REKLAMA
REKLAMA
 
Widzew Łódź - ŁKS Łódź 0:0
 
Środa, 17. maja 2017, godz. 20:56

Derby Łodzi rozczarowały. Widzew nie wykorzystał atutu własnego boiska i tylko zremisował z ŁKS 0:0. Nie pomógł kwadrans gry w przewadze.

W pierwszej połowie derby nie były ciekawym widowiskiem. Walka, jak w każdym spotkaniu między Widzewem a lokalnym rywalem, była o każdy metr boiska. Brakowało niestety sytuacji bramkowych. Pierwszą groźną akcję widzewiacy stworzyli ze stałego fragmentu gry, strzał Marcina Nowaka obronił Michał Kołba. Bramkarz ŁKS wyłapał również nieczyste uderzenie barkiem Daniela Mąki. Goście nic wielkiego nie potrafili skonstruować. Dopiero w 18. minucie Kamil Juraszek podał głową do Patryka Wolańskiego.

Dopiero w końcówce pierwszej połowy przebudził się Mateusz Michalski. Po akcji pomocnika i zagraniu w pole karne nikt nie przeciął podania. W doliczonym czasie gry Michalski już sam uderzał, jednak poślizgnął się i przestrzelił. W odpowiedzi strzał rezerwowego Artura Golańskiego wybronił Wolański.
REKLAMA

Po przerwie nic się w obrazie gry nie zmieniło. Zawodnicy Widzewa próbowali atakować, nic z tego jednak nie wynikało. Dopiero w 64. minucie, po błędzie obrońców ŁKS, którzy uznali, że piłka opuściła boisko, Adam Radwański znalazł miejsce do oddania strzału. Było blisko, niestety piłka trafiła tylko słupek. Chwilę później groźnie główkował Jewhen Radionow. 

W 73. minucie Widzew otrzymał wsparcie od Pawła Pyciaka. Obrońca ŁKS, mając na koncie żółtą kartkę, próbował wślizgiem odebrać piłkę, co skończyło się drugim upomnieniem i odesłaniem do szatni. Ponad kwadrans gry w przewadze, to sporo. Tym bardziej, że widzewiacy potrafią strzelać gole w końcówce spotkania.

Nic takiego niestety się nie wydarzyło. Niecelne uderzenie głową Michalskiego i strzał Macieja Kazimierowicza z dystansu, na sześć minut przed zakończeniem meczu, nie mogły zrobić rywalowi większej krzywdy. Remis mocno skomplikował sytuację Widzewa, tym bardziej, że Drwęca wygrała kolejne spotkanie.


Widzew Łódź - ŁKS Łódź 0:0

Składy:
Widzew: Wolański - Kozłowski, Nowak, Zieleniecki, Gromek - Rodak, Kazimierowicz - Michalski, Radwański, Mąka (81, Krzywicki) - Okuniewicz (55, Kamiński).
ŁKS: Kołba - Pyciak, Juraszek, Ślęzak, Rozmus - Kocot (38, Golański; 78, Rozwandowicz), Gamrot - Bryła, Guzik, Kopka - Radionow.

Zółte kartki:
Nowak, Kazimierowicz, Wolański (Widzew), Pyciak x2, Gamrot, Bryła (ŁKS)
Czerwona kartka:
Pyciak (ŁKS)

Sędzia:
Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów:
17443

 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Środa, 17. maja 2017 godz. 23:53
Obsrało cie?
Nie miał juz siły
Autor: Klen (użytkownik: 21069, komentarzy: 1762)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Środa, 17. maja 2017 godz. 22:44
Dlaczego zszedl Maka ?????
Czyzby nie chcial strzelic bramki ???
Autor: Maro1973 (użytkownik: 33775, komentarzy: 145)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Środa, 17. maja 2017 godz. 22:42
cuż , awans bardzo się oddalił , ale zaprzepaściliśmy go nie w dzisiejszym meczu ale jesienią , odrobienie straty 12 pkt. od początku było bb trudne. Wszystko wskazuje na to że awansuje Drwęca , także za pół roku będziemy mogli znowu spróbować ograć Łks
Autor: żniwiarz1 (użytkownik: 34359, komentarzy: 21)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Środa, 17. maja 2017 godz. 21:53
Witam
Taktyka naszego trenera woła o pomstę do nieba. Dzisiaj trzeba było wszystko postawić na jedną szalę: tylko zwycięstwo się liczyło. Co nam da miejsce poza pierwszym na koniec sezonu??? Trener tego chyba nie rozumie.....
Tą ligę powinniśmy wciągnąć nosem: najpierw na jesieni bezsensowna zmiana trenera, a teraz trener trafił się nam bojaźliwy. Przecież to nas wszyscy się powinni bać. A my gramy przede wszystkim aby bramki nie stracić.... Po co tylu defensywnych pomocników ściągaliśmy? A alternatywy dla Radwańskiego brak.
Szkoda, wielka szkoda, chociaż szanse minimalne jeszcze są ....... jak łks do naszego meczu z Drwęcą nie straci 4 punktów w 3 meczach to my już od meczu z drwęcą powinniśmy dawać grać młodym
Wiara umiera ostatnia: TYLKO WIDZEW
Autor: m1w1 (użytkownik: 27442, komentarzy: 10)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Środa, 17. maja 2017 godz. 21:36
200 % racji. Szkoda slow... Gra na alibi sie nie wygrywa... Chcesz awansowac ? Stul pysk i zapierd... alaj. A na komentarze i frazesy czas przyjdzie po meczu. Majak mial racje mowiac ,ze wiekszosc graczy Widzewa przeraza ... brakiem umiejetnosci.
Autor: Rademenes997 (użytkownik: 34415, komentarzy: 222)
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
 
 
REKLAMA