REKLAMA
 
www.akademiafutbolu.pl www.widzew.pl
 
Robak i Ostrowski mogą zagrać, ale w niedzielę
 
Czwartek, 9 września 2010, godz. 16:44

Z czterech zawodników, którzy są po kontuzjach, na mecz z Arką Gdynia nie wróci żaden. Największe szanse miał na to Velibor Durić, ale ostatecznie zapadła decyzja, że treningi wznowi dopiero od poniedziałku. W przyszłym tygodniu trenować z drużyną powinni też Krzysztof Ostrowski i Marcin Robak (na zdjęciu). Jest nawet szansa, że obaj w weekend zagrają, ale nie w sobotnim meczu w Gdyni, tylko w niedzielnym, w Młodej Ekstraklasie. Tylko leczenie Prejuce Naoulmy przedłuża się. "Prezes" wróci do gry za kilka tygodni.

Tymczasem widzewiacy kontynuują przygotowania do meczu z Arką. W czwartek ponownie trenowali na sztucznym boisku. "Już drugi tydzień ćwiczymy na takiej nawierzchni. Mam nadzieję, że dzięki temu sztuczne boisko w Gdyni nie będzie dla nas problemem. Liczę na dobry mecz i zwycięstwo. Stać nas na pokonanie każdego zespołu. Już przed sezonem mówiłem, że jesteśmy dobrą drużyną i będziemy walczyć o wysokie cele. Zapewniam, że nie jesteśmy gorsi od Wisły, Lecha czy Polonii" - mówi Ugo Ukah.

W czasie czwartkowych zajęć podopieczni Andrzeja Kretka pracowali nad elementami taktyki. Oprócz piłkarzy kontuzjowanych, w zajęciach nie brali udziału także zawodnicy, którzy w środę grali w rezerwach. Oni mieli tylko rozruch i odnowę biologiczną. W piątek będą już trenować z zespołem. Dodajmy, że po piątkowych zajęciach łódzka ekipa ruszy na Pomorze. Noc poprzedzającą mecz, zespół spędzi w hotelu, w pobliżu Trójmiasta.

Tomasz Andrzejewski
 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 10 września 2010 godz. 21:34
widzewiaka otwieram codziennie i chcialbym sie podzielic moim spojzeniem na widzew teraz
widzewiakem jestem od zawsze a wiec jakies 35 lat i jedno mnie zastanawia,widzew sprzed lat i ten obecny,cos mi w nim brakuje,mowi sie o widzewskim charakterze ale ten charakter z dzis jakis slaby.Pamietam jak za czaow Bonka Smolarka jak szlo sie na mecz to wiadomo bylo ze bedzie walka do konca a teraz wszystko jest dzielem przypadku,mecze wygrywa jeden zawodnik,nie ma walki na 100.Sztab ludzi tez mnie nie moze jakos do siebie przekonac,Cacek i jego swita jakos mi nie pasuja do roli ktora odgrywaja no i z u b oczywiscie dyplomy i licencje posiada ale to wszystko.Jako trener dno i jako menago rowniez,zupelnie chybione decyzje, ale jak popatrzymy na ostatnie lata to z widzewa odeszlo juz kilku trenerow i ludzi ze sztabu wiec czas najwyzszy aby temu panu juz podziekowac,nie dowartosciowany jakos ten pan chybai jeszcze jedno pare lat wstecz to widzew byl na polskim rynku pilkarskim marka ktora miala szanse na cos wiecej niz tylko byt sredniaka a tu prosze Jagiellonia Lech Legia Polonia W jakimi ludzmi dysponuja i o jakie cele walcza, jak potrafia od miast swoje wywalczyc(wyegzekwowac) moze w widzewie powinni zaczac pracowac ludzie dla ktorych widzew to cos wiecej niz tylko biznes z ktorego nie mozna tak latwo wyciagnac kasy zainwestowanej wiec na sile udaje sie ze cos sie robi a tak naprawde nie robi sie nic - mydlenie oczu-nawet ze stadionem widac ze jest cos nie tak
pozdrawiam wszystkich i caly czas wierze ze lepsze czasy jeszcze do nas zawitaja
Autor: sswan (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 10 września 2010 godz. 11:23
Te kontuzje zamiast się skracać się wydłużają? Co jest? Może trzeba dokupić/zmienić sztab medyczny w klubie. Odnosze też wrażenie że jak już kupimy jakiegoś obiecującego gracza to za duże pensje mu dajemy i spoczywa sobie na L4 cały sezon co po części też świadczy o sztabie medycznym, w końcu oni odpowiadają za podpis pod kontraktem który mówi o zdrowiu zawodnika. Do roboty!
Autor: soloRed (użytkownik: 27813, komentarzy: 125)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 10 września 2010 godz. 09:50
Informacja dotycząca Nakoulmy pobudza do głebszej refleksji.W tej chwili mamy juz 5 kolejke.Facet wg prognoz poleczy sie kilka tygodni czyli conajmniej 3-4 kolejki .wynika ze conajmniej przez poł rundy nie ma z niego zadnego pozytku bo to dotychczas zagral nie mozna nazwać graniem a raczej pobytem na boisku.jesli do tego dodamy ze w Łecznej nie grał od prawie poczatku maja to obraz i perspektywy sa kiepskie.Facet nie ma przygotowania fizycznego a ma bardzo długa przerwę wiec oczekiwanie na dobra grę i wzmocnienie zespołu chyba trzeba odłozyc do lamusa.Nie mozna wykluczyc ze Gornik wyrazil zgode na jego wypozyczenie mając obraz jego stanu zdrowia.Jest to wielce prawdopodobne.O ataku Nakoulma,Robak,Sernas chyba trzeba zapomniec do zimy.Może jak "przewegutuje" zimę, wiosna cos z tego bedzie.Liczyłem ,ze bedzie ciekawa postacią Ex i wzmocnieniem Widzewa.Poki co mam"kaca" z tego powodu.
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 10 września 2010 godz. 09:35
Zapomniałeś o koszmarnych upałach a przeciez Zub jezdzil do Hiszpanii i na poludnie Europy a nawet chyba Afryki wiec "załatwił" transfery i tę uciazliwą pogodę.Pewnie niebawem przeczytamy(dowiemy sie ) od "dobrze poinformowanych" o nowych "osiagnieciach" Zuba.Kaloryfery nie grzeją chyba Zub tez w tym "maczał" palce.
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 10 września 2010 godz. 08:26
Z jednej strony czytając wypowiedzi Cacka dotyczące transferów czy stadionu mozna odnieść wrażenie ,że nijak sie to ma tak naprawdę do tego co się dzieje w rzeczywistości
Autor: loniek36 (użytkownik: 22637, komentarzy: 1658)
 
Treść:
Podpis: