Kretek: "Boisko jest takie samo dla obu drużyn"
Czwartek, 9 września 2010, godz. 15:48

Trener widzewskiej drużyny uważa, że w Gdyni czeka jego podopiecznych mecz wcale nie łatwiejszy od tych, które były rozgrywane w czterech pierwszych kolejkach tego sezonu Ekstraklasy. Kretek wierzy jednak, że Widzew stać na pokonanie Arki.
Andrzej Kretek: - Jesteśmy przed drugim meczem wyjazdowym w tym sezonie. O tyle trudnym, że zespół Arki gra na sztucznej nawierzchni. Co prawda, od dwóch tygodni trenujemy na podobnym obiekcie, ale zawsze to nie to samo, co naturalna trawa. Mam nadzieję, że zawodnicy przystosowali się do tego, że będzie troszkę inna nawierzchnia, niż zwykle. W każdym razie, jedziemy na ten mecz z zamiarem wywalczenia kompletu punktów. My do każdego meczu tak podchodzimy.
- Czym w zasadzie różni się dla piłkarza sztuczne boisko od naturalnego?
- Na sztucznym inaczej piłka się odbija. Jeśli murawa jest sucha, to piłka odbija się bardziej tępo. Gdy jest mokro, to dostaje więcej poślizgu. Różnica jest dość znaczna. Jeszcze jako zawodnik, miałem okazję grać na takiej nawierzchni w trakcie turniejów w Niemczech. To jest fantastyczna sprawa w trakcie zimowych przygotowań, ale w trakcie ligi już niekoniecznie. Ale trudno, warunki są identyczne dla obu drużyn. Trzeba wyjść na boisko i walczyć o zwycięstwo.
- Czy nie obawia się pan, że mecze z takimi drużynami, jak Arka, mogą być dla pana zespołu wcale nie łatwiejsze, a czasem nawet trudniejsze, od tych, które graliście w pierwszych kolejkach?
- Arka na pewno nie będzie łatwym przeciwnikiem. Nawet w meczu z Lechem pokazali, że nie można ich lekceważyć. Czy będzie łatwiej, czy trudniej, niż w pierwszych kolejkach, to ciężko powiedzieć. Na pewno Arka jest zespołem, który leży w zasięgu naszych możliwości i trzeba go pokonać. Nie ma już tłumaczenia, że to czołówka.
- Do Łodzi wróciło już trzech kadrowiczów. Litwini na pewno w dobrych humorach, bo po wygranej nad silnymi Czechami.
- Bardzo mnie cieszy, że cała trójka jest w dobrej dyspozycji. Spodziewam się, że mogą mieć trochę problem, jeśli chodzi o grę na sztucznym boisku, bo nie trenowali z nami przez ponad tydzień, a Sernas i Panka pewnie na takiej nawierzchni grali tylko zimą. Natomiast są to profesjonaliści. Muszą się przystosować do takich warunków, jakie będą.
- Piotr Grzelczak do tej pory nie dostał jeszcze szansy gry w pierwszym składzie. Teraz ją dostanie?
- Rozważam taką koncepcję. Decyzji jednak na razie nie podjąłem. Poza tym, najpierw przekażę ją zespołowi.
- A Rafał Grzelak? Kibice domagają się, żeby w końcu zagrał. Czy po tych dwóch golach w rezerwach, nastąpił na to dobry moment?
- Ja się bardzo cieszę, że Rafał strzelił dwie bramki. Byłem na tym meczu i obserwowałem grę jego oraz innych zawodników. Staram się oglądać każde spotkanie rezerw czy Młodej Ekstraklasy, w którym występują nasi zawodnicy i wyciągać odpowiednie wnioski. Powiem tyle, że na pewno Rafał jedzie z nami do Gdyni. Czy zagra, zobaczymy.
- Jak wygląda sytuacja z rekonwalescentami?
- Z tego co wiem, na sobotni mecz żaden z nich nie będzie gotowy. Durić ma naciągniętą "dwójkę" i się nadal leczy. Natomiast Robak i Ostrowski być może zagrają, ale w Młodej Ekstraklasie. Marcin 45 minut, a Krzysiek może nawet dłużej. Wszystko zależy od tego, jak będą się czuli. Byłbym jednak bardzo zadowolony, gdyby wystąpili.
Tomasz Andrzejewski
NOWY KOMENTARZ
Copyright © 1998 - 2009 "Widzewiak". All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Czwartek, 9 września 2010 godz. 22:07
znaczy się migdał walnie:-)
Autor: OdZawszeWidzewiak (użytkownik: 10654, komentarzy: 2268)
Czwartek, 9 września 2010 godz. 20:45
taka to już polska trenerska kurtuazja...
a powinno być z grubej rury że jedziemy golić frajerów :)
a powinno być z grubej rury że jedziemy golić frajerów :)
Autor: massmess (użytkownik: 6627, komentarzy: 533)
Czwartek, 9 września 2010 godz. 19:06
RTS Bałuty -
popieram, zdecydowane, szybkie ataki i nie cyrtolić się, tylko strzelać z każdej, dobrej pozycji. Będzie być może deszczowo i piłka na takiej murawie przy strzałach"z odległości" potrafi zmylić i zaskoczyć każdego bramkarza.
Arka - Widzew 0:2
PozdRo... Widzew The Best !!!
popieram, zdecydowane, szybkie ataki i nie cyrtolić się, tylko strzelać z każdej, dobrej pozycji. Będzie być może deszczowo i piłka na takiej murawie przy strzałach"z odległości" potrafi zmylić i zaskoczyć każdego bramkarza.
Arka - Widzew 0:2
PozdRo... Widzew The Best !!!
Autor: zgredzik (użytkownik: 23321, komentarzy: 5128)
Czwartek, 9 września 2010 godz. 17:54
Wywiad niczym urwany z szablonu. Podejrzewam, że gdybyśmy grali z Kolbuszowianką Kolbuszowice to też byłby to rywal, którego z pewnością należy traktować z szacunkiem, gdyż boisko jest takie samo dla obydwu drużyn :)
Wjechać w nich od początku, nie pozostawiając złudzeń co do końcowego wyniku.
Wjechać w nich od początku, nie pozostawiając złudzeń co do końcowego wyniku.
Autor: RTS Bałuty (użytkownik: 25900, komentarzy: 524)
Czwartek, 9 września 2010 godz. 17:45
A Piotrka Grzelczaka na 1 połowe w ataku! :) Na 2 widziałbym nawet Oziego!
Autor: NeVeR (użytkownik: 24357, komentarzy: 118)


