Wokół meczu z Górnikiem Zabrze...
Niedziela, 6 czerwca 2010, godz. 11:08
Najwyższa porażka Górnika
Na koniec sezonu, w meczu dwóch drużyn, które zapewniły już sobie awans do Ekstraklasy, Górnik Zabrze został wręcz upokorzony przez Widzew. Doznał najwyższej porażki w tym sezonie. Co prawda, nie ma ona żadnego znaczenia dla końcowego układu tabeli, bo był to głównie mecz o prestiż, ale nie ma chyba żadnych wątpliwości, kto był najlepszy w tej lidze.
Janas jedzie... kosić trawę
Pytany na pomeczowej konferencji prasowej o to, jak będzie świętował awans do Ekstraklasy, trener Paweł Janas stwierdził, że jeździe do domu i będzie kosił trawę. Na co obecny na konferencji prasowej Marcin Robak odpowiedział mu, że jak chce, to razem z kolegami może go zabrać na miasto...
Byli piłkarze też przyszli na fetę
Na fetę z okazji awansu Widzewa do Ekstraklasy przyjechało wielu byłych piłkarzy łódzkiego klubu, m.in. Piotr Stawarczyk, który opuścił Łódź jeszcze przed przed sezonem, Michał Probierz, Piotr Szarpak, Tomasz Łapiński, a także ci sprzed lat, m.in. Marek Pięta, Andrzej Grębosz, Wiesław Wraga i inni. Był też na przykład Bartosz Kaniecki, który jest tylko wypożyczony do Concordii, a w niedzielę gra swój mecz w drugiej lidze.
Na koniec sezonu, w meczu dwóch drużyn, które zapewniły już sobie awans do Ekstraklasy, Górnik Zabrze został wręcz upokorzony przez Widzew. Doznał najwyższej porażki w tym sezonie. Co prawda, nie ma ona żadnego znaczenia dla końcowego układu tabeli, bo był to głównie mecz o prestiż, ale nie ma chyba żadnych wątpliwości, kto był najlepszy w tej lidze.
Janas jedzie... kosić trawę
Pytany na pomeczowej konferencji prasowej o to, jak będzie świętował awans do Ekstraklasy, trener Paweł Janas stwierdził, że jeździe do domu i będzie kosił trawę. Na co obecny na konferencji prasowej Marcin Robak odpowiedział mu, że jak chce, to razem z kolegami może go zabrać na miasto...Byli piłkarze też przyszli na fetę
Na fetę z okazji awansu Widzewa do Ekstraklasy przyjechało wielu byłych piłkarzy łódzkiego klubu, m.in. Piotr Stawarczyk, który opuścił Łódź jeszcze przed przed sezonem, Michał Probierz, Piotr Szarpak, Tomasz Łapiński, a także ci sprzed lat, m.in. Marek Pięta, Andrzej Grębosz, Wiesław Wraga i inni. Był też na przykład Bartosz Kaniecki, który jest tylko wypożyczony do Concordii, a w niedzielę gra swój mecz w drugiej lidze.
Tomasz Andrzejewski
NOWY KOMENTARZ
Copyright © 1998 - 2009 "Widzewiak". All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Niedziela, 6 czerwca 2010 godz. 22:24
Cacek pogada z nim po swojemu i wybije mu z głowy takie dręczenie kibiców transferowymi wypowiedziami:)
Autor: czesiek hydraulik (użytkownik: 27310, komentarzy: 1949)
Niedziela, 6 czerwca 2010 godz. 21:50
Apropos Robaka...koledzy nie martwi Was trochę jego wypowiedź: "Czy zostanę w Widzewie na następny sezon? Nie wiem - przyznaje szczerze Robak. - Nie mogę tego teraz obiecać, bo jak by to wyglądało, gdybym złożył taką deklarację, a później coś by się zmieniło?
Nie byłoby za fajnie jakbyśmy musieli szukać kogoś za Marcina:/
Nie byłoby za fajnie jakbyśmy musieli szukać kogoś za Marcina:/
Autor: 19Rafał10 (użytkownik: 27325, komentarzy: 15)
Niedziela, 6 czerwca 2010 godz. 19:00
Aczkolwiek pamiętajmy że wielu z nas było zaskoczonych że Robak przychodzi do Widzewa. W tamtym sezonie Robak strzelił 10 bramek dla Korony, tyle samo co Iwański, czy Zahorski. Równie dobrze właśnie mógłby przyjść do na Zahorski, też byśmy byli zaskoczeni, albo ktoś z zagranicy.
Ale nie ma co gdybać,
Ważne że Robak jest i Robak strzela
Ale nie ma co gdybać,
Ważne że Robak jest i Robak strzela
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 2444)
Niedziela, 6 czerwca 2010 godz. 17:44
ja byłem zaskoczony że Robinio pozostał z nami na kolejny sezon w 1 lidze. I za to cenię go chyba nawet bardziej niż za te 18 bramek
Autor: czesiek hydraulik (użytkownik: 27310, komentarzy: 1949)
Niedziela, 6 czerwca 2010 godz. 16:56
wymień chociaż jedno nazwisko piłkarza, który w momencie, kiedy przychodził Robak, zgodziłby się przyjść do Widzewa zamiast Marcina.
Autor: mati92 (użytkownik: 23840, komentarzy: 973)


