Komentarze do artykułu: Niedziela w Brun-Wenden trochę luźniejsza
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 23:39
19Redhof10 napisał(a):
Jest dokładnie tak jak mówisz. Pan Boniek postanowił pomóc swojemu klubowi-matce. Pisano o tym jakieś 3-4 miesiące temu. Madera idzie za Bońkiem do Zawisz ?? hmmm coś mi chyba umknęło....znaczy że co Boniek teraz pomaga Zawiszy jak niegdyś Widzewowi ?
Autor: Rosi (użytkownik: 23746, komentarzy: 168)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 23:34
Może ktoś wyjaśnić ?
Autor: 19Redhof10 (użytkownik: 21020, komentarzy: 667)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 23:33
Madera idzie za Bońkiem do Zawisz ?? hmmm coś mi chyba umknęło....znaczy że co Boniek teraz pomaga Zawiszy jak niegdyś Widzewowi ?
Autor: 19Redhof10 (użytkownik: 21020, komentarzy: 667)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 23:22
Rafal73 napisał(a):
Wiara jest bardzo ważna :) Ja lubię ją jeszcze podeprzeć tym wszystkim, co uprawdopodabnia. Więc jeśli pojawi się nowy sensowny napastnik i nie będziemy musieli kilku meczów grać bez nikogo na szpicy (w tym również z kimś "na alibi"), to będę się mniej denerwował :) Liczę na stałe fragmenty gry (niekoniecznie karne)
A bramka z karnego liczy się tak samo, jak bramka zdobyta po 40-to metrowym rajdzie i minięciu 7 przeciwników lub po strzale z 50-u metrów.
Bramka jest bramka i ja wierzę że strzelimy o jedną więcej niż Lechi.
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
A bramka z karnego liczy się tak samo, jak bramka zdobyta po 40-to metrowym rajdzie i minięciu 7 przeciwników lub po strzale z 50-u metrów.
Bramka jest bramka i ja wierzę że strzelimy o jedną więcej niż Lechi.
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 23:16
Rafal73 napisał(a):
*Lech, a nie Lechi Liczę na stałe fragmenty gry (niekoniecznie karne)
A bramka z karnego liczy się tak samo, jak bramka zdobyta po 40-to metrowym rajdzie i minięciu 7 przeciwników lub po strzale z 50-u metrów.
Bramka jest bramka i ja wierzę że strzelimy o jedną więcej niż Lechi.
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
A bramka z karnego liczy się tak samo, jak bramka zdobyta po 40-to metrowym rajdzie i minięciu 7 przeciwników lub po strzale z 50-u metrów.
Bramka jest bramka i ja wierzę że strzelimy o jedną więcej niż Lechi.
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
Autor: Rafal73 (użytkownik: 25293, komentarzy: 900)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 23:13
Zbyk napisał(a):
Liczę na stałe fragmenty gry (niekoniecznie karne) Aż dwa karne dla nas typujesz?
Albo coś wiesz o tym, byśmy jednak mieli zagrać z napastnikiem...
Albo coś wiesz o tym, byśmy jednak mieli zagrać z napastnikiem...
A bramka z karnego liczy się tak samo, jak bramka zdobyta po 40-to metrowym rajdzie i minięciu 7 przeciwników lub po strzale z 50-u metrów.
Bramka jest bramka i ja wierzę że strzelimy o jedną więcej niż Lechi.
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
Autor: Rafal73 (użytkownik: 25293, komentarzy: 900)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 23:02
Rafal73 napisał(a):
Aż dwa karne dla nas typujesz? "To se ne wrati"
Ale nasze władze powinny robić wszystko, żeby stworzyć chociaż namiastkę tamtych czasów.
Pozdrawiam.
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
Ale nasze władze powinny robić wszystko, żeby stworzyć chociaż namiastkę tamtych czasów.
Pozdrawiam.
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
Albo coś wiesz o tym, byśmy jednak mieli zagrać z napastnikiem...
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:56
Zbyk napisał(a):
"To se ne wrati" Gdybym był złośliwy, to bym powiedział, że odpowiedni skład, widowiskowa gra i powrót do rodzinnej atmosfery z czasów Ludwika Sobolewskiego to gwarancja podwojenia sprzedaży karnetów.
A ponieważ nie jestem złośliwy, a jedynie obserwuję i zauważam, że w czasach ogromnego przesytu i wybredności ludzi, prawdziwy sukces mogą odnosić tylko rzeczy i produkty spektakularne, dlatego też myślę że widowiskowa gra i powrót do rodzinnej atmosfery z czasów Ludwika Sobolewskiego to gwarancja podwojenia sprzedaży karnetów ;)
A ponieważ nie jestem złośliwy, a jedynie obserwuję i zauważam, że w czasach ogromnego przesytu i wybredności ludzi, prawdziwy sukces mogą odnosić tylko rzeczy i produkty spektakularne, dlatego też myślę że widowiskowa gra i powrót do rodzinnej atmosfery z czasów Ludwika Sobolewskiego to gwarancja podwojenia sprzedaży karnetów ;)
Ale nasze władze powinny robić wszystko, żeby stworzyć chociaż namiastkę tamtych czasów.
Pozdrawiam.
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
Autor: Rafal73 (użytkownik: 25293, komentarzy: 900)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:55
swoje szperanie w "Archiwum X" zakończę tym artykułem:
www.widzewiak.pl/newsroom/13086,Widzewskie-cytaty-2008
Pozwolę sobie przytoczyć parę cytatów :
"Nie mówię, że Oshadogan nie ma żadnych zalet. Ma ich wiele, ale po zbilansowaniu zalet i wad wyszło mi, że nie ma sensu wiązać z nim przyszłości"
Marek Zub, po decyzji o odsunięciu Oshadogana od zespołu, styczeń 2008
Coś od Kiełbasy:
"Myślę, że Widzewowi nikt nie popuści i bardzo możliwe, że zostanie zdegradowany. Na pewno będzie wtedy jakaś satysfakcja. Tym bardziej jak zacznę strzelać i awansujemy. Wtedy powiem: sorry, wy mnie nie chcieliście, a ja teraz zdobywam gole w ekstraklasie"
Grzegorz Piechna, po odejściu z Widzewa, styczeń 2008
Kolejne mądre słowa "trenera" Zuba
"Jest jeszcze Mierzejewski. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że wiosną czeka go runda życia. Nie przeszkodzą mu nawet kłopoty zdrowotne"
Marek Zub o nadziejach na rundę wiosenną, styczeń 2008
I odpowiedź Mierzejewskiego po sezonie :D
"Teraz to śmiesznie brzmi. Ale o tej rundzie życia to nie ja mówiłem"
Łukasz Mierzejewski, pytany, czy wiosna 2008 to była jego runda życia, maj 2008
"Jeżeli zarząd klubu uzna, że sytuacja się poprawi, gdy ja przestanę pracować z zespołem, to ja natychmiast odchodzę"
Marek Zub, tuż po przegranym meczu z Polonią Bytom, kwiecień 2008
Jeden z dziennikarzy na konferencji tak bardzo domagał się mojego odejścia, że nie chciałem mu robić satysfakcji"
Marek Zub, pytany, dlaczego nie poinformował od razu o złożeniu dymisji, kwiecień 2008
www.widzewiak.pl/newsroom/13086,Widzewskie-cytaty-2008
Pozwolę sobie przytoczyć parę cytatów :
"Nie mówię, że Oshadogan nie ma żadnych zalet. Ma ich wiele, ale po zbilansowaniu zalet i wad wyszło mi, że nie ma sensu wiązać z nim przyszłości"
Marek Zub, po decyzji o odsunięciu Oshadogana od zespołu, styczeń 2008
Coś od Kiełbasy:
"Myślę, że Widzewowi nikt nie popuści i bardzo możliwe, że zostanie zdegradowany. Na pewno będzie wtedy jakaś satysfakcja. Tym bardziej jak zacznę strzelać i awansujemy. Wtedy powiem: sorry, wy mnie nie chcieliście, a ja teraz zdobywam gole w ekstraklasie"
Grzegorz Piechna, po odejściu z Widzewa, styczeń 2008
Kolejne mądre słowa "trenera" Zuba
"Jest jeszcze Mierzejewski. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że wiosną czeka go runda życia. Nie przeszkodzą mu nawet kłopoty zdrowotne"
Marek Zub o nadziejach na rundę wiosenną, styczeń 2008
I odpowiedź Mierzejewskiego po sezonie :D
"Teraz to śmiesznie brzmi. Ale o tej rundzie życia to nie ja mówiłem"
Łukasz Mierzejewski, pytany, czy wiosna 2008 to była jego runda życia, maj 2008
"Jeżeli zarząd klubu uzna, że sytuacja się poprawi, gdy ja przestanę pracować z zespołem, to ja natychmiast odchodzę"
Marek Zub, tuż po przegranym meczu z Polonią Bytom, kwiecień 2008
Jeden z dziennikarzy na konferencji tak bardzo domagał się mojego odejścia, że nie chciałem mu robić satysfakcji"
Marek Zub, pytany, dlaczego nie poinformował od razu o złożeniu dymisji, kwiecień 2008
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 1049)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:53
Rosi napisał(a):
Nie miało to zabrzmieć tak groźnie ;) Mylisz się.
Gdyby udało się dokonać wyżej wymienionych czynności, to spokojnie zapełnilibyśmy 30 000+ miejsc, jak za dawnych czasów.
Gdyby udało się dokonać wyżej wymienionych czynności, to spokojnie zapełnilibyśmy 30 000+ miejsc, jak za dawnych czasów.
Autor: Rosi (użytkownik: 23746, komentarzy: 168)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:52
Zbyk napisał(a):
Mylisz się. Gdybym był złośliwy, to bym powiedział, że odpowiedni skład, widowiskowa gra i powrót do rodzinnej atmosfery z czasów Ludwika Sobolewskiego to gwarancja podwojenia sprzedaży karnetów.
A ponieważ nie jestem złośliwy, a jedynie obserwuję i zauważam, że w czasach ogromnego przesytu i wybredności ludzi, prawdziwy sukces mogą odnosić tylko rzeczy i produkty spektakularne, dlatego też myślę że widowiskowa gra i powrót do rodzinnej atmosfery z czasów Ludwika Sobolewskiego to gwarancja podwojenia sprzedaży karnetów ;)
A ponieważ nie jestem złośliwy, a jedynie obserwuję i zauważam, że w czasach ogromnego przesytu i wybredności ludzi, prawdziwy sukces mogą odnosić tylko rzeczy i produkty spektakularne, dlatego też myślę że widowiskowa gra i powrót do rodzinnej atmosfery z czasów Ludwika Sobolewskiego to gwarancja podwojenia sprzedaży karnetów ;)
Gdyby udało się dokonać wyżej wymienionych czynności, to spokojnie zapełnilibyśmy 30 000+ miejsc, jak za dawnych czasów.
Autor: Rosi (użytkownik: 23746, komentarzy: 168)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:46
Gdybym był złośliwy, to bym powiedział, że odpowiedni skład, widowiskowa gra i powrót do rodzinnej atmosfery z czasów Ludwika Sobolewskiego to gwarancja podwojenia sprzedaży karnetów.
A ponieważ nie jestem złośliwy, a jedynie obserwuję i zauważam, że w czasach ogromnego przesytu i wybredności ludzi, prawdziwy sukces mogą odnosić tylko rzeczy i produkty spektakularne, dlatego też myślę że widowiskowa gra i powrót do rodzinnej atmosfery z czasów Ludwika Sobolewskiego to gwarancja podwojenia sprzedaży karnetów ;)
A ponieważ nie jestem złośliwy, a jedynie obserwuję i zauważam, że w czasach ogromnego przesytu i wybredności ludzi, prawdziwy sukces mogą odnosić tylko rzeczy i produkty spektakularne, dlatego też myślę że widowiskowa gra i powrót do rodzinnej atmosfery z czasów Ludwika Sobolewskiego to gwarancja podwojenia sprzedaży karnetów ;)
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:39
MiguelOviedo napisał(a):
Proszę przestańcie pierdolić o cenie karnetów. 170zł to nie jest suma, która jest zaporowa. Każdy ma oczekiwania co do wyników piłkarzy i zoOba, a co drugiemu żal dołożyć trochę do klubowego budżetu. Będzie stadion, to będą karnety na gówniane sektory po 80zł, a na razie Widzew musi wypracować jakiś sensowy zysk z dnia meczu przy estadio na 10k. Oczywiście, że czytają. Może z tym, że Cacek jr zaczytuje się naszymi komentarzami to lekka przesada, ale ci dwaj piarowcy co tu się produkują pod kilkunastoma różnymi nickami czytają, a jakże, muszą czytać - taka ich robota.
Korzystając zatem z okazji: panowie piarowcy, przekażcie zarządowi, że CENY KARNETÓW SĄ STANOWCZO ZBYT WYSOKIE i przy standardzie tego stadionu nijak przystają do możliwości finansowych łodzian. Dlatego nie sprzedacie więcej niż 5 tyś, chociaż jestem pewien, że z powodzeniem - gdyby ceny były niższe o jakieś 15% - sprzedałoby się przynajmniej 8 tyś. A tak - chytry i pazerny dwa razy traci, bo nie zyskuje. Z widzewskim pozdrowieniem.
Korzystając zatem z okazji: panowie piarowcy, przekażcie zarządowi, że CENY KARNETÓW SĄ STANOWCZO ZBYT WYSOKIE i przy standardzie tego stadionu nijak przystają do możliwości finansowych łodzian. Dlatego nie sprzedacie więcej niż 5 tyś, chociaż jestem pewien, że z powodzeniem - gdyby ceny były niższe o jakieś 15% - sprzedałoby się przynajmniej 8 tyś. A tak - chytry i pazerny dwa razy traci, bo nie zyskuje. Z widzewskim pozdrowieniem.
Autor: Rosi (użytkownik: 23746, komentarzy: 168)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:36
przemeq napisał(a):
..."To nic że dach przeciekał, tym bardziej że prawie wcale nie padało"... Na okoliczność, że widzewiaka czytają tam "na górze" pozwolę sobie na słynny cytat: "Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje Prezes naszego klubu, Niech Żyje Nam!"
To mówiłem ja przemeq, wieloletni kibic Widzewa! :)
Ach chciałem dodać, że karnet już kupiłem! ;)
To mówiłem ja przemeq, wieloletni kibic Widzewa! :)
Ach chciałem dodać, że karnet już kupiłem! ;)
Może wreszcie dowiemy się coś o nowym Naszym stadionie, skoro Ci na górze czytają
A ja karnetu nie kupiłem, bo przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele (nie chodzi o finanse)
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
Autor: Rafal73 (użytkownik: 25293, komentarzy: 900)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:30
A to gwoli przypomnienia dla tych kibiców, co tak bardzo się dziwią dlaczego Madera opuszcza nasze szeregi.
www.widzewiak.pl/czytaj/newsroom/13068,Madera-Dla-mnie-Widzew-to-zamkniety-rozdzial-w-karierze.html
Może ten link powinienem wkleić do tematu poprzedniego, bo tam bardziej by pasował, ale jakie to ma znaczenie.
Widzew od zawsze i na zawsze
Widzew-Lech 2:1
www.widzewiak.pl/czytaj/newsroom/13068,Madera-Dla-mnie-Widzew-to-zamkniety-rozdzial-w-karierze.html
Może ten link powinienem wkleić do tematu poprzedniego, bo tam bardziej by pasował, ale jakie to ma znaczenie.
Widzew od zawsze i na zawsze
Widzew-Lech 2:1
Autor: Rafal73 (użytkownik: 25293, komentarzy: 900)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:23
Zbyk napisał(a):
Masz racje Stokowiec był pierwszy w Widzewie , można stwierdzić ,że był człowiekiem Zuba - pewnie trafił do klub w ramach zubowych koneksji. Opinie iż Stokowiec to zaufana osoba Janasa oparłem na podstawie wywiadu z naszym byłym treneiro , w którym bardzo Stokowca zachwalał. Współpraca musiała niezle się im układać , skoro zabrał go do Polonii. Cóż, life is brutal i full of zasadzka's ;)
Zdaje się że Stokowiec trafił do Widzewa wcześniej i to raczej z etykietą zaufanego człowieka Zuba...
Zdaje się że Stokowiec trafił do Widzewa wcześniej i to raczej z etykietą zaufanego człowieka Zuba...
Autor: anty łks (użytkownik: 24441, komentarzy: 455)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:22
Na okoliczność, że widzewiaka czytają tam "na górze" pozwolę sobie na słynny cytat: "Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje Prezes naszego klubu, Niech Żyje Nam!"
To mówiłem ja przemeq, wieloletni kibic Widzewa! :)
Ach chciałem dodać, że karnet już kupiłem! ;)
To mówiłem ja przemeq, wieloletni kibic Widzewa! :)
Ach chciałem dodać, że karnet już kupiłem! ;)
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 1979)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:19
michu kk napisał(a):
Oczywiście, że czytają. Może z tym, że Cacek jr zaczytuje się naszymi komentarzami to lekka przesada, ale ci dwaj piarowcy co tu się produkują pod kilkunastoma różnymi nickami czytają, a jakże, muszą czytać - taka ich robota. Wiem, że to troszkę dziwne, ale jeszcze raz wkleję coś :D
Wypowiedź Cacka jr
"Wiemy o tym, że kibice narzekają. Staramy się śledzić opinie kibiców w bezpośrednich rozmowach oraz w komentarzach na "Widzewiaku"
Oni jednak czytają Widzewiaka !!!!
Wypowiedź Cacka jr
"Wiemy o tym, że kibice narzekają. Staramy się śledzić opinie kibiców w bezpośrednich rozmowach oraz w komentarzach na "Widzewiaku"
Oni jednak czytają Widzewiaka !!!!
Korzystając zatem z okazji: panowie piarowcy, przekażcie zarządowi, że CENY KARNETÓW SĄ STANOWCZO ZBYT WYSOKIE i przy standardzie tego stadionu nijak przystają do możliwości finansowych łodzian. Dlatego nie sprzedacie więcej niż 5 tyś, chociaż jestem pewien, że z powodzeniem - gdyby ceny były niższe o jakieś 15% - sprzedałoby się przynajmniej 8 tyś. A tak - chytry i pazerny dwa razy traci, bo nie zyskuje. Z widzewskim pozdrowieniem.
Autor: MiguelOviedo (użytkownik: 14350, komentarzy: 197)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:09
To ja dla poprawy humoru tym co się smucą że "łikend" się kończy.
Taki czarny humorek.
michu kk, po tym co zacytowałeś, czyli że Cacek jr czyta opinie na widzewiaku.pl to żeby się nie okazało że Cacek jr to sławetny k....r :):):)
Ps. (nie miałem zamiaru wywoływać wilka z lasu).
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
Taki czarny humorek.
michu kk, po tym co zacytowałeś, czyli że Cacek jr czyta opinie na widzewiaku.pl to żeby się nie okazało że Cacek jr to sławetny k....r :):):)
Ps. (nie miałem zamiaru wywoływać wilka z lasu).
Widzew od zawsze i na zawsze.
Widzew-Lech 2:1
Autor: Rafal73 (użytkownik: 25293, komentarzy: 900)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:09
Skad ta wypowiedz Cacka juniora?
Autor: Undertaker (użytkownik: 24504, komentarzy: 267)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 22:01
michu kk napisał(a):
Bardzo bym się cieszył, gdyby tak rzeczywiście było. Oby tylko odczytywali krytykę jako coś, co jest wyłącznie po to aby błędy naprawiać, a nie aby się za nią obrażać. Wiem, że to troszkę dziwne, ale jeszcze raz wkleję coś :D
Wypowiedź Cacka jr
"Wiemy o tym, że kibice narzekają. Staramy się śledzić opinie kibiców w bezpośrednich rozmowach oraz w komentarzach na "Widzewiaku"
Oni jednak czytają Widzewiaka !!!!
Wypowiedź Cacka jr
"Wiemy o tym, że kibice narzekają. Staramy się śledzić opinie kibiców w bezpośrednich rozmowach oraz w komentarzach na "Widzewiaku"
Oni jednak czytają Widzewiaka !!!!
Jeśli faktycznie p.Cacek czyta - pozdrawiam.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:55
przemeq napisał(a):
Wiem, że to troszkę dziwne, ale jeszcze raz wkleję coś :D Ale chłopie dziś wertujesz archiwum widzewiaka!
A co do oceny Janasa, "Widać, że nie przejmuje się...", moje odczucia są taki same.
Na widzewiaku już wiele razy było mówione, odejść może każdy, ale sposób w jaki to zrobił (Dezercja!) boli najbardziej...
A co do oceny Janasa, "Widać, że nie przejmuje się...", moje odczucia są taki same.
Na widzewiaku już wiele razy było mówione, odejść może każdy, ale sposób w jaki to zrobił (Dezercja!) boli najbardziej...
Wypowiedź Cacka jr
"Wiemy o tym, że kibice narzekają. Staramy się śledzić opinie kibiców w bezpośrednich rozmowach oraz w komentarzach na "Widzewiaku"
Oni jednak czytają Widzewiaka !!!!
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 1049)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:45
anty łks napisał(a):
Cóż, life is brutal i full of zasadzka's ;) Stokowca , pociągnął za sobą Janas. W jakimś wywiadzie się do tego przyznał , pod niebiosa go wychwalał. Za czasów Janasa bardzo często to Stokowiec z Węglewskim prowadzili zajęcia , a Janosik spijał kawkę w swoim gabinecie. Stokowiec to zaufany człowiek Janasa.
Zdaje się że Stokowiec trafił do Widzewa wcześniej i to raczej z etykietą zaufanego człowieka Zuba...
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:31
przemeq napisał(a):
Stokowca , pociągnął za sobą Janas. W jakimś wywiadzie się do tego przyznał , pod niebiosa go wychwalał. Za czasów Janasa bardzo często to Stokowiec z Węglewskim prowadzili zajęcia , a Janosik spijał kawkę w swoim gabinecie. Stokowiec to zaufany człowiek Janasa. Na poparcie Twoich słów jest przykład Stokowca, dla Widzewa pa, pa, a na drugi dzień w Polonii.
Autor: anty łks (użytkownik: 24441, komentarzy: 455)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:26
mcmurphy napisał(a):
Na poparcie Twoich słów jest przykład Stokowca, dla Widzewa pa, pa, a na drugi dzień w Polonii. Janas po niesławnym odejściu z Widzewa nigdzie nie powiedział, że odchodzi, bo nie podobają mu się współpracownicy i że nie miał wpływu na transfery. Będzie zarabiał w Polonii jak szejk i to jest jedyny powód jego odejścia. Poza tym będzie miał pracę mniej stresującą i odpowiedzialną jako dyrektor sportowy. Nigdy nie utożsamiał się z Widzewem, w którym kiedyś grał, bardziej jest kojarzony z Warszawą niestety. Myślę, że 99% ludzi na jego miejscu (a nie jest już młody), dostając potężną kasę tak by zrobiło, ten 1% to idioci.
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 1979)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:24
Zbyk napisał(a):
Prawda w tej całej nieprzyjemnej dla klubu i jego kibiców sytuacji leży gdzieś po środku. Prawdy pewnie nie poznamy nigdy. Sądzę , że są jednak bardziej cywilizowane sposoby rozwiązywania umów , niż zaprezentował to Janas. Sposób , w jaki postąpił skłania mnie osobiście do tego iż nie najlepsze relacje na linii Zub- Janas nie były decydujące w tej kwestii. Ja nie napisałem w sposób wskazujący. Ja nie mam żadnej wiedzy na ten temat. Wszystko piszę w trybie przypuszczającym.
Sprawdź: Napisałem jedynie, że na miejscu Sylwestra Cacka, w przypadku ewentualnej niemożności współpracy duetu Zub - Janas postawił bym bez wahania na tego drugiego.
Napisałem też, że byłby w stanie zrozumieć utytułowanego trenera i piłkarza, gdyby nie chciał na dłuższą metę zaakceptować szefa, który decyduje mu o wszystkich transferach, a sam nie ma ani osiągnięć trenerskich ani piłkarskich.
Sprawdź: Napisałem jedynie, że na miejscu Sylwestra Cacka, w przypadku ewentualnej niemożności współpracy duetu Zub - Janas postawił bym bez wahania na tego drugiego.
