REKLAMA
 
www.akademiafutbolu.pl www.widzew.pl
 
Kowalski: "Chcę wrócić do dawnej formy"
 
Środa, 4 listopada 2009, godz. 20:29

Pomocnik Przemysław Kowalski był jednym z filarów drugiego zespołu w poprzednim sezonie. Niestety, kontuzja, której nabawił się na zgrupowaniu w Dębicy, przekreśliła jego szanse na normalne przygotowania do rundy jesiennej. Dopiero od kilku spotkań pojawia się na czwartoligowych boiskach.

- Wygraliście mecz z Kolejarzem wysoko i awansowaliście dalej. Przygoda z Pucharem Polski trwa.
Przemysław Kowalski: - Bardzo się cieszymy, że udało nam się zrewanżować Kolejarzowi za porażkę w lidze, a co ważniejsze, jesteśmy nadal w rozgrywkach pucharowych. Zagraliśmy przede wszystkim skutecznie, chociaż goli mogło być więcej, ale i goście mieli swoje szanse na bramkę.

- Jak czujesz się teraz po przebytej kontuzji?
- Przyznaję, że ze zdrowiem jest już w porządku, ale z formą na pewno jeszcze nie. Cóż, straciłem cały okres przygotowawczy i tego tak łatwo nie da się nadrobić. Mam pewne braki kondycyjne i nawet w meczu z Kolejarzem było to widać. Mimo, że grałem przez 90 minut, to pod koniec spotkania moje nogi już nie pracowały tak, jakbym tego chciał.

- Jesteś piłkarzem, który ma lekkość gry i dobry przegląd pola. Niestety zdarzają ci się zbyt często przestoje. To efekt braków w motoryce?
- Po części na pewno tak. Jak wspominałem, mam jednak braki w przygotowaniu fizycznym, a do tego jeszcze za mało rozegrałem spotkań. Zespół się trochę zmienił, kwestia zgrania też ma jakieś znaczenie. Niemniej jednak skupiam się teraz na dojściu do optymalnej formy i wywalczeniu sobie miejsca w składzie rezerw.

- Tylko w rezerwach? Pamiętam, jak strzelałeś ładnego gola w sparingu pierwszego zespołu i jak trenowałeś razem z nim.
- I ja chciałbym jeszcze dostać szansę gry albo chociaż wspólnych treningów z piłkarzami szerokiej kadry pierwszej drużyny. Wspominam to bardzo dobrze i wiem, że dzięki temu mógłbym podnosić swoje umiejętności. Jednak droga do pierwszego zespołu prowadzi przez dobre występy w rezerwach.

- Czy wasz zespół celuje w awans do trzeciej ligi?
- Oczywiście. Ostatnio nawet trener Piotr Stokowiec powiedział nam, że walczymy o trzecią ligę i w ostatnich trzech spotkaniach tej rundy interesuje go tylko 9 punktów.

Robert Borkowski
 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 6 listopada 2009 godz. 00:15
muzyk001+paczka:Powiem Wam,że wolę ambitnego młodego zawodnika,od zmanierowanego gwiazdora.Jeśli dotrzyma swoich obietnic,to będą z niego ludzie.Pamiętajcie,taka jest dokładnie szkoła Franka Smudy.U niego nigdy nie grają lalusie,mięczaki i chwalipięty.Pozdro
Autor: SlaPab (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Czwartek, 5 listopada 2009 godz. 14:33
jakby on byl ambitny to juz dawno by siedzial w pierwszym zespole skoro byl filarem drugiego... takich profesjonalistow niestety raczej nam nie potrzeba :)
Autor: muzyk001 (użytkownik: 25129, komentarzy: 308)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Czwartek, 5 listopada 2009 godz. 00:18
Życzę dużo zdrowia i formy gwarantującej powrót do pierwszego zespołu.Ambitnych profesjonalistów potrzeba Nam zawsze.
Autor: SlaPab (użytkownik: 25282, komentarzy: 4584)
 
Treść:
Podpis: