REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 145
2 magi 141
3 robert77u 132
4 cypek1910 127
5 OdZawsz... 127
6 EGON72 123
7 Papay 123
8 wiesia 121
9 rafi4414 121
10 bromba59 121
REKLAMA
 
Kulisy mistrzostwa Polski Widzewa z 1981 roku
 
Wtorek, 14. czerwca 2011, godz. 01:32

W czerwcu 1981 roku każdy z zawodników Widzewa mógł zakrzyknąć: MAM GO! Jednak nie chodziło tylko o tytuł mistrza Polski. MAM GO można było rozszyfrować jako skrót od słów: mistrzostwo, afery, Młynarczyk, Grębosz, Okęcie. To w sumie było skrótem wszystkiego, co wydarzyło się w tamtym sezonie. Z okazji 30-tej rocznicy zdobycia przez Widzew pierwszego mistrzostwa Polski, zapraszamy do widzewskiego słowniczka z wiosny 1981 roku.

Adaś - czyli Andrzej Grębosz, na kilka dni przed meczem z Zawiszą wybrał się samotnie do Bydgoszczy na spotkanie z Adamem Kensym czołowym graczem wojskowych. Ich rozmowa w ustronnym miejscu była przyczyną procedur wyjaśniających. Wpierw w Zawiszy, potem w Widzewie. Dziś prokuratorzy z Wrocławia nie mieliby wątpliwości, że to afera. Tak samo uważali ówcześni decydenci i kapitan Zawiszy. Ostatecznie obaj gracze stwierdzili, że chodziło o sprawy osobiste, czyli wstawiennictwo Kensego za Gręboszem przy transferze do Austrii.
REKLAMA


Adria - lokal, w którym za długo przebywał najlepszy wówczas bramkarz Polski.

afera/afery - ta najpoważniejsza dotyczyła zachowania piłkarzy reprezentacji Polski na lotnisku Okęcie przed wylotem na mecz z Maltą 29. listopada 1980 roku. Był to temat nr 1 w tamtym okresie. Zdarzenie zostało rozdmuchanie do niebotycznych rozmiarów. Druga, mniejsza afera, dotyczyła spotkania dwóch graczy w mieście stacjonowania dowództwo Pomorskiego Okręgu Wojskowego.

Arka - drużyna, która pierwsza pokonała Widzew w sezonie 1980/81. Było to w czasie 18. kolejki. W Gdyni skończyło się na 0:2. Co ciekawe, w 30. minucie, po dwóch wpadkach, Klepczyńskiego zastąpił między słupkami Gajda.

Banda Czworga - ta pierwsza była w Chinach, druga dała znać o sobie w Polsce. Podobieństwo tylko ilościowe. W skład bandy wchodzili: Młynarczyk, Boniek, Terlecki i Żmuda. Wypadało dołączyć do wymienionych Smolarka. Ale kto słyszał o Bandzie Pięciu czy Pięciorga? Ale najlepiej przeczytać o tym w relacji Zbigniewa Bońka z książki Na polu Karnym: "Wybrano czterech kandydatów na stos. Józek wiadomo - balował w Adrii. Wina Staśka Terleckiego była natomiast ogromna. Przywiózł bramkarza na lotnisko własnym samochodem, a potem jeszcze wyciągnął wtyczkę kamery z kontaktu. Aha, jeszcze jedno - nie był w Adrii, ani w żadnym innym lokalu. Za takie przewinienia należą się co najmniej galery. Mnie nie podobało się, że jeden pan podsuwał pod nos mikrofon. Słowem - typowy obraz faceta, którego trzeba nauczyć rozumu. A Władek Żmuda? Jemu można zarzucić jedynie, że nie brał udziału w nocnej libacji. Jest to zbrodnia mniejszego kalibru, więc kara też była mniej surowa".

Boniek, Zbigniew - najlepszy gracz w historii Widzewa. Nie mógł grać wiosną 1981 roku. Co wtedy robił? Tak to wspomina we wspomnianej książce Na Polu Karnym: "Wyleczyłem kontuzję. Dziś nie boli mnie kolano, które przez minione miesiące nie dawało spokoju. Poza tym, oglądałem mecze Widzewa, walkę o tytuł mistrza Polski. To chyba było najgorsze. Nie mogłem wejść na boisko, nie mogłem pomóc, choć byłem zdrów. No i został mi tylko ostatni rok studiów. Miałem dużo wolnego czasu, więc zdałem wszystkie egzaminy i nie dostałem gorszego stopnia niż czwórka. Będę pisał prace magisterską z metodologii treningu".

bramkarze - mistrzowska koronę w 1981 zdobyło ich trzech: Józef Młynarczyk, Piotr Gajda oraz Józef Klepczyński. Nie powinno to jednak dziwić, bo w sezonie 1996/97 widzewskiej świątyni broniło także trzech zawodników.

bunt - i tak określono incydent z listopada 1980 roku.

czarna środa - dla zespołów z czołówki. Rozegrana 27 maja (26. kolejka). Na cztery kolejki przed końcem wszystkim brakuje sił. Bałtyk - Widzew 2:0 (bez Młynarczyka, Bońka, Grębosza, Smolarka, Pięty), ŁKS - Wisła 1:0, Legia - Motor 2:3.

dyskwalifikacje - nałożone 22. grudnia 1980 roku, po zajściach na Okęciu. Bońka i Terleckiego ukarano roczną bezwzględną dyskwalifikacją, osiem miesięcy mieli pokutować Żmuda i Młynarczyk (na 2 lata wykluczono go z kadry Polski), zaś Włodzimierz Smolarek został ukarany 2-miesięczną karą w zawieszeniu na pół roku. Kary dotknęły tylko łódzkich piłkarzy, głównie z Widzewa. W tej sytuacji trudniej walczyło się Widzewowi wiosną 1981 roku o mistrzostwo. RTS stracił częściowo czteropunktową przewagę, zdobytą po rundzie jesiennej, jednak pozycji lidera nie oddał!

