Nakoulma: "Będę się starał pomóc drużynie"
Poniedziałek, 26 lipca 2010, godz. 12:04

Mimo, że do rozpoczęcia rozgrywek ligowych pozostały jeszcze tylko dwa tygodnie, cały czas na pełnych obrotach nie trenuje Prejuce Nakoulma. To stawia pod znakiem zapytania jego występ w ligowej inauguracji, chociaż sam zawodnik przekonuje, że zrobi wszystko, aby na pojedynek z Lechem Poznań jednak być gotowym.
- Czy zacząłeś już normalne treningi z drużyną?
Prejuce Nakoulma: - Jeszcze nie. Moje treningi są coraz bardziej intensywne, ale jeszcze w stu procentach nie rozpocząłem normalnych zajęć.
- Ile może zająć ci nadrobienie zaległości treningowych?
- Robię wszystko, by jak najszybciej wrócić do zajęć i gry w meczach. Jestem zły, gdy muszę patrzeć z boku na grę kolegów w sparingach. Chcę wrócić na boisko i grać, jak najlepiej.
- Jakie są szanse, żebyś wystąpił w rozpoczynającym sezon meczu z Lechem Poznań? Będziesz gotowy do tego czasu?
- Bardzo bym chciał, ale nie wiem, czy będę gotowy na to spotkanie. Do tego meczu pozostały jeszcze dwa tygodnie. Będę robił wszystko, by przygotować się do rozpoczęcia rozgrywek.
- Podczas konferencji prasowej mówiłeś, że chciałbyś stworzyć duet z Marcinem Robakiem. Tymczasem wygląda na to, że na początku sezonu będziesz musiał go zastąpić. Czujesz się na siłach?
- Marcin do bardzo dobry zawodnik. Wszyscy liczymy, że jak najszybciej wróci na boisko. Jeśli ja będę już przygotowany, to na pewno będę się starał pomóc drużynie w walce o punkty. Każdy z nas jest inny i inaczej gra na boisku. Będę się starał grać, jak najlepiej.
- Czy zdążyłeś się już zaaklimatyzować w zespole? Poznać nowych kolegów?
- Nie miałem problemów z wejściem do drużyny. Poznałem już wszystkich. Rozmawiamy po polsku, więc z komunikacją również nie ma problemu.
Tomasz Andrzejewski
NOWY KOMENTARZ
Copyright © 1998 - 2009 "Widzewiak". All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Czwartek, 29 lipca 2010 godz. 12:17
Każdy by tak chciał ale szczerze wątpie
Przy sporym szczęściu może tak ale narazie nie mamy optymalnej jedenastki przede wszystkim napastnika liczę, że sernik z grzelczakiem( który jak widać na sparingach jest w świetnej formie) w tych pierwszych meczach pomogą drużynie. Uważam, że jeśli w tych pierwszych 3 meczach uda się odnieść 1 zwycięstwo i 2 remisy to będzie bardzo dobrze. Niech Najlepsi kibice w Polsce pomogą Widzewowi wspierając ich dopingiem>
Pozdrawiam WIDZEW FOREVER
Przy sporym szczęściu może tak ale narazie nie mamy optymalnej jedenastki przede wszystkim napastnika liczę, że sernik z grzelczakiem( który jak widać na sparingach jest w świetnej formie) w tych pierwszych meczach pomogą drużynie. Uważam, że jeśli w tych pierwszych 3 meczach uda się odnieść 1 zwycięstwo i 2 remisy to będzie bardzo dobrze. Niech Najlepsi kibice w Polsce pomogą Widzewowi wspierając ich dopingiem>
Pozdrawiam WIDZEW FOREVER
Autor: patrykslaw (użytkownik: 27672, komentarzy: 17)
Wtorek, 27 lipca 2010 godz. 13:11
Statystyki Lechii wiosną: Z:2, R:5, P:6, czyli 2-5-6. Tyle w temacie. Statystyka góra nad metafizyka i zjawiskami nadprzyrodzonymi.
Autor: Statystyk (niezalogowany)
Wtorek, 27 lipca 2010 godz. 10:47
sadze ze w ekstraklasie widzew bedzie w pierwszej czwórce
Autor: iwidzew (użytkownik: 27741, komentarzy: 1)
Wtorek, 27 lipca 2010 godz. 09:38
Muszę przyznać, że po powrocie do domu z przyjemnością czytało mi się przemyślenia nt. taktyki. Też jestem zwolennikiem systemu 4-3-3, co podkreślałem już kilka razy, wszystko, co najważniejsze, napisał już Zbyk :)
Świat poszedł do przodu, a my nadal stoimy w zawieszeniu przekonani, że wiedza (zapewne ogromna) naszych trenerów z wieloletnim stażem pozwoli nam na osiąganie prawdziwych sukcesów na arenie międzynarodowej... nadzieja matką głupich, tak mówią.
Świat poszedł do przodu, a my nadal stoimy w zawieszeniu przekonani, że wiedza (zapewne ogromna) naszych trenerów z wieloletnim stażem pozwoli nam na osiąganie prawdziwych sukcesów na arenie międzynarodowej... nadzieja matką głupich, tak mówią.
Autor: Cougar (użytkownik: 24651, komentarzy: 1378)
Wtorek, 27 lipca 2010 godz. 07:11
Jest jednak mała różnica - kiedy mówię że piłkarz jest od grania mam na myśli że tylko za to mu się płaci i nie można go cenić więcej za jego dokonania boiskowe, bo się okręcił szalikiem i pojechał na wyjazd. Liczy się tylko to co pokazuje na boisku i co daje zespołowi.
Tymczasem my kibice jesteśmy tego klubu dobrodziejami, bo jednak wykładamy pieniądze na bilety, mamy więc prawo zabierać głos w ważnych sprawach. Pewnie każdy właściciel zespołu się z tym zgodzi. Jak sądzę jestem dość elegancki że głównie odzywam się w kwestiach sportowych, a nawet jeśli wpis dotyczy kwestii organizacyjnych, to i tak kontekst jest sportowy - np. Nie podoba mi się decyzja pana Zuba, by kupić zawodników do 4-4-2. I teraz będziemy musieli tak grać, a świat idzie dalej...
Nie zgadzam się że Lechia była bliżej spadku i zajęła słabe miejsce. Widzew jest dziś personalnie mocniejszy, a nie jestem pewien czy zdoła grać tak efektownie i efektywnie jak drużyna Kafarskiego (który co chcę podkreślić, reaguje lotem błyskawicy na nowinki i nie boi się ich wprowadzać) w minionym sezonie.
Tymczasem my kibice jesteśmy tego klubu dobrodziejami, bo jednak wykładamy pieniądze na bilety, mamy więc prawo zabierać głos w ważnych sprawach. Pewnie każdy właściciel zespołu się z tym zgodzi. Jak sądzę jestem dość elegancki że głównie odzywam się w kwestiach sportowych, a nawet jeśli wpis dotyczy kwestii organizacyjnych, to i tak kontekst jest sportowy - np. Nie podoba mi się decyzja pana Zuba, by kupić zawodników do 4-4-2. I teraz będziemy musieli tak grać, a świat idzie dalej...
Nie zgadzam się że Lechia była bliżej spadku i zajęła słabe miejsce. Widzew jest dziś personalnie mocniejszy, a nie jestem pewien czy zdoła grać tak efektownie i efektywnie jak drużyna Kafarskiego (który co chcę podkreślić, reaguje lotem błyskawicy na nowinki i nie boi się ich wprowadzać) w minionym sezonie.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2379)