Napisałem też, że byłby w stanie zrozumieć utytułowanego trenera i piłkarza, gdyby nie chciał na dłuższą metę zaakceptować szefa, który decyduje mu o wszystkich transferach, a sam nie ma ani osiągnięć trenerskich ani piłkarskich.
Było , mineło , trzeba patrzeć i iść do przodu. Dajmy spokój Janosikowi , kiedyś potraktują go w podobny sposób
Autor: anty łks (użytkownik: 24441, komentarzy: 455)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:23
Rosi napisał(a):
Tam układ jest jasny. Janas - trener doświadczony i z dorobkiem - jest dyrektorem i nadtrenerem, a Bakero, trener na dorobku, ma liczyć się z uwagami szefa. Ja niestety za czasów LM jeszcze byłem za mały, żeby się samemu wybrać, ale pamiętam jak się kombinowało bilety na Legie na 5 minut przed pierwszym gwizdkiem ;)
Janas na pewno nie poszedł tylko za pieniędzmi. Poszedł za pieniędzmi i wizją realizowania w pełni swoich ambicji. Dziwi mnie tylko to, że nie zależało mu na wygryzieniu J.M. Bakero ze stanowiska. Choć na stołku dyrektora sportowego w lato chłodno, w zimę śnieg na łeb nie leci, a i z pracy trudniej zwolnić.
Janas na pewno nie poszedł tylko za pieniędzmi. Poszedł za pieniędzmi i wizją realizowania w pełni swoich ambicji. Dziwi mnie tylko to, że nie zależało mu na wygryzieniu J.M. Bakero ze stanowiska. Choć na stołku dyrektora sportowego w lato chłodno, w zimę śnieg na łeb nie leci, a i z pracy trudniej zwolnić.
Gdyby u nas trenerem był Janas a Dyrektorem Sportowym Otto Rehhagel albo Vicente Del Bosque, to bym naprawdę nie widział nic złego w tym, że sami pozyskują Janasowi piłkarzy.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:22
michu kk napisał(a):
Ale chłopie dziś wertujesz archiwum widzewiaka! www.widzewiak.pl/newsroom/13128,Janas-Chce-zostac-w-Widzewie-na-lata-
"- Kiedy Widzew oficjalnie zgłosił się do pana?
- W ubiegłą środę otrzymałem pierwszy telefon z Łodzi. W piątek ustaliliśmy wszystkie warunki umowy, a w poniedziałek podpisaliśmy kontrakt."
Janasowi, na zmianę klubu wystarczy 5 dni.
"- Nie miał pan oporów, by przyjąć posadę szkoleniowca, w sytuacji kiedy trenerem był wciąż Waldemar Fornalik?
- Cóż, ja otrzymałem propozycję od władz klubu, a to oni zatrudniają i zwalniają trenerów.TAKI JEST JUŻ TEN ZAWÓD. Po mnie do Bełchatowa przyszedł Rafał Ulatowski."
Widać, że nie przejmuję się, jakie ktoś inny może mieć problemy, gdy Janas podejmie decyzje
"- Kiedy Widzew oficjalnie zgłosił się do pana?
- W ubiegłą środę otrzymałem pierwszy telefon z Łodzi. W piątek ustaliliśmy wszystkie warunki umowy, a w poniedziałek podpisaliśmy kontrakt."
Janasowi, na zmianę klubu wystarczy 5 dni.
"- Nie miał pan oporów, by przyjąć posadę szkoleniowca, w sytuacji kiedy trenerem był wciąż Waldemar Fornalik?
- Cóż, ja otrzymałem propozycję od władz klubu, a to oni zatrudniają i zwalniają trenerów.TAKI JEST JUŻ TEN ZAWÓD. Po mnie do Bełchatowa przyszedł Rafał Ulatowski."
Widać, że nie przejmuję się, jakie ktoś inny może mieć problemy, gdy Janas podejmie decyzje
A co do oceny Janasa, "Widać, że nie przejmuje się...", moje odczucia są taki same.
Na widzewiaku już wiele razy było mówione, odejść może każdy, ale sposób w jaki to zrobił (Dezercja!) boli najbardziej...
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 1979)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:21
Janas po niesławnym odejściu z Widzewa nigdzie nie powiedział, że odchodzi, bo nie podobają mu się współpracownicy i że nie miał wpływu na transfery. Będzie zarabiał w Polonii jak szejk i to jest jedyny powód jego odejścia. Poza tym będzie miał pracę mniej stresującą i odpowiedzialną jako dyrektor sportowy. Nigdy nie utożsamiał się z Widzewem, w którym kiedyś grał, bardziej jest kojarzony z Warszawą niestety. Myślę, że 99% ludzi na jego miejscu (a nie jest już młody), dostając potężną kasę tak by zrobiło, ten 1% to idioci.
Autor: mcmurphy (użytkownik: 24936, komentarzy: 235)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:19
Zbyk napisał(a):
Ja niestety za czasów LM jeszcze byłem za mały, żeby się samemu wybrać, ale pamiętam jak się kombinowało bilety na Legie na 5 minut przed pierwszym gwizdkiem ;) No to sporo nas łączy :) Gdyby nie koniki, to nie oglądał bym LM na Piłsudskiego.
Kończąc temat Janasa, chciałbym z wiarygodnego źródła się dowiedzieć, czy poszło tylko o kasę, czy też była opcja pozostania ale z pełnią władzy i odejściem p.Zuba względnie dostaniem przez Janasa od Właściciela możliwości kompletnego nie liczenia się p.Zubem.
Niestety, pewnie się nigdy nie dowiem i będę się opierał na przypuszczeniach.
Kończąc temat Janasa, chciałbym z wiarygodnego źródła się dowiedzieć, czy poszło tylko o kasę, czy też była opcja pozostania ale z pełnią władzy i odejściem p.Zuba względnie dostaniem przez Janasa od Właściciela możliwości kompletnego nie liczenia się p.Zubem.
Niestety, pewnie się nigdy nie dowiem i będę się opierał na przypuszczeniach.
Janas na pewno nie poszedł tylko za pieniędzmi. Poszedł za pieniędzmi i wizją realizowania w pełni swoich ambicji. Dziwi mnie tylko to, że nie zależało mu na wygryzieniu J.M. Bakero ze stanowiska. Choć na stołku dyrektora sportowego w lato chłodno, w zimę śnieg na łeb nie leci, a i z pracy trudniej zwolnić.
Autor: Rosi (użytkownik: 23746, komentarzy: 168)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:19
michu kk napisał(a):
www.widzewiak.pl/newsroom/13128,Janas-Chce-zostac-w-Widzewie-na-lata-
"- Kiedy Widzew oficjalnie zgłosił się do pana?
- W ubiegłą środę otrzymałem pierwszy telefon z Łodzi. W piątek ustaliliśmy wszystkie warunki umowy, a w poniedziałek podpisaliśmy kontrakt."
Janasowi, na zmianę klubu wystarczy 5 dni.
"- Nie miał pan oporów, by przyjąć posadę szkoleniowca, w sytuacji kiedy trenerem był wciąż Waldemar Fornalik?
- Cóż, ja otrzymałem propozycję od władz klubu, a to oni zatrudniają i zwalniają trenerów.TAKI JEST JUŻ TEN ZAWÓD. Po mnie do Bełchatowa przyszedł Rafał Ulatowski."
Widać, że nie przejmuję się, jakie ktoś inny może mieć problemy, gdy Janas podejmie decyzje
"- Kiedy Widzew oficjalnie zgłosił się do pana?
- W ubiegłą środę otrzymałem pierwszy telefon z Łodzi. W piątek ustaliliśmy wszystkie warunki umowy, a w poniedziałek podpisaliśmy kontrakt."
Janasowi, na zmianę klubu wystarczy 5 dni.
"- Nie miał pan oporów, by przyjąć posadę szkoleniowca, w sytuacji kiedy trenerem był wciąż Waldemar Fornalik?
- Cóż, ja otrzymałem propozycję od władz klubu, a to oni zatrudniają i zwalniają trenerów.TAKI JEST JUŻ TEN ZAWÓD. Po mnie do Bełchatowa przyszedł Rafał Ulatowski."
Widać, że nie przejmuję się, jakie ktoś inny może mieć problemy, gdy Janas podejmie decyzje
Już widzę co by mówili kibice, gdyby Janas powiedział "Nie, dziękuję, tu jest już trener". Powiedzieliby pewnie "Do dupy, powinni najpierw zwolnić Fornalika, a potem proponować Janasa. Teraz taki trener nam przeszedł koło nosa....".
Łatwo jest pisać post factum, a nie kojarzę żeby pojawiły się liczne głosy oburzone postawą Janasa, kiedy podpisywał kontrakt z nami. Wszyscy byli zadowoleni, bo przecież cel uświęca środki... Dopiero potem, jak Janas stał się bleeeeee to temat był wałkowany.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:15
anty łks napisał(a):
www.widzewiak.pl/newsroom/13128,Janas-Chce-zostac-w-Widzewie-na-lata- Pozwolę wtrącić się w dyskusje.Napisałeś o odejściu Janasa w sposób wskazujący , iż była to decyzja podyktowana konfliktem z Zubem . Może tak było , tego nie wiemy.Tylko dlaczego pan Janas nie zrezygnował po zakończonym sezonie ze swojego stanowiska , skoro tak bardzo nie odpowiadało mu zarządzanie w klubie ( Zub ). Prawda jest taka , że nas wydymał i poleciał po pieniążki Wojciechowskiego. Sprawy wewnątrz kluby nie były tutaj najważniejsze.
"- Kiedy Widzew oficjalnie zgłosił się do pana?
- W ubiegłą środę otrzymałem pierwszy telefon z Łodzi. W piątek ustaliliśmy wszystkie warunki umowy, a w poniedziałek podpisaliśmy kontrakt."
Janasowi, na zmianę klubu wystarczy 5 dni.
"- Nie miał pan oporów, by przyjąć posadę szkoleniowca, w sytuacji kiedy trenerem był wciąż Waldemar Fornalik?
- Cóż, ja otrzymałem propozycję od władz klubu, a to oni zatrudniają i zwalniają trenerów.TAKI JEST JUŻ TEN ZAWÓD. Po mnie do Bełchatowa przyszedł Rafał Ulatowski."
Widać, że nie przejmuję się, jakie ktoś inny może mieć problemy, gdy Janas podejmie decyzje
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 1049)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:11
anty łks napisał(a):
Ja nie napisałem w sposób wskazujący. Ja nie mam żadnej wiedzy na ten temat. Wszystko piszę w trybie przypuszczającym. Pozwolę wtrącić się w dyskusje.Napisałeś o odejściu Janasa w sposób wskazujący , iż była to decyzja podyktowana konfliktem z Zubem . Może tak było , tego nie wiemy.Tylko dlaczego pan Janas nie zrezygnował po zakończonym sezonie ze swojego stanowiska , skoro tak bardzo nie odpowiadało mu zarządzanie w klubie ( Zub ). Prawda jest taka , że nas wydymał i poleciał po pieniążki Wojciechowskiego. Sprawy wewnątrz kluby nie były tutaj najważniejsze.
Sprawdź: Napisałem jedynie, że na miejscu Sylwestra Cacka, w przypadku ewentualnej niemożności współpracy duetu Zub - Janas postawił bym bez wahania na tego drugiego.
Napisałem też, że byłby w stanie zrozumieć utytułowanego trenera i piłkarza, gdyby nie chciał na dłuższą metę zaakceptować szefa, który decyduje mu o wszystkich transferach, a sam nie ma ani osiągnięć trenerskich ani piłkarskich.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:07
Rosi napisał(a):
No to sporo nas łączy :) Gdyby nie koniki, to nie oglądał bym LM na Piłsudskiego. Janas z pewnością był gwarantem sukcesu, jednak nie na kieszeń Cacka (specjalnie nie używam słowa Widzew). Dla Ciebie był również idealny z racji 'stawiania' na polskich piłkarzy. Wybrał jednak to co było dla niego lepsze i należy o tym zapomnieć. Jakby się nie starali, to by go już prawdopodobnie nie utrzymali w klubie, bo decyzja zapewne została podjęta już w zimie.
A co do charakteru i biletów, to mój 'zrodził się' w biletach kupowanych często od koników (nie z racji przekonań, ale konieczności), za 3-4 krotnie wyższą sumę, niż w kasie. ;)
A co do charakteru i biletów, to mój 'zrodził się' w biletach kupowanych często od koników (nie z racji przekonań, ale konieczności), za 3-4 krotnie wyższą sumę, niż w kasie. ;)
Kończąc temat Janasa, chciałbym z wiarygodnego źródła się dowiedzieć, czy poszło tylko o kasę, czy też była opcja pozostania ale z pełnią władzy i odejściem p.Zuba względnie dostaniem przez Janasa od Właściciela możliwości kompletnego nie liczenia się p.Zubem.
Niestety, pewnie się nigdy nie dowiem i będę się opierał na przypuszczeniach.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:06
przemeq napisał(a):
ojjj michu kk
Niepotrzebnie Ci się "nie" wpisało w przedostatnim zdaniu. ;)
Niepotrzebnie Ci się "nie" wpisało w przedostatnim zdaniu. ;)
sorka,
taka niefrasobliwość jest we mnie, od czasu, kiedy uświadomiłem sobie, że weekend się kończy :) i to jest chyba przyczyną tego błędu :D
sorki za błąd
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 1049)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:05
Pozwolę wtrącić się w dyskusje.Napisałeś o odejściu Janasa w sposób wskazujący , iż była to decyzja podyktowana konfliktem z Zubem . Może tak było , tego nie wiemy.Tylko dlaczego pan Janas nie zrezygnował po zakończonym sezonie ze swojego stanowiska , skoro tak bardzo nie odpowiadało mu zarządzanie w klubie ( Zub ). Prawda jest taka , że nas wydymał i poleciał po pieniążki Wojciechowskiego. Sprawy wewnątrz kluby nie były tutaj najważniejsze.
Autor: anty łks (użytkownik: 24441, komentarzy: 455)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:03
Czerwony napisał(a):
Cóż, to wielce prawdopodobne - oczywiście mówię o pierwszym zdaniu ;) Czyli nasz kochany Magister cZUBinho był by na pierwszym miejscu.Ja tam wierzę w Andrzeja Kretka.Kto wie czy taki Janas by się nie oclał ja w reprezentacji i by go szukali cały dzień.
Jeśli spojrzeć na trenerskie i piłkarskie osiągnięcia obu panów, to można zrozumieć dlaczego jeden mógł nie chcieć aby jego szefem i osobą akceptującą wiele jego posunięć był drugi...
Co innego, gdyby trener bez sukcesów był dyrektorem nie wtrącającym się, czy wręcz mającym taki zakaz....
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:02
Zbyk napisał(a):
Janas z pewnością był gwarantem sukcesu, jednak nie na kieszeń Cacka (specjalnie nie używam słowa Widzew). Dla Ciebie był również idealny z racji 'stawiania' na polskich piłkarzy. Wybrał jednak to co było dla niego lepsze i należy o tym zapomnieć. Jakby się nie starali, to by go już prawdopodobnie nie utrzymali w klubie, bo decyzja zapewne została podjęta już w zimie. Rosi1910
Ja się nie obrażam, ja po prostu będę człowiekiem z charakterem który kupuje bilety. Proste :)
A jeśli pytasz, to o wiele bardziej nie podoba mi się to, że pozwolono odejść Pawłowi Janasowi. To według mnie był taki trener, któremu należało dać pełnię władzy. Gdybym to ja decydował, to bym zapytał Janasa z kim chce pracować i zwolnił wszystkich, którzy nie zyskają jego aprobaty.
Ja się nie obrażam, ja po prostu będę człowiekiem z charakterem który kupuje bilety. Proste :)
A jeśli pytasz, to o wiele bardziej nie podoba mi się to, że pozwolono odejść Pawłowi Janasowi. To według mnie był taki trener, któremu należało dać pełnię władzy. Gdybym to ja decydował, to bym zapytał Janasa z kim chce pracować i zwolnił wszystkich, którzy nie zyskają jego aprobaty.
A co do charakteru i biletów, to mój 'zrodził się' w biletach kupowanych często od koników (nie z racji przekonań, ale konieczności), za 3-4 krotnie wyższą sumę, niż w kasie. ;)
Autor: Rosi (użytkownik: 23746, komentarzy: 168)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 21:00
Czerwony napisał(a):
Miało być ochlał i jak.Sorka za dwa posty. Czyli nasz kochany Magister cZUBinho był by na pierwszym miejscu.Ja tam wierzę w Andrzeja Kretka.Kto wie czy taki Janas by się nie oclał ja w reprezentacji i by go szukali cały dzień.
Dobrej nocy Widzewiacy :)
Autor: Czerwony (użytkownik: 13436, komentarzy: 427)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 20:59
Zbyk napisał(a):
Czyli nasz kochany Magister cZUBinho był by na pierwszym miejscu.Ja tam wierzę w Andrzeja Kretka.Kto wie czy taki Janas by się nie oclał ja w reprezentacji i by go szukali cały dzień. Rosi1910
Ja się nie obrażam, ja po prostu będę człowiekiem z charakterem który kupuje bilety. Proste :)
A jeśli pytasz, to o wiele bardziej nie podoba mi się to, że pozwolono odejść Pawłowi Janasowi. To według mnie był taki trener, któremu należało dać pełnię władzy. Gdybym to ja decydował, to bym zapytał Janasa z kim chce pracować i zwolnił wszystkich, którzy nie zyskają jego aprobaty.
Ja się nie obrażam, ja po prostu będę człowiekiem z charakterem który kupuje bilety. Proste :)
A jeśli pytasz, to o wiele bardziej nie podoba mi się to, że pozwolono odejść Pawłowi Janasowi. To według mnie był taki trener, któremu należało dać pełnię władzy. Gdybym to ja decydował, to bym zapytał Janasa z kim chce pracować i zwolnił wszystkich, którzy nie zyskają jego aprobaty.
Autor: Czerwony (użytkownik: 13436, komentarzy: 427)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 20:54
Rosi napisał(a):
Rosi1910 Zbyku, czytam Cie często z uśmiechem na twarzy, bo widzę, że większość Twoich wypowiedzi naprawdę wzbogaca dyskusje, jednak czasem nie rozumiem Twojego toku myślenia. Uparłeś się jak 7 latek, że w klubie wszystkim rządzi PR, bo ułożyli jedno niesamowicie żenujące hasło. Gdy pierwszy raz je zobaczyłem, to myślałem, że mi się coś przywidziało. Jednak chłopaki zrozumieli, że tekst był odrobinę nietrafiony i jakoś nie widzę nigdzie teraz tej cudownej dewizy. Cackowie nie są rodziną o wielkich sportowych tradycjach, nie wywodzą się nawet z tzw. 'starych pieniędzy', więc nie posiadają ani doświadczenia sportowego, ani nie wyssali z mlekiem umiejętności do zarządzania. Są zwykłymi ludźmi, jak ja, czy Ty. Po prostu pan Sylwester miał w życiu trochę szczęścia. Więc proszę Cię, odpowiedz mi, czemu się tak na to uwziąłeś, co Tobą kieruje, żeby tak głupio (w moim mniemaniu) tupać nóżką? Czemu nie umiesz zrozumieć, że każdy może się pomylić i należy mu dać drugą, trzecią i setki kolejnych szans? Ty im z powodu takiej błahostki żałujesz nawet jednej kolejnej? Nie zdarzyło Ci się nigdy pomylić?
Ja się nie obrażam, ja po prostu będę człowiekiem z charakterem który kupuje bilety. Proste :)
A jeśli pytasz, to o wiele bardziej nie podoba mi się to, że pozwolono odejść Pawłowi Janasowi. To według mnie był taki trener, któremu należało dać pełnię władzy. Gdybym to ja decydował, to bym zapytał Janasa z kim chce pracować i zwolnił wszystkich, którzy nie zyskają jego aprobaty.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 20:52
JarekPomorska napisał(a):
Co racja to racja ale takie pierwsze wrażenie :) wgl fajnie by było gdyby na Widzewiaku zrobiono taki felieton "Najwięksi Widzewiacy", ja bym pewnie z niecierpliwością czekał na każdy kolejny artykuł :D powiedzmy sobie szczerze ze stylu Arrero nawet dobrze nie poznalismy ;) a z filmików ciezko ocenic styl gry Arriero.
Autor: Patryko16 (użytkownik: 24267, komentarzy: 18)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 20:37
Zbyk napisał(a):
Zbyku, czytam Cie często z uśmiechem na twarzy, bo widzę, że większość Twoich wypowiedzi naprawdę wzbogaca dyskusje, jednak czasem nie rozumiem Twojego toku myślenia. Uparłeś się jak 7 latek, że w klubie wszystkim rządzi PR, bo ułożyli jedno niesamowicie żenujące hasło. Gdy pierwszy raz je zobaczyłem, to myślałem, że mi się coś przywidziało. Jednak chłopaki zrozumieli, że tekst był odrobinę nietrafiony i jakoś nie widzę nigdzie teraz tej cudownej dewizy. Cackowie nie są rodziną o wielkich sportowych tradycjach, nie wywodzą się nawet z tzw. 'starych pieniędzy', więc nie posiadają ani doświadczenia sportowego, ani nie wyssali z mlekiem umiejętności do zarządzania. Są zwykłymi ludźmi, jak ja, czy Ty. Po prostu pan Sylwester miał w życiu trochę szczęścia. Więc proszę Cię, odpowiedz mi, czemu się tak na to uwziąłeś, co Tobą kieruje, żeby tak głupio (w moim mniemaniu) tupać nóżką? Czemu nie umiesz zrozumieć, że każdy może się pomylić i należy mu dać drugą, trzecią i setki kolejnych szans? Ty im z powodu takiej błahostki żałujesz nawet jednej kolejnej? Nie zdarzyło Ci się nigdy pomylić? Odmrożne uszy bolą bardziej niż wydatek paru złotych więcej.
A Tobie się podobało jak rozumiem hasło o charakterze?
A Tobie się podobało jak rozumiem hasło o charakterze?
Autor: Rosi (użytkownik: 23746, komentarzy: 168)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 20:34
powiedzmy sobie szczerze ze stylu Arrero nawet dobrze nie poznalismy ;) a z filmików ciezko ocenic styl gry Arriero.
Autor: JarekPomorska (użytkownik: 25089, komentarzy: 246)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 20:30
Rafal73 napisał(a):
Ludzie :) powiem szczerze że to co robił Boniek jest imponujące... To ja jeszcze dorzucę mały dodatek do komentarza romwidzew-a
www.youtube.com/watch?v=sBgoeq36KgA&feature=player_embedded#!
www.sport.interia.pl/pilka-nozna/news/boniek-polska-pilka-umiera,1503409
www.youtube.com/watch?v=sBgoeq36KgA&feature=player_embedded#!
www.sport.interia.pl/pilka-nozna/news/boniek-polska-pilka-umiera,1503409
Wiem że może mi się za to oberwać ale jak patrze na te filmiki i porównam to z filmikiem Arriero to styl gry dość podobny :) oczywiście mówie o stylu gry nie porównuje w żadnym wypadku umiejętności :)
Autor: Patryko16 (użytkownik: 24267, komentarzy: 18)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 20:26
michu kk napisał(a):
michu kk www.widzewiak.pl/newsroom/13126,Reprezentant-Litwy-na-testach-w-Widzewie
"Maleją natomiast szanse na transfer Łukasza Grzeszczyka (na zdjęciu). Widzew chciałby pozyskać 22-letniego pomocnika z Wisły Płock, ale on ma ponoć zbyt wygórowane oczekiwania finansowe. Jeśli z nich nie zejdzie, to do transferu nie dojdzie. Widzew zresztą nie musi go kupować za wszelką cenę, ponoć ma w zanadrzu innego kandydata do gry na środku pomocy."
wiem, ze to jest stare, ale troszkę szkoda, że Grzeszczyk nie spuścił z ceny. Tak to byłby za drogi, i by wzięli kogoś lepszego. :)
"Maleją natomiast szanse na transfer Łukasza Grzeszczyka (na zdjęciu). Widzew chciałby pozyskać 22-letniego pomocnika z Wisły Płock, ale on ma ponoć zbyt wygórowane oczekiwania finansowe. Jeśli z nich nie zejdzie, to do transferu nie dojdzie. Widzew zresztą nie musi go kupować za wszelką cenę, ponoć ma w zanadrzu innego kandydata do gry na środku pomocy."
