www.akademiafutbolu.pl www.widzew.pl
 
Kmiecik: "Strata do lidera nie jest tak duża"
 
Piątek, 22 stycznia 2010, godz. 09:55

Pomimo, że głównym celem rezerw Widzewa jest jak najlepsze przygotowanie piłkarzy z zaplecza dla pierwszego zespołu i wprowadzenie młodych zawodników w dorosły futbol, to jednak po rundzie jesiennej zespół jest w czołówce i ma szansę awansu o klasę wyżej, czyli do trzeciej ligi. Jednym z asystentów trenera Piotra Stokowca jest Tomasz Kmiecik, którego zapytaliśmy o zmiany kadrowe i plany zespołu na okres przygotowań do rundy rewanżowej.

- Lider Ceramika Opoczno jest już mocno z przodu. Drugi zespół, Zjednoczeni Stryków ma nad Widzewem siedem punktów przewagi. Czy awans jest wciąż realny?
Tomasz Kmiecik: - Przede wszystkim sam awans nie jest priorytetem, ale na pewno bardzo miło byłoby go wywalczyć. Strata siedmiu punktów do Zjednoczonych nie jest aż tak duża. To raptem jeden wygrany bezpośredni mecz i dwa potknięcia rywala. Oczywiście przy założeniu, że my też się nie potkniemy.

- Pomiędzy zespołem rezerw, a pierwszą drużyną, zachodzą częste rotacje w składzie. Podobnie jednak jest również w zespole rezerw i drużynie juniorów starszych.
- Musimy sięgać po zawodników z kategorii juniora, żeby dać szansę wejść tym chłopcom w dorosły futbol. Ustabilizowanie formy i potwierdzenie swojego talentu w seniorach jest w Polsce wciąż dużym problemem wielu młodych piłkarzy.

- Kilku młodych zawodników z rezerw wziął na zgrupowanie trener Janas.
- Tak i dlatego, żeby mieć pełną kadrę, sięgnęliśmy po wyróżniających się juniorów z grupy trenera Macieja Kasprzaka. W kadrze naszego zespołu pojawiła się czwórka zawodników. To Michał Zarzycki (rocznik 1992), Sylwester Kajda (91), Igor Moczulski (92) i Piotr Woźniak (91). Wydaje mi się jednak, że Kuba Bartkowski chyba niebawem wróci do nas, ponieważ jest w klasie maturalnej i najlepiej dla niego będzie pojechać na obóz w tym czasie kiedy ma ferie.

- Jak będą wyglądały przygotowania zespołu?
- Zamierzamy na razie trenować na obiektach przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Jest przewidzianych kilka sparingów, pierwszy z trzecioligowym Włókniarzem Zelów. A później, w lutym, podczas ferii zimowych, będziemy mieli obóz w Gutowie Małym, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.

Robert Borkowski
 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Sobota, 23 stycznia 2010 godz. 01:20
Marian Grzyb:Zwróciłeś uwagę,co powiedział w tym wywiadzie Kmiecik?Że strata do lidera nie jest taka duża.A wiesz jaka jest?Większa,niż My mamy w lidze.Dlatego podobnie jak Kmiecik myślą śledzie,żabole,dajdaje.Walka o ekstraklasę będzie wiosną bardzo zacięta i bezpardonowa.Chociażby dlatego MUSIMY SIĘ WZMOCNIĆ.Do zobaczenia w Kleszczowie.
Autor: SlaPab (użytkownik: 25282, komentarzy: 6241)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 22 stycznia 2010 godz. 17:06
conquistador - tylko o Łazarkiewiczu ani słowa;) Gratuluję!
Autor: Marian Grzyb (użytkownik: 23190, komentarzy: 480)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 22 stycznia 2010 godz. 16:37
moja córeczka ma 11 dni:)) ale na razie nie bede jej indokrynował, co najwyzej widzewskie kołysanki
Autor: conquistador (użytkownik: 22821, komentarzy: 57)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 22 stycznia 2010 godz. 15:21
Panie Kmiecik...Z Pana trener to raczej żaden...
Autor: WIDZEWIAK (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 22 stycznia 2010 godz. 14:07
ja mam trochu gorzej bo na Koziny mnie wywiało...ale mam nadzieję że do czasu gdy mój pierworodny będzie już w stanie nauczać i nieść po świecie Słowo Widzewskie to się dajkaesy już całkiem zdegenrują do poziomu pantofelka pospolitego;)
Autor: molasar20 (użytkownik: 21731, komentarzy: 997)
 
Treść:
Podpis: