www.akademiafutbolu.pl www.widzew.pl
 
Widzew II Łódź - Calisia Kalisz 1:2 (0:1)
 
Sobota, 6 lutego 2010, godz. 15:12
Czwarty mecz kontrolny rezerw Widzewa w tym roku nie zakończył się zwycięstwem łodzian, jak miało to miejsce w trzech wcześniejszych pojedynkach. Tym razem rywal widzewiaków - trzecioligowa Calisia - postawił trudniejsze warunki i ostatecznie wygrał w sparingu rozegranym na boisku przy ul. Kosynierów Gdyńskich.

Po faulu Sylwestra Kajdy i pewnie wykorzystanym rzucie karnym kaliszanie prowadzili 1:0. Wyrównująca bramka padła tuż po przerwie. Dynamiczną akcję przeprowadził Michał Łągiewczyk, ograł dwóch rywali i widząc wychodzącego do niego bramkarza, dograł do stojącego przed pustą bramką Przemysława Kowalskiego, który dopełnił formalności.

Niestety chwila nieuwagi w defensywie sprawiła, że goście strzelili drugiego gola. Wówczas Widzew grał już z... dwoma bramkarzami w polu, bo kontuzjowanego Arkadiusza Ślęzaka zastąpił rezerwowy golkiper Adam Czechowski. Trenerzy zadowoleni byli z gry Łągiewczyka i środkowego obrońcy Piotra Woźniaka.

Bramki dla Widzewa:
1:1 Kowalski (48)

Składy:
Widzew: Przybylski, Waleski (46 Ślęzak, 63 Czechowski), Wożniak, Polit, Mazurkiewicz, Knera, Kajda, Zarzycki (46 Miloseski), Kowalski, Łągiewczyk, Bergiel (46 Baryła).

Robert Borkowski
 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Niedziela, 7 lutego 2010 godz. 21:20
Oby tylko ten Knera rozwinął się tak jak mi w FM2010 ;)
Autor: B4ry (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Niedziela, 7 lutego 2010 godz. 10:36
czy wygrywasz czy nie...
Tylko WidzeW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Autor: donpablo1910 (użytkownik: 25401, komentarzy: 607)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Sobota, 6 lutego 2010 godz. 21:00
Klen-co ty chcesz od rezerw.Tam gra nasz młody narybek,z którego w przyszłości możemy mieć pożytek.Wielu z nich nie ma nawet 18-ki,a ty chcesz ściągać jakiś obcych.
Autor: cwietu69 (użytkownik: 23617, komentarzy: 760)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Sobota, 6 lutego 2010 godz. 20:09
Kiedyś jakiś mieszkaniec wsi pod Olsztynem w odstępie 2 tygodni trafił dwie szóstki w totka po 6 mln i... pieniądze się "rozeszły". Dziś mieszka w brudzie, smrodzie i ubóstwie. Tak więc nie wystarczy trafić przysłowiowej szóstki w totka, ale trzeba też coś z tym fantem zrobić. Odkryty talent trzeba pielęgnować, rozwijać, a nie się go pozbywać, patrz ----> Stefan, Piech, Ugo(?). Mam nadzieję, że przynajmniej to ostatnie się nie stanie. Pozdrawiam.
Autor: Jupiter (użytkownik: 25343, komentarzy: 2966)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Sobota, 6 lutego 2010 godz. 18:46
Nawet ślepemu czasem uda się nawlec igłę nitką i trafić szóstkę w totka;)
Autor: S.W (użytkownik: 23358, komentarzy: 668)
 
Treść:
Podpis: