspólnie z nią od ośmiu lat organizujemy też jedną z najlepszych imprez sportowych dla dzieci – międzynarodowy turniej piłkarski Murapol Cup w Krakowie, na który przyjeżdżają młodzieżowe drużyny z całej Europy. Pod swoją opieką mamy także reprezentację Polski w rugby, bo tę dyscyplinę uważamy za bardzo elitarny sport. Co do kultury, to w tym i zeszłym roku sponsorowaliśmy wystawy obrazów znanego na całym świecie grafika Rafała Olbińskiego, które towarzyszyły dwóm dużym eventom: Forum Ekonomicznemu w Krynicy oraz Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu w Katowicach. Dlaczego wspieramy akurat Olbińskiego? Ponieważ podobają mi się jego obrazy, a kilka z nich wisi nawet w moim gabinecie w Katowicach – powiedział wiceprezes Widzewa.
REKLAMA

Pozostała część wywiadu jest poświęcona Murapolowi. Być może jednak wśród kibiców znajdą się tacy, którzy będą chcieli dowiedzieć się więcej na temat większościowego udziałowca Widzewa.

- Budowanie podmiotu o zasięgu ogólnopolskim od początku było celem trójki właścicieli firmy, kiedy zakładali ją w 2001 r. w Bielsku-Białej. Przełom nastąpił w 2008 r., kiedy spółka rozszerzyła zakres swojej działalności najpierw o Kraków, a potem o kolejne miasta, by dzisiaj budować w 12 miastach w Polsce, a w pięciu kolejnych przygotowywać inwestycje i coraz śmielej wchodzić na rynki zagraniczne. Miałem to szczęście, że z początkiem 2009 r. zostałem w niej zatrudniony jako dyrektor finansowy i już rok później awansowałem na stanowisko wiceprezesa zarządu. W czasach kryzysu finansowego, który wtedy trwał, banki nie były chętne do udzielania kredytów deweloperom i żeby móc się rozwijać, trzeba było wypracować nietypowe dla tego sektora metody działania, np. wynegocjować większą elastyczność w terminach regulowania zobowiązań wobec dostawców i podwykonawców czy umieć posiłkować się obligacjami. I to się sprawdziło, bo w czasach, gdy większość konkurentów ograniczała swoją działalność inwestycyjną, my uruchamialiśmy kolejne projekty, a ja w 2014 r. zostałem prezesem spółki - opowiada Sapota.


- Cztery lata temu sprzedaliśmy 1 tys. mieszkań, ale w zeszłym już ponad 3 tys., czyli o 27 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym roku planujemy sprzedać jeszcze więcej, bo 4 tys., w przyszłym 5 tys., a w jednym z kolejnych może nawet 10 tys. W mojej ocenie deficyt mieszkań szacowany na 2–3 mln lokali oraz jakość substancji istniejącej powodują, że pomimo uruchomienia rządowego programu mieszkaniowego nie ma podstaw, by wieścić nadejście kryzysu na rynku mieszkaniowym. Być może jego tempo wzrostu się zmniejszy, ale nie odbędzie się to kosztem dużych firm deweloperskich o stabilnych fundamentach i przemyślanych modelach biznesowych - wyjaśnia szef Murapolu.

 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Poniedziałek, 11. września 2017 godz. 20:43
Kurczę... w osiem lat od dyrektora finansowego do prezesa zarządu... brzmi jak amerykański sen... no chyba, że pan Sapota to po prostu geniusz... w takim wypadku pozostaje się cieszyć, że człowiek z takim potencjałem został prezesem Widzewa.
Autor: m.r.dove (użytkownik: 34594, komentarzy: 18)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
 
 
REKLAMA