REKLAMA
REKLAMA
 
Smuda: "Otoczka to ekstraklasa, ale..."
 
Sobota, 12. sierpnia 2017, godz. 21:44

Franciszek Smuda w swoim pierwszym meczu w III lidze poprowadził Widzew do zwycięstwa. Łodzianie wygrali ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki 2:0.

- To był mój pierwszy mecz na tym szczeblu, nigdy na nim nie pracowałem - mówi Smuda. - Otoczka meczu to ekstraklasa, ale trzeba pamiętać, na jakim szczeblu jesteśmy. Trzeba zrobić wszystko, żeby wywalczyc awans. Po trzech dniach treningów z chłopakami mam dobre wrażenia. To młodzi zawodnicy, trzeba do nich sporo cierpliwości. Ważne, że mają odpowiednie do futbolu cechy. Niektórzy mają też umiejęności techniczne. Mozna coś z tego skleić.
REKLAMA


Dla Smudy był to pierwszy mecz w tak niskiej lidze. - To wciąż dla mnie zagadka. Muszę zobaczyć trzy, cztery mecze - podkreśla "Franz". - Nie każdy zespół jest taki sam. Na pewno piłkarzom gra się trudniej, niż w ekstraklasie. Jest większa agresja.

Co ciekawe, Smuda został podczas meczu... kontuzjowany. Zderzył się z jednym zawodników Świtu. - Ale to lekka kontuzja, nic się nie stało - mówi szkoleniowiec.

Nie ma co jednak ukrywać, że Widzew zaprezentował się przeciętnie. - Każdy zawodnik chce się wykazać, jak jest nowy trener. Niektórzy na początku byli sparaliżowani - mówi Smuda. - Po kilkunastu minutach niektórzy na szczęście się odblokowali.

 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
REKLAMA