REKLAMA
REKLAMA
 
Zapowiedź meczu Widzew - Świt Nowy Dwór
 
Sobota, 12. sierpnia 2017, godz. 10:35

Czas zmazać plamę po ostatnim słabym występie z Victorią Sulejówek. Ale to nie jedyny powód, dlaczego mecz Widzewa ze Świtem będzie wyjątkowy.

Jeśli ktoś już wymazał z pamięci ligową inaugurację w wykonaniu Widzewa, czyli porażkę z Victorią Sulejówek 1:2, to bardzo dobrze. Łodzianie zagrali bardzo słabo. Oddali pole rywalom i wyglądali, jakby to oni walczyli o spokojne miejsce w III lidze, a nie o awans. Wracając do sedna, piłkarze o porażce nie zapomnieli.
REKLAMA


Dlatego chcą jak najszybciej zmazać plamę z Sulejówka. Tym bardziej, że w drugim meczu zagrają przed własną publicznością a na stadion przyjdzie około 16 tys. kibiców. Nie wypada znowu przegrać, tym bardziej, że w końcu Widzew ma w cuglach tę ligę wygrać! A już nie brakuje głosów, że zaprzepaściliśmy awans... ;-)

Na poważnie: do Łodzi przyjeżdża Świt Nowy Dwór Mazowiecki. To niełatwa drużyna, która potrafi grać w piłkę. Pokazała to chociażby wiosną, gdzie na moment zbliżyła się do czołówki. To był zawsze trudny rywal, ale mamy przecież Daniela Mąkę. Piłkarz chyba ma patent na zespół spod Warszawy, bo przecież... w obu meczach poprzedniego sezonu strzelił po dwie bramki. Niemniej podopieczni trenera Franciszka Smudy będą musieli zagrać skoncentrowani i na wysokich obrotach. Inaczej nie wygrają.

No właśnie, podopieczni Smudy... Dla nowego-starego trenera Widzewa będzie to debiut na nowym stadionie, debiut w III lidze, debiut w nowej drużynie i przede wszystkim powrót do "domu". To właśnie tutaj Smuda odnosił największe sukcesy w karierze: mistrzostwa kraju oraz prowadzenie drużyny w Lidze Mistrzów. Trudno jednak spodziewać się efektu nowej miotły zaledwie po kilku treningach. Ale podobno gra Widzewa ma ulec diametralnej zmianie. Oby na plus.

Widzew Łódź - Świt Nowy Dwór Mazowiecki, sobota, godz. 19.10

Maciej Nowocień
 
 
 
 
 
 
 
REKLAMA