REKLAMA
REKLAMA
 
Kasperkiewicz: "Sam sobie zgotowałem taki los"
 
Czwartek, 16. lutego 2017, godz. 14:13

Piotr Kasperkiewicz walczy o angaż w Widzewie i dużo wskazuje na to, że wkrótce podpisze umowę z klubem. Piłkarz nie jest jednak w najlepszej formie, czego sam nie ukrywa.

Przemysław Sujka: Ponownie próbuje pan dostać się do Widzewa...
Piotr Kasperkiewicz: - Miałem widzewski epizod w lipcu 2014 roku. Wówczas klub występował w I lidze, a trenerem był Włodzimierz Tylak. Porozumiałem się już z Widzewem, ale miałem jeszcze ważny dwuletni kontrakt z Miedzią Legnica. Nie mogłem rozwiązać kontraktu na korzystnych dla mnie warunkach i musiałem zostać w Legnicy.

- Jak będzie teraz?
- We wtorek byłem już na pierwszym treningu. Jestem już po wstępnej rozmowie i można powiedzieć, że doszedłem do porozumienia z trenerem Przemysławem Cecherzem. Nie jestem do końca dobrze przygotowany. Trochę mi uciekło… Sam trochę sobie jednak zgotowałem taki los, bo szukałem klubu w wyższej lidze. Co dalej? Na razie nie wiem, bo nie znam decyzji trenera. Jeśli nie Widzew, to mam też inną alternatywę.
REKLAMA

- W środę bezbramkowo zremisowaliście z Rakowem Częstochowa.
- Pierwsze koty za płoty. Wystąpiłem w meczu na swojej nominalnej pozycji, czyli jako defensywny pomocnik. Uważam, że nie wypadłem źle, zresztą jak cały zespół. Drugoligowi rywale z aspiracjami do awansu byli wymagający. Bezbramkowy remis uważam więc za korzystny. Mieliśmy swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Na razie są to mecze sparingowe i mam nadzieję, że w lidze będzie już to lepiej wyglądało.  

- Kiedy dowiedział się pan o zainteresowaniu przez Widzew?
- Trener dzwonił do mnie już w grudniu. Była więc szansa, żeby trenować z zespołem od początku okresu przygotowawczego. Jak już wspomniałem, wszystko się przeciągało. Szukałem lepszej perspektywy. Nie ukrywam, że miałem propozycje gry z klubów I i II ligi, ale nie zdecydowałem się na to z różnych względów.

- Trochę się zmieniło od pana ostatniej wizyty w Widzewie...
- Szkoda mi Widzewa, który piął się w górę. To zasłużony klub, niedawno był w ekstraklasie i tam jest być jego miejsce, tym bardziej z nowym stadionem. Mam nadzieję, że powoli Widzew będzie się odradzał.

Przemysław Sujka
 
 
 
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
 
 
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu. Bądź pierwszy i skomentuj!
 
 
REKLAMA
//