REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 RTSAdri... 187
2 lishinron1 181
3 Victor 180
4 marcin4992 176
5 Redisland 176
6 proffi 176
7 tomaszf... 175
8 damian27 175
9 rafi4414 175
10 Bogdan 174
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą jesienną?
Kacper Falon
 275
Daniel Gołębiewski
 29
Damian Kostkowski
 377
Aleksander Kwiek
 118
Michał Miller
 1706
Bartłomiej Niedziela
 87
Mateusz Ostaszewski
 17
Marcin Pigiel
 174
Bartłomiej Rakowski
 14
Radosław Sylwestrzak
 68
Daniel Świderski
 477
Ogółem oddano 3342 głosów.
REKLAMA
 
Widzew Łódź - Legia II Warszawa 3:0 (1:0)
 
Sobota, 15. kwietnia 2017, godz. 17:45

Równo 17 lat temu, 15 kwietnia 2000 roku, Widzew po raz ostatni pokonał Legię Warszawa w spotkaniu o ligowe punkty. Przy al. Piłsudskiego padł wynik 3:2, a gole dla gospodarzy strzelili Marcin Zając (dwa) i Dariusz Gęsior. W Widzewie grał wówczas... Jacek Magiera, obecny trener pierwszego zespołu aktualnych mistrzów Polski. Pojawił się na boisku w 68. minucie. Będący w trakcie odbudowy RTS na razie mierzy się z drugą drużyną Legii, ale cieszy, że w końcu zgarnął trzy punkty. Od czegoś trzeba zacząć.

Mecz rozpoczął się od dobrej akcji widzewiaków, zabrakło jednak precyzji w podaniu Adama Radwańskiego. Podobnie zresztą jak chwilę później w wykonaniu zespołu Legii. Widzew przeważał od pierwszego gwizdka, ale z czasem przestał stwarzać zagrożenie pod bramką rywala. W 18. minucie powinno być jednak 1:0. Daniel Mąka przegrał niestety pojedynek sam na sam z Dominikiem Kąkolewskim. Zawodnik Widzewa zrehabilitował się kilka minut później fantastycznie uderzając z rzutu wolnego. Tym razem Kąkolewski nawet nie drgnął. Do przerwy gospodarze powinni prowadzić przynajmniej dwoma golami, ale nie potrafili wykorzystać przynajmniej dwóch znakomitych okazji. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy doszło do małej awantury, po faulu na Mące, której efektem były żółte kartki dla Adriana Małachowskiego i Dawida Kamińskiego.
REKLAMA

Po zmianie stron piłkarze Legii próbowali atakować, ale to widzewiacy stwarzali groźniejsze sytuacje. Co z tego, skoro przez długie minuty żadnej z nich nie potrafili zamienić na gola. Na szczęście znacznie lepiej spisywał się defensywa. Zespół gości nie mógł stworzyć praktycznie żadnego zagrożenia. Prócz kilku wrzutek na aferę. Gdy wydawało się, że w końcówce może być nerwowo na indywidualną akcję zdecydował się Mateusz Michalski. Minął kilku rywali i został sfaulowany w polu karnym. Poszkodowany sam wymierzył sprawiedliwość. Wynik ustalił w końcowych minutach Piotr Okuniewicz.


Widzew Łódź - Legia II Warszawa 3:0 (1:0)

Bramki:

1:0 Mąka (34)
2:0 Michalski (76) - karny
3:0 Okuniewicz (86)

Składy:
Widzew:
Wolański - Kozłowski, Rodak, Zieleniecki, Gromek - Kazimierowicz, Tlaga (73, Olczak) - Michalski, Radwański, Mąka (67, Okuniewicz) - Kamiński (89, Budka).
Legia II: Kąkolewski - Skowron, Makowski (23, Czarnowski), Żyro, Hołownia - Urbański, Małachowski, Nawotka, Leleno (84, Sulejmani) - Kulenović (67, Więdłocha), Matić (56, Szczepański).

Zółte kartki:
Gromek, Kamiński (Widzew) - Makowski, Małachowski (Legia II)

Sędzia: Grzegorz Kujawa (Olsztyn)
Widzów: 16800