Legia - ostatecznie skończyła sezon na 5. miejscu, ale liczyła się w walce o mistrzostwo, gromadząc 36 punktów. Widzew zremisował z nimi wiosną w Łodzi 0:0. Ale mecz pamiętało się długo z innego powodu, ponieważ fani wojskowych wpadli na murawę, gdzie zostali spacyfikowani przez milicję.

Machciński, Jacek - trener, który jako pierwszy doprowadził Widzew na tron i zaraz potem się z nim rozstał! Co jest jedną z większych tajemnic w historii widzewskiego klubu, bo mistrzowskich szkoleniowców raczej się nie zwalnia...

mistrzostwo - pierwsze w historii Widzewa. Długo oczekiwane. Przypieczętowane w deszczowy dzień 14. czerwca 1981 roku, na oczach 15 000 kibiców.

Młynarczyk, Józef - najlepszy bramkarz w historii Widzewa. Jego koledzy z drużyny mówili: "Woleliśmy jak w bramce stał Józek, nawet niezupełnie świeży, bo Młynarczyk był zdecydowanie lepszy od innych w każdym stanie! Jemu ufaliśmy bezgranicznie. Od niego wszystko się zaczęło".

Okęcie - największe lotnisko w Polsce, wtedy i dziś. Niemile wspominane w widzewskiej historii.

piąta - w tym przypadku godzina, rano. Właśnie wtedy z Adrii wyszedł ostatni piłkarz.

remis - taki wynik gwarantował piłkarzom Widzewa mistrzostwo w ostatniej kolejce sezonu 1980/81.

Ryba - parę razy człowiek o takim nazwisku lub ksywce zapisał się w historii Widzewa. W tym przypadku chodzi o generała Mariana Rybę, prezesa PZPN w 1980 roku, czyli wtedy gdy wybuchła afera na Okęciu. Szesnaście lat po mistrzostwie w 1981 roku, 23-letni widzewski fan o pseudonimie "Ryba" wszedł na maszt jupitera i przez kilka godzin nie chciał z niego zejść. W ten sposób manifestował radość z po zwycięstwie na Legią 3:2.

transfery - latem 1980 roku Widzew zerwał ze swoją dotychczasową polityką transferową, polegająca na ściąganiu zawodników niechcianych w innych klubach, bądź młodych i perspektywicznych. Na Armii Czerwonej 80 trafili Józef Młynarczyk i Władysław Żmuda.

Smolarek, Włodzimierz
- jeden z najbardziej walecznych w całej historii klubu. Też był w Adrii, ale wrócił do hotelu o drugiej. Najłagodniej ukarany w aferze.

Surlit, Krzysztof - najlepszy strzelec Widzewa w sezonie 1980/81, zdobył 9 goli.

szczekał, czy nie szczekał? - oto jest pytanie. Bywało, że w ten sposób reprezentanci witali lub żegnali dziennikarzy. Ci na Okęciu odpłacili pięknym za nadobne.

Szombierki - był kiedyś taki zespół w ekstraklasie. Ba, nawet zdobył mistrzostwo w 1980 roku! Jako jedyna ekipa, Szombierki potrafiły pokonać Widzew w Łodzi w czasie zmagań w sezonie 1980/81. Była to druga pod rząd przegrana Widzewa w lidze. Wcześniej nasi piłkarze przegrali ze Śląskiem we Wrocławiu 1:2. A kolejny mecz RTS miał rozegrać z Zawiszą. Widzew miał 32 punkty, goniąca go Legia - 31.

wicemistrzostwo - do 1981 Widzew trzy razy był drugi na finiszu piłkarskich rozgrywek w sezonie: 1976/77, 1978/79 i 1979/80.

Vera - hotel, w którym nie spał jak Pan Bóg przykazał widzewski bramkarz, przed wylotem do Rzymu, skąd miano odlecieć na Maltę.

Zagłębie - po bezbramkowym remisie z ekipą z Sosnowca, Widzew świętował pierwsze w dziejach klubu mistrzostwo Polski.

Żmuda, Władysław - był na czterech finałach Mistrzostw Świta, z Widzem dwa razy sięgał po mistrzowską koronę. "Czwarty do brydża" na Okęciu, choć niczym nie zawinił. Ukarany 8-miesięczną dyskwalifikacją, nie odbył jej. Grał już wiosną 1981 roku. "Po tylu aferach każda inna drużyna rozkleiła by się zupełnie, a tymczasem Widzew skonsolidował się jeszcze bardziej" - wspominał sezon 1980/81 Żmuda.

Włodzimierz Gawroński