wiem, ze to jest stare, ale troszkę szkoda, że Grzeszczyk nie spuścił z ceny. Tak to byłby za drogi, i by wzięli kogoś lepszego. :)
Niepotrzebnie Ci się "nie" wpisało w przedostatnim zdaniu. ;)
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 1979)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 20:17
www.widzewiak.pl/newsroom/13126,Reprezentant-Litwy-na-testach-w-Widzewie
"Maleją natomiast szanse na transfer Łukasza Grzeszczyka (na zdjęciu). Widzew chciałby pozyskać 22-letniego pomocnika z Wisły Płock, ale on ma ponoć zbyt wygórowane oczekiwania finansowe. Jeśli z nich nie zejdzie, to do transferu nie dojdzie. Widzew zresztą nie musi go kupować za wszelką cenę, ponoć ma w zanadrzu innego kandydata do gry na środku pomocy."
wiem, ze to jest stare, ale troszkę szkoda, że Grzeszczyk nie spuścił z ceny. Tak to byłby za drogi, i by wzięli kogoś lepszego. :)
"Maleją natomiast szanse na transfer Łukasza Grzeszczyka (na zdjęciu). Widzew chciałby pozyskać 22-letniego pomocnika z Wisły Płock, ale on ma ponoć zbyt wygórowane oczekiwania finansowe. Jeśli z nich nie zejdzie, to do transferu nie dojdzie. Widzew zresztą nie musi go kupować za wszelką cenę, ponoć ma w zanadrzu innego kandydata do gry na środku pomocy."
wiem, ze to jest stare, ale troszkę szkoda, że Grzeszczyk nie spuścił z ceny. Tak to byłby za drogi, i by wzięli kogoś lepszego. :)
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 1049)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 19:29
www.youtube.com/watch?v=XT8iqkiXDuw&feature=related
I jeszcze taki rodzynek :-)
I jeszcze taki rodzynek :-)
Autor: PeterSteele (użytkownik: 23829, komentarzy: 1043)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 19:11
romwidzew napisał(a):
To ja jeszcze dorzucę mały dodatek do komentarza romwidzew-a Dla młodszych kibiców, którzy nie mieli okazji zobaczyć Zbigniewa Bońka w akcji - lektura obowiązkowa.
h ttp://www.futbol.pl/artykul/90121.html
Dla starszych kibiców polecam filmiki - dla przypomnienia.
h ttp://www.futbol.pl/artykul/90121.html
Dla starszych kibiców polecam filmiki - dla przypomnienia.
www.youtube.com/watch?v=sBgoeq36KgA&feature=player_embedded#!
www.sport.interia.pl/pilka-nozna/news/boniek-polska-pilka-umiera,1503409
Autor: Rafal73 (użytkownik: 25293, komentarzy: 900)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 18:24
Dla młodszych kibiców, którzy nie mieli okazji zobaczyć Zbigniewa Bońka w akcji - lektura obowiązkowa.
h ttp://www.futbol.pl/artykul/90121.html
Dla starszych kibiców polecam filmiki - dla przypomnienia.
h ttp://www.futbol.pl/artykul/90121.html
Dla starszych kibiców polecam filmiki - dla przypomnienia.
Autor: romwidzew (użytkownik: 24096, komentarzy: 1102)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 18:20
Dla młodszych kibiców, którzy nie mieli okazji widzieć w akcji Zbigniewa Bońka -lektura obowiązkowa
http://www.futbol.pl/artykul/90121.html
Dla starszych kibiców polecam filmiki - dla przypomnienia.
http://www.futbol.pl/artykul/90121.html
Dla starszych kibiców polecam filmiki - dla przypomnienia.
Autor: romwidzew (użytkownik: 24096, komentarzy: 1102)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 17:43
"Polonia pilnie poszukuje napastnika, bo komplikuje się sprawa z Dawidem Nowakiem. 26-letni napastnik na początku lipca podpisał z Polonią trzyletni kontrakt, obowiązujący jednak od stycznia. Klub z Konwiktorskiej miał nadzieję, że działacze Bełchatowa zgodzą się puścić swojego gracza za 200 tysięcy euro, ale ich taka kwota nie interesuje. - Był u nich Józef Oleksy (b. premier, obecnie pracownik J.W. Construction) i usłyszał, że o mniejszej sumie niż 500 tysięcy euro nie chcą słyszeć. Mamy tyle zapłacić za jego pół roku gry? To niepoważne! - denerwuje się Wojciechowski, który chyba pogodził się już z myślą, że dostanie tego zawodnika dopiero po zakończeniu rundy jesiennej.
Takie rozwiązanie nie jest jednak na rękę Nowakowi, który nie chciałby tracić pół roku gry, trenując z Młodą Ekstraklasą PGE GKS, bez możliwości uczestniczenia w spotkaniach. Według informacji płynących z Bełchatowa, nie jest powiedziane, że Nowak w ogóle przejdzie na Konwiktorską. Podobno piłkarz zastanawia się nad rozwiązaniem podpisanej niedawno z Polonią umowy. - W jego kontrakcie faktycznie jest zapis, że w ciągu tych sześciu miesięcy może go wypowiedzieć - potwierdza Wojciechowski. Nie chce jednak zdradzić szczegółów. Mówi tylko: - Jeżeli on jest tak mało inteligentny, że zdecyduje się zrezygnować z tego, co trzyma w ręku, to trudno - mówi szef Polonii."
Hehehe, jeszcze Wojciechowski się obrazi jak 380 tyś euro nie pomoże pozyskać Nowaka i już na dniach zrezygnuje z zabawy w gównoklasę...
Takie rozwiązanie nie jest jednak na rękę Nowakowi, który nie chciałby tracić pół roku gry, trenując z Młodą Ekstraklasą PGE GKS, bez możliwości uczestniczenia w spotkaniach. Według informacji płynących z Bełchatowa, nie jest powiedziane, że Nowak w ogóle przejdzie na Konwiktorską. Podobno piłkarz zastanawia się nad rozwiązaniem podpisanej niedawno z Polonią umowy. - W jego kontrakcie faktycznie jest zapis, że w ciągu tych sześciu miesięcy może go wypowiedzieć - potwierdza Wojciechowski. Nie chce jednak zdradzić szczegółów. Mówi tylko: - Jeżeli on jest tak mało inteligentny, że zdecyduje się zrezygnować z tego, co trzyma w ręku, to trudno - mówi szef Polonii."
Hehehe, jeszcze Wojciechowski się obrazi jak 380 tyś euro nie pomoże pozyskać Nowaka i już na dniach zrezygnuje z zabawy w gównoklasę...
Autor: PeterSteele (użytkownik: 23829, komentarzy: 1043)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 17:18
vavarsam napisał(a):
Odmrożne uszy bolą bardziej niż wydatek paru złotych więcej. na zlosc mamie odmroz sobie uszy
A Tobie się podobało jak rozumiem hasło o charakterze?
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 17:15
Zbyk napisał(a):
na zlosc mamie odmroz sobie uszy Może ja nie jestem obiektywny, bo "nie mam charakteru", ale zgadzam się z Peterem i Kolo1 że bez gry na wysokim poziomie ciężko będzie pozyskiwać nowych stałych widzów. Co do stadionu i infrastruktury to ma ona większe znaczenie dla rodzin, które cenią sobie wygodę, lepsze warunki. Dla faceta interesującego się piłką (ale jeszcze nie fanatyka) strona sportowa jest decydująca i tylko doskonała piłka może być skuteczną reklamą.
Ja biletowiec bez charakteru karnet kupię znów, kiedy zmniejszy się znaczenie PR-u.
Ja biletowiec bez charakteru karnet kupię znów, kiedy zmniejszy się znaczenie PR-u.
Autor: vavarsam (użytkownik: 24407, komentarzy: 367)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 17:13
Q_Q napisał(a):
Nie było jego nazwiska w kadrze, która grała...
FSV Frankfurt - Widzew Łódź 2:3 (0:2)Nie było jego nazwiska w kadrze, która grała...
Bramki:
0:1 Grzelczak (12)
0:2 Grzelczak (38)
0:3 Serwaciński (52)
1:3 Gallego (62)
2:3 Bouhaddouz (81)
Składy:
Widzew: Fabiniak, Broź (46, Ukah), Szymanek, Madera, Ceglarz, Oziębała (64, Budka), Kuklis (46, Serwaciński), Grzeszczyk (46, Panka), Arriero, Grzelczak (46, Grzelak), Tiago (64, Grischok).
FSV: Langer (46, Klandt), Müller, Schlicke (46, Heitmeier), Gledson, Dahlén, Tosunoglu (70, Bouhaddouz), Wunderlich, Mnari (66, Cinaz), Gjasula, Fillinger, Agyemang (46, Gallego).
Czerwone kartki:
Panka, Ceglarz (Widzew)
źródło www.widzewiak.pl
Autor: Rafal73 (użytkownik: 25293, komentarzy: 900)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 16:54
JarekPomorska napisał(a):
gral z Frankfurtem w tym meczu mial odpoczynek ;p ale chyba raczej jest uzupelnieniem kadry
Nie było jego nazwiska w kadrze, która grała...
Autor: Q_Q (użytkownik: 27527, komentarzy: 78)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 16:52
JarekPomorska napisał(a):
Co???? Niemożliwe!!!! gral z Frankfurtem w tym meczu mial odpoczynek ;p ale chyba raczej jest uzupelnieniem kadry
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 16:51
Może ja nie jestem obiektywny, bo "nie mam charakteru", ale zgadzam się z Peterem i Kolo1 że bez gry na wysokim poziomie ciężko będzie pozyskiwać nowych stałych widzów. Co do stadionu i infrastruktury to ma ona większe znaczenie dla rodzin, które cenią sobie wygodę, lepsze warunki. Dla faceta interesującego się piłką (ale jeszcze nie fanatyka) strona sportowa jest decydująca i tylko doskonała piłka może być skuteczną reklamą.
Ja biletowiec bez charakteru karnet kupię znów, kiedy zmniejszy się znaczenie PR-u.
Ja biletowiec bez charakteru karnet kupię znów, kiedy zmniejszy się znaczenie PR-u.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 1306)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 16:49
gral z Frankfurtem w tym meczu mial odpoczynek ;p ale chyba raczej jest uzupelnieniem kadry
Autor: JarekPomorska (użytkownik: 25089, komentarzy: 246)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 16:48
Mam pytanie.
Arriero...
Ten chłopak trenuje z pierwszą drużyną, ME , czy już wyjechał?
Bo nie ma o nim słowa, od dawien dawna.
Arriero...
Ten chłopak trenuje z pierwszą drużyną, ME , czy już wyjechał?
Bo nie ma o nim słowa, od dawien dawna.
Autor: Q_Q (użytkownik: 27527, komentarzy: 78)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 16:39
Spokojnie panowie ! :D Ja znam jeszcze 4 osoby co kupują karnet, ja także w tym tygodniu, najprawdopodobniej jakoś pod koniec tygodnia. Także to nie koniec :D Wyśrubuje się rekord zobaczycie :D
Autor: [1910]adamo[1910] (użytkownik: 24364, komentarzy: 602)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 16:31
kolo1 napisał(a):
ale sprzedaż karnetów nie kończy się na pierwszym meczu. 10-tego to będziemy już po pierwszym meczu i to z mistrzem Polski. W tej rundzie wbrew pozorom klub może więcej zarobić jak karnetów będzie mniej , bo jest dużo meczów na których będzie komplet a bilet wychodzi drożej.
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 1049)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 16:07
kolo1 napisał(a):
nie do końca się zgodzę, gdybym chciał nabyć karnet to odżałowałbym bym te parę stów (a nie zarabiam kokosów, raptem 1500 netto), problem u mnie polega na tym, że mam nienormowany czas pracy (często przejeżdżam obok stadionu w trakcie meczu, wsparcie klubu to jedno, ale trudno, żebym wykładał kasę na czas kiedy mnie nie będzie na meczu) - choć zgodzę się, że wielu po szalu odkłada zakup na czas gdy kasa dopiero wpłynęła - wtedy można poszaleć, a później się martwić o deficyt.. Ilość zakupionych karnetów zbliżyła się do 4 tyś i gwałtownie spadło tempo nabywania następnych. Mam nadzieje że jeszcze trochę ludzi zmobilizuje jakość przeciwników w tej rundzie. Jeżeli ilość karnetów tylko nieznacznie przekroczy liczbę z poprzedniej rundy będzie to znak że jest to max co można uzyskać bez nowego stadionu i walki o wysokie cele.
wolę jednak zapłacić za bilet więcej, ale obaczyć cały mecz na spokojnie
Autor: kibic wdz (niezalogowany)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 15:58
kolo1 napisał(a):
Ci co na Widzewie byli zawsze to będą i teraz, nie zmieni tego znacząco czy gramy z Kluczborkiem czy z Legią. Tak jak napisałeś kolejnych Widzewiaków pozyskać można tylko grając o puchary i zachęcając nowym, ładnym i wygodnym stadionem...niestety. Nie licząc oczywiście naszych dzieci, kuzynów, bratanków itp. Ilość zakupionych karnetów zbliżyła się do 4 tyś i gwałtownie spadło tempo nabywania następnych. Mam nadzieje że jeszcze trochę ludzi zmobilizuje jakość przeciwników w tej rundzie. Jeżeli ilość karnetów tylko nieznacznie przekroczy liczbę z poprzedniej rundy będzie to znak że jest to max co można uzyskać bez nowego stadionu i walki o wysokie cele.
Autor: PeterSteele (użytkownik: 23829, komentarzy: 1043)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 15:56
michu kk napisał(a):
10-tego to będziemy już po pierwszym meczu i to z mistrzem Polski. W tej rundzie wbrew pozorom klub może więcej zarobić jak karnetów będzie mniej , bo jest dużo meczów na których będzie komplet a bilet wychodzi drożej. ale pamiętajmy, że jest koniec miesiąca :D
Większość ludzi wypłatę dostaje albo 10, albo ostatniego, albo 1 dnia miesiąca.
Zobaczymy jak będzie późnej !!
Większość ludzi wypłatę dostaje albo 10, albo ostatniego, albo 1 dnia miesiąca.
Zobaczymy jak będzie późnej !!
Autor: kolo1 (użytkownik: 24597, komentarzy: 10)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 15:45
ale pamiętajmy, że jest koniec miesiąca :D
Większość ludzi wypłatę dostaje albo 10, albo ostatniego, albo 1 dnia miesiąca.
Zobaczymy jak będzie późnej !!
Większość ludzi wypłatę dostaje albo 10, albo ostatniego, albo 1 dnia miesiąca.
Zobaczymy jak będzie późnej !!
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 1049)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 15:40
Ilość zakupionych karnetów zbliżyła się do 4 tyś i gwałtownie spadło tempo nabywania następnych. Mam nadzieje że jeszcze trochę ludzi zmobilizuje jakość przeciwników w tej rundzie. Jeżeli ilość karnetów tylko nieznacznie przekroczy liczbę z poprzedniej rundy będzie to znak że jest to max co można uzyskać bez nowego stadionu i walki o wysokie cele.
Autor: kolo1 (użytkownik: 24597, komentarzy: 10)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 15:39
JarekPomorska napisał(a):
Popieram ;P przydalo by sie ze 2 sparingi w Łodzi rozegrać na zachęcenie kolejnych osób na karnecik ;p
Autor: CzeRwonyFan (użytkownik: 26163, komentarzy: 276)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 15:27
Adminie, literówka:
Paderborn
nie Paderboron ;)
Paderborn
nie Paderboron ;)
Autor: RTS Bałuty (użytkownik: 25900, komentarzy: 341)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 15:25
a sa jakies sparingi przewidziane, bo zeczywiscie byloby to dobrym pomyslem.
Autor: jorgos77 (użytkownik: 23918, komentarzy: 26)
Niedziela, 25 lipca 2010 godz. 14:30
przydalo by sie ze 2 sparingi w Łodzi rozegrać na zachęcenie kolejnych osób na karnecik ;p
Autor: JarekPomorska (użytkownik: 25089, komentarzy: 246)


