REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 RTSAdri... 215
2 rafi4414 211
3 lishinron1 207
4 Redisland 207
5 damian27 207
6 Galuszka 207
7 Bogdan 206
8 Victor 205
9 tomaszf... 204
10 proffi 204
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą jesienną?
Kacper Falon
 275
Daniel Gołębiewski
 29
Damian Kostkowski
 377
Aleksander Kwiek
 118
Michał Miller
 1706
Bartłomiej Niedziela
 87
Mateusz Ostaszewski
 17
Marcin Pigiel
 174
Bartłomiej Rakowski
 14
Radosław Sylwestrzak
 68
Daniel Świderski
 477
Ogółem oddano 3342 głosów.
REKLAMA
 
Cecherz: "Nie ma już piłkarzy, którzy potrafili zepsuć proste ćwiczenie"
 
Poniedziałek, 17. lipca 2017, godz. 09:02

Trener Przemysław Cecherz dokonał kluczowych zmian, jeśli chodzi o kadrę Widzewa na nowy sezon.

Z klubem pożegnało się wielu piłkarzy, a na ich miejsce zostali zatrudnieni nowi, zdaniem Cecherza lepsi. I rzeczywiście w grze Widzewa widać lepszą jakość. - Jestem bardzo zadowolony z ciężko przeprowadzonego zgrupowania, powiedziałem to zresztą chłopakom - mówi szkoleniowiec. - Fajnie, że ten zespół ze sobą rywalizuje. Nie widziałem na treningach słabych punktów. Drużyna jest odpowiedzialna. Nie ma zawodników, którzy w szatni byli nie najciekawsi i potrafili zepsuć najprostsze ćwiczenia. O kogo chodzi? O tego Messiego czy Ronaldo, których miałem nie zauważyć.
REKLAMA


Cecherz podkreśla również, że wreszcie będzie miał wiele wariantów na zawodników, którzy będą zmęczeni. - Nie ma co ukrywać, że brakowało nam jakości przy zmianach - ocenia szkoleniowiec. - To przekładało się na brak podtrzymania jakości w przodzie przy zawodnikach, którzy byli zmęczeni. To był nasz problem. Nie było też klasowego napastnika. Dziś jest Michał Miller, który widać, że gra na tej pozycji. Umie wyjść na prostopadłą piłkę, przytrzymać ją, wywalczyć pozycję i strzelić.

Widzew teraz skupia się przede wszystkim na ofensywie, bo do obrony nie ma się do czego przyczepić. - A niedługo będziemy pracowali tylko nad wykończeniem akcji - mówi Cecherz. - Przy ustawieniu z dwoma napastnikami wreszcie utrzymujemy piłkę na połowie przeciwnika, a tego nam brakowało. Pomocnicy też nie boją się posłać prostopadłej piłki. Będziemy jeszcze pracować nad innymi repertuarami i doskonalić ten.

Maciej Nowocień