REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 RTSAdri... 187
2 lishinron1 181
3 Victor 180
4 marcin4992 176
5 Redisland 176
6 proffi 176
7 tomaszf... 175
8 damian27 175
9 rafi4414 175
10 Bogdan 174
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą jesienną?
Kacper Falon
 275
Daniel Gołębiewski
 29
Damian Kostkowski
 377
Aleksander Kwiek
 118
Michał Miller
 1706
Bartłomiej Niedziela
 87
Mateusz Ostaszewski
 17
Marcin Pigiel
 174
Bartłomiej Rakowski
 14
Radosław Sylwestrzak
 68
Daniel Świderski
 477
Ogółem oddano 3342 głosów.
REKLAMA
 
Widzew Łódź - ŁKS Łódź 0:0
 
Środa, 17. maja 2017, godz. 20:56

Derby Łodzi rozczarowały. Widzew nie wykorzystał atutu własnego boiska i tylko zremisował z ŁKS 0:0. Nie pomógł kwadrans gry w przewadze.

W pierwszej połowie derby nie były ciekawym widowiskiem. Walka, jak w każdym spotkaniu między Widzewem a lokalnym rywalem, była o każdy metr boiska. Brakowało niestety sytuacji bramkowych. Pierwszą groźną akcję widzewiacy stworzyli ze stałego fragmentu gry, strzał Marcina Nowaka obronił Michał Kołba. Bramkarz ŁKS wyłapał również nieczyste uderzenie barkiem Daniela Mąki. Goście nic wielkiego nie potrafili skonstruować. Dopiero w 18. minucie Kamil Juraszek podał głową do Patryka Wolańskiego.

Dopiero w końcówce pierwszej połowy przebudził się Mateusz Michalski. Po akcji pomocnika i zagraniu w pole karne nikt nie przeciął podania. W doliczonym czasie gry Michalski już sam uderzał, jednak poślizgnął się i przestrzelił. W odpowiedzi strzał rezerwowego Artura Golańskiego wybronił Wolański.
REKLAMA

Po przerwie nic się w obrazie gry nie zmieniło. Zawodnicy Widzewa próbowali atakować, nic z tego jednak nie wynikało. Dopiero w 64. minucie, po błędzie obrońców ŁKS, którzy uznali, że piłka opuściła boisko, Adam Radwański znalazł miejsce do oddania strzału. Było blisko, niestety piłka trafiła tylko słupek. Chwilę później groźnie główkował Jewhen Radionow. 

W 73. minucie Widzew otrzymał wsparcie od Pawła Pyciaka. Obrońca ŁKS, mając na koncie żółtą kartkę, próbował wślizgiem odebrać piłkę, co skończyło się drugim upomnieniem i odesłaniem do szatni. Ponad kwadrans gry w przewadze, to sporo. Tym bardziej, że widzewiacy potrafią strzelać gole w końcówce spotkania.

Nic takiego niestety się nie wydarzyło. Niecelne uderzenie głową Michalskiego i strzał Macieja Kazimierowicza z dystansu, na sześć minut przed zakończeniem meczu, nie mogły zrobić rywalowi większej krzywdy. Remis mocno skomplikował sytuację Widzewa, tym bardziej, że Drwęca wygrała kolejne spotkanie.


Widzew Łódź - ŁKS Łódź 0:0

Składy:
Widzew: Wolański - Kozłowski, Nowak, Zieleniecki, Gromek - Rodak, Kazimierowicz - Michalski, Radwański, Mąka (81, Krzywicki) - Okuniewicz (55, Kamiński).
ŁKS: Kołba - Pyciak, Juraszek, Ślęzak, Rozmus - Kocot (38, Golański; 78, Rozwandowicz), Gamrot - Bryła, Guzik, Kopka - Radionow.

Zółte kartki:
Nowak, Kazimierowicz, Wolański (Widzew), Pyciak x2, Gamrot, Bryła (ŁKS)
Czerwona kartka:
Pyciak (ŁKS)

Sędzia:
Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów:
17443