Fabiniak: "Nie chcę dłużej grzać ławki"
Czwartek, 15 lipca 2010, godz. 19:02

Zmiennikiem Macieja Mielcarza od dwóch lat jest Bartosz Fabiniak. Bramkarz nie ukrywa, że rola rezerwowego coraz mniej mu odpowiada. Do tej pory tylko raz miał szansę na zmianę barw klubowych, kiedy został zaproszony na testy do drugoligowego francuskiego FC Metz. Niestety nie zdołał tam podpisać kontraktu i wciąż jest numerem dwa w Widzewie.
- Jak się czujesz, będąc już przez dwa lata w cieniu Macieja Mielcarza...
Bartosz Fabiniak: - Nie ukrywam, że ta sytuacja jest dla mnie bardzo niekomfortowa. Ile można siedzieć na ławce, kiedy czuję, że mam w sobie jeszcze wiele ochoty do gry i coś do pokazania na ligowych boiskach?
- Nowy trener ma za sobą karierę bramkarza. Czy rozmawiał z wami i powiedział, że każdy ma nową kartę i dostanie szansę?
- Oczywiście, że trener to podkreślił. Jednak ja sam nie mam większych złudzeń, że Maciek po dwóch dobrych sezonach miałby nagle stracić miejsce w składzie. Po prostu jest dzisiaj numerem jeden w Widzewie. Ja chcę przede wszystkim bronić. Ławka mnie nie interesuje.
- Twój menadżer nie może znaleźć ci przyzwoitego pracodawcy?
- Nie mam w tej chwili menadżera. Ten, z którym pracowałem wcześniej, zawiódł mnie i przerwałem naszą umowę. Jestem w kontakcie z kilkoma pośrednikami i może coś z tego się wyklaruje. Dochodzą do mnie jakieś sygnały o zainteresowaniu moją osobą.
- W końcu jesteś bramkarzem, który rozegrał sporo spotkań w lidze i ma spore doświadczenie. To aż dziwne, że nie ma chętnych, by cię zatrudnić.
- Miałem w tamtym sezonie ofertę z Pogoni Szczecin i mogłem zmienić klub. Ostatecznie jednak kluby się nie porozumiały i zostałem w Łodzi. Mam 27 lat, to najlepszy wiek dla bramkarza, żeby się dalej rozwijać. Ale muszę grać, ławka zupełnie mnie nie interesuje.
Robert Borkowski
NOWY KOMENTARZ
Copyright © 1998 - 2009 "Widzewiak". All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Piątek, 16 lipca 2010 godz. 11:22
Wójcik to obecnie z trudnoscią się porusza (wypadek) a nie o piłce mysli.
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
Piątek, 16 lipca 2010 godz. 07:50
a dlaczego nie podpowiadałeś Wójcikowi aby Bartka nie stawiał w bramce z niewyleczoną kontuzją?? Mędrzec się znalazł po czasie
Autor: typ (niezalogowany)
Czwartek, 15 lipca 2010 godz. 23:34
Bartek to ambitny chłop wiec nie ma co się dziwić.. trzeci sezon na ławce byłby gwoździem do trumny dla jego zawodowej kariery.. i tak długo wytrzymał :)
Autor: _BEJZBOL_ (użytkownik: 14528, komentarzy: 1955)
Czwartek, 15 lipca 2010 godz. 23:22
wątpię żeby Kaniecki był wstanie w razie czego (oby nie) zastąpić Mielcarza ale nie dziwię się Bartkowi że chce grać. Tak czy inaczej według mnie jak grał u nas to na plus i życzę mu powodzenia w następnym klubie oprócz meczów z Widzewem :)
Autor: Luzak66 (użytkownik: 22514, komentarzy: 657)
Czwartek, 15 lipca 2010 godz. 21:03
mkultra -
,,Jest szansa że weźmie go trener Wójcik ;)" no błysnąłeś chłopie złotą myślą, że głowa boli. A dlaczego nie protestowałeś żeby do bramki nie wstawiać jeszcze nie wyleczonego Fabiniaka (kontuzja obojczyka)??
,,Jest szansa że weźmie go trener Wójcik ;)" no błysnąłeś chłopie złotą myślą, że głowa boli. A dlaczego nie protestowałeś żeby do bramki nie wstawiać jeszcze nie wyleczonego Fabiniaka (kontuzja obojczyka)??
Autor: mat (niezalogowany)


