Pinheiro: "Polska liga nie jest taka słaba"
Wtorek, 7 września 2010, godz. 20:44

Niewątpliwie największym wzmocnieniem Widzewa tego lata było pozyskanie Bruno Pinheiro. W meczu z Wisłą Kraków, w którym Portugalczyk nie mógł zagrać, było widać, jak wiele znaczy on dla tej drużyny. Sam piłkarz podkreśla, że w łódzkim zespole czuje się coraz lepiej, choć z dotychczasowych wyników nie jest w pełni zadowolony.
- Rozegrałeś już trzy mecze w polskiej lidze. Jesteś z nich zadowolony?
Bruno Pinheiro: - To były mecze, które pozwoliły mi się tu zaadaptować. Nie ukrywam, że nie wiedziałem wiele o polskiej lidze, zanim tu przyjechałem. Gra się tu bardzo siłowo, duże znaczenie ma przygotowanie fizyczne. To nie jest taki futbol, który mi najbardziej odpowiada. Muszę się przystosować. Na szczęście, koledzy mi bardzo pomagają i wszystko powinno być dobrze.
- Polska liga jest silniejsza czy słabsza, niż się spodziewałeś?
- Jest silna. Szczerze mówiąc, gdy przyjeżdżałem tutaj, od dziennikarzy słyszałem, że niepotrzebnie jadę do Polski, bo tamtejsza liga jest bardzo słaba. Ale tak nie jest. Uważam, że polska liga jest na przykład mocniejsza od cypryjskiej. Mam na myśli poziom całej ligi, bo te najmocniejsze zespoły z Cypru są jednak lepsze, niż czołówka polskiej ligi. Wasza liga jest po prostu bardzo wyrównana. Każdy może wygrać z każdym. Na Cyprze dystans między czołówką, a słabszymi zespołami jest ogromny.
- W pierwszych meczach wywalczyliście pięć punktów. To dużo czy mało?
- Mogłoby być więcej. Na przykład z Polonią spokojnie mogliśmy i powinniśmy wygrać. To już jest jednak przeszłość i nie ma sensu oglądać się za siebie. Trzeba zrobić wszystko, żeby wygrać w następnych spotkaniach.
- W sobotę zagracie w Gdyni. Ten mecz będzie rozgrywany na sztucznym boisku. Grałeś kiedykolwiek na takiej nawierzchni?
- Nie! Nigdy dotąd nie miałem takiej okazji. To będzie mój pierwszy raz, nie licząc oczywiście sobotniej gry z młodzieżowym zespołem. To bardzo trudne boisko, piłka się na nim zupełnie inaczej zachowuje. Ale trzeba sobie z tym jakoś poradzić. Chcemy w końcu w Gdyni wywalczyć trzy punkty. Dobrze, że w trakcie przerwy na reprezentację ćwiczyliśmy na sztucznym boisku. To dało mi możliwość poznania go choć trochę.
- Trener Kretek wystawia cię na pozycji defensywnego pomocnika. Taka rola ci odpowiada, czy wolałbyś grać jako stoper?
- Faktycznie, do Widzewa przychodziłem jako stoper. Ale mogę również grać jako defensywny pomocnik. To nie robi mi różnicy. Zagram na takiej pozycji, na jakiej będzie chciał trener.
- Zaaklimatyzowałeś się już w Łodzi?
- Tak, jest wszystko w porządku. Cieszę się, że gram w pierwszym składzie. Największe wrażenie jednak robią na mnie kibice Widzewa. Są fantastyczni. Jestem wielkim fanem naszych fanów.
- W piątek reprezentacja twojego kraju - Portugalia grała z Cyprem, czyli reprezentacją kraju, w którym ostatnio występowałeś. Oglądałeś ten mecz?
- Oczywiście, że go widziałem. Remis to wielka niespodzianka. Moi rodacy zbyt spokojnie podeszli do tego meczu. Chyba czuli się zwycięzcami już przed pierwszym meczem. A tak grać nie można. W europejskiej piłce już nie ma słabeuszy. Trzeba szanować każdego rywala, bo może się to zemścić, tak jak na moich rodakach.
Tomasz Andrzejewski
NOWY KOMENTARZ
Copyright © 1998 - 2009 "Widzewiak". All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Środa, 8 września 2010 godz. 21:24
Tak trzymaj, liczymy na ciebie. Tylko Widzew RTS
Autor: toro_rosso (użytkownik: 12926, komentarzy: 237)
Środa, 8 września 2010 godz. 15:21
Ha ha doczekalismy sie fanow...
Autor: czesstmir (użytkownik: 24350, komentarzy: 540)
Środa, 8 września 2010 godz. 06:57
Mnie też to zdanie poprawiło humor od rana :-)). A Portugalia wdupiła z Norwegami ha ha.
Autor: brodwaj (użytkownik: 26819, komentarzy: 130)
Wtorek, 7 września 2010 godz. 22:39
"Największe wrażenie jednak robią na mnie kibice Widzewa. Są fantastyczni. Jestem wielkim fanem naszych fanów. "
Już Cię lubię chłopie :)
Już Cię lubię chłopie :)
Autor: Marcin2425 (użytkownik: 24001, komentarzy: 267)
Wtorek, 7 września 2010 godz. 22:15
ładną bramkę strzelił, chociaż kryty nie był więc łatwiej miał . Ale jaką bajeczną technikę gry głową on posiada ....... a jest taki niski :)
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 2446)


