REKLAMA
REKLAMA
 
Waligóra: "Chciałbym jeszcze dożyć powrotu Widzewa do ekstraklasy"
 
Niedziela, 10. września 2017, godz. 21:05

Przy okazji piątkowego meczu z Olimpią Zambrów, uhonorowany został Bronisław Waligóra, który trzykrotnie prowadził widzewski zespół w latach 1977-78, 1984-1986, 1988-1989. Zdobył z Widzewem Puchar Polski, jedyny w historii klubu.

Przemysław Sujka: - Jak wrażenia po zobaczeniu nowego stadionu Widzewa?
Bronisław Waligóra: - Jestem zachwycony i z szokowany tym widokiem nowego stadionu oraz tą publicznością, która tak licznie przychodzi na mecze III ligi. To co się dzieje teraz w Łodzi, na Widzewie, to jest ewenement na skalę europejską. Widzew był wielki i liczę, że będzie wielki w przyszłości. Mam nadzieję, że krok po korku będzie zdobywał awanse do wyższych lig, aż w końcu będzie znowu w Ekstraklasie. Chciałbym jeszcze dożyć powrotu Widzewa do ekstraklasy.

- Jak pan wspomina czasy pracy w Widzewie?
- Będąc w Widzewie miałem świetnych zawodników. Jednego wielkiego lidera, jakim był Zbigniew Boniek, który w tym pierwszym swoim meczu pucharowym, grając z Manchesterem City, zdobył dwie bramki. Wówczas Boniek był głównym bohaterem tego spotkania. Aż trzykrotnie byłem trenerem Widzewa. Będąc tyle lat w tym klubie spotkało mnie dużo miłych wspomnień, których nie zapomnę do końca życia. Osobiście Widzew Łódź jako klub cenię, kocham i pozostanie on na zawsze w moim sercu.
REKLAMA

- Która drużyna, z których które pan prowadził, była najlepsza?
- Uważam, że pierwsza i druga. Trzecia była już zupełnie inna, tzn. byli inni zarządzający klubem oraz zawodnicy. Już nie było takiego zaangażowania, jak w poprzednich dwóch moich kadencjach. Choć dwie pierwsze kadencje były dla mnie wspaniałe. W drugiej udało mi się zdobyć jedyny w karierze Puchar Polski w 1985 roku.

- Jest pan jedynym jak do tej pory trenerem, który zdobył Puchar Polski z Widzewem. To był wtedy ważny cel?
- To był dla nas wszystkich wtedy główny i najważniejszy cel, aby zdobyć Puchar Polski. Nikt już po mnie jak widać nie osiągnął tego sukcesu, a już upłynęło ponad 30 lat. Mam nadzieję, że wkrótce ten sukces któryś z trenerów w łódzkim klubie powtórzy.

Przemysław Sujka
 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Niedziela, 10. września 2017 godz. 23:20
Panie Bronisławie, wielki szacunek dla Pana!
Autor: Redisland (użytkownik: 24857, komentarzy: 1354)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Niedziela, 10. września 2017 godz. 21:27
Panie Bronisławie za to przemówienie przed meczem ogromny szacunek....do tej pory mam ciarki.
Autor: Destro2 (użytkownik: 34430, komentarzy: 473)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
 
 
REKLAMA